Ciekawostki

Tczew na morzach i oceanach

"Tczew" trzykrotnie zatopiony

Pierwszy statek „Tczew” pierwotnie nazywał się „Jung” i został zbudowany w 1924 roku w holenderskiej stoczni N.V. Scheepswerften v/h H. Bodewes Millingen. Zakupiony przez Żeglugę Polską 8 listopada 1927 r., przypłynął do Gdyni 7 grudnia 1927 roku.  Pływał jako tramp w żegludze małej transportując węgiel do Danii i Niemiec.

„Tczew” zdobył rozgłos w 1929 roku dryfowaniem w lodach na Zatoce Kilońskiej i Meklemburskiej. Ostra zima spowodowała zamarznięcie Bałtyku u wybrzeży Danii i Niemiec, który uwięził na prawie 40 dni pięć statków, w tym nasz drobnicowiec. Trudną sytuację załogi poprawiał niewątpliwie ładunek węgla, z którym płynęli. Pozwalało to ogrzewać jedno z pomieszczeń statku, natomiast zapasy żywności były dostarczane drogą lotniczą. Długotrwały napór lodu spowodował uszkodzenie kadłuba wszystkich uwięzionych statków, którym zaczęło grozić zatonięcie. W szczególnie ciężkim położeniu był właśnie "Tczew", który zaczął  nabierać wody. Statki zostały uratowane dzięki akcji rządu Republiki Weimarskiej, który wysłał w charakterze lodołamacza znany nam z historii pancernik Schelzwig-Holstein.

Po koniecznych naprawach od kwietnia 1930 r. „Tczew” obsługiwał razem ze statkiem „Chorzów” pierwszą polską linię regularną Gdynia/Gdańsk – Lipawa – Ryga – Tallin – Helsinki. Później pływał w trampingu lub na różnych liniach regularnych w żegludze małej, m. in. do Hamburga i zachodniej Finlandii.

5 grudnia 1938 r. wydarzył się tragiczny wypadek w porcie Gdańskim, na skutek utraty stateczności  podczas wadliwego załadunku blachy „Tczew” zatonął. Zginęło 2 członków załogi – asystent maszynowy i palacz. Po podniesieniu z dna (27.12.38) statek znalazł się w stoczni w Gdyni, gdzie pozostał do wybuchu wojny. Został użyty do zablokowania jednego z wejść do portu gdyńskiego, w którym został celowo zatopiony. Niemcy podnieśli statek i po wyremontowaniu wcielili go do służby jako "Dirschau". Statek zatonął „ostatecznie” 2 grudnia 1942r., przypuszczalnie na minie, w drodze z Gdańska do Rygi na północ zachód od Lipawy.

Dane techniczne drobnicowca Tczew.

 

Typ statku: drobnicowiec
Stocznia: N.V. Scheepswerften v/h H. Bodewes Millingen (Holandia)
Rok budowy: 1924
Uwagi: zatopiony 6 sierpnia 1942 przez U-66
Wyporność: 760 BRT / 344 NRT
Nośność: 1.020 ton
Wymiary: długość - 55,3 m,
szerokość - 8,6 m,
zanurzenie - 3,8
Napęd: parowiec, 1 maszyna tłokowa potrójnego rozpr. 3-cyl., 600 KM, 1 śruba
Prędkość: 9 węzłów
Budowa statku: 1 pokład, 2 ładownie

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

„Tczew II" przeciera szlak

Drugi statek ochrzczony jako  „Tczew” miał o wiele więcej szczęścia. Zbudowany dla Polskiej Żeglugi Morskiej w 1958 roku w Stoczni Szczecińska im. A. Warskiego parowiec o wyporności 3200 BRT, na stałe wpisał się do historii polskiej żeglugi. Jako pierwszy statek (nie tylko z polski, ale też z krajów bloku wschodniego) przetarł szlak do uzyskujących niepodległość państw afryki zachodniej. Dowodzony przez kpt. żeglugi wielkiej Witolda Górskiego „Tczew” wypłynął ze Szczecina z ładunkiem cementu kierując się do portów niepodległej Gwinei i Ghany. Kraje te,  świeżo wyzwolone z kolonializmu, dzięki swoim bogactwom naturalnym kupowały duże ilości towarów na całym świecie.

28 grudnia 1958 roku „Tczew” przypłynął do Ghany. Na miejscu okazało się, ze nadbrzeże portu nadal należało jeszcze do brytyjskiej kompani kolonialnej The West Africa Lines Conference, znanej jako WALCON. Z przyczyn politycznych odmówiła ona rozładunku "Tczewa". Rejs nie zakończył się niepowodzeniem tylko dzięki pomocy przedstawiciela rządu ... ZSRR. Powiadomiony o problemach handlowej misji Polaków, za pośrednictwem rządu Gwinei, wymógł na Brytyjczykach rozładunek. Jednak pojawił się kolejny kłopot - brak infrastruktury portowej. Rozładunek musiał być prowadzony z redy za pośrednictwem łodzi, co spowodowało  długotrwały postój jak i duże straty w ładunku. Do Polski statek wrócił z ładunkiem rudy i nasion oleistych. Wyprawa „Tczewa” zapoczątkowała bardzo dochodowy szlak zachodnioafrykański. Po powrocie do Polski „Tczew” pływał także w tzw. moście węglowym ze Szczecina do Danii. W 1976 roku statek został sprzedany do Polskich Linii Oceanicznych. Dalszych szczegółów o służbie brak.

fb2