Dr Mieczysław Węglewski
Regulamin forum
1. Treści i załączniki umieszczane w postach mogą być użyte w działalności Dawnego Tczewa przy zachowaniu dbałości o dane wrażliwe.
1. Treści i załączniki umieszczane w postach mogą być użyte w działalności Dawnego Tczewa przy zachowaniu dbałości o dane wrażliwe.
-
mirza3
- Budnik

- Reakcje:
- Posty: 499
- Rejestracja: 6 lut 2011, o 20:29
- Lokalizacja: Gdańsk
- Podziękował;: 382 razy
- Otrzymał podziękowań: 82 razy
- Płeć:
- Kontakt:
Dr Mieczysław Węglewski
Ostatni lekarz 'Kolebki Nawigatorów"
Mieczysław Węglewski był przybyszem z daleka, którego koleje losu, wytyczone przez dziejowe zawieruchy, przywiodły na ziemię tczewską.
Urodził się 10 czerwca 1894 roku w Rudeńce - majątku rodziców, w powiecie kostopolskim na Wołyniu. Po ukończeniu szkoły średniej studiował na Wydziałe Prawa Uniwersytetu Kijowskiego. Studia musiał przerwać po wybuchu rewolucji bolszewickiej, zagrożony prześladowaniami jako Polak, ziemianin i inteligent. W przebraniu wydostał się w z Kijowa i dotarł do Warszawy. Tam wstąpił do odradzającego się Wojska Polskiego. Był dowódcą kompanii karabinów maszynowych w 6 pułku piechoty Legionów, z którym przebył jego szlak bojowy.
Wojnę zakończył w stopniu porucznika, jako kawaler Srebrnego Krzyża Orderu Virtuti Militari. W 1921 roku rozpoczął studia na Wydziale Medycznym Uniwersytetu Warszawskiego. Po ich ukończeniu w 1926 roku, odbył praktykę w szpitalu w Tworkach. W czerwcu tegoż roku przyjął otrzymaną od dyrektora Antoniego Garnuszewskiego, propozycję objęcia stanowiska lekarza Szkoły Morskiej w Tczewie.
W dwa dni po przybyciu do Tczewa, zaokrętował się w Gdyni na szkolny bark "Lwów", na którego pokładzie wyruszył w swój pierwszy rejs przez Oxelösund do Sztokholmu i z powrotem przez Wyspy Alandzkie, Helsinki, Tallin i Lipawę. Jesienią 1926 uczestniczył w kolejnym rejsie, do Gandawy, skąd "Lwów" przewoził ładunek fosfatów do Rostocku.
Swoje wrażenia z tych i następnych rejsów udokumentował w bogatym prywatnym albumie, przekazanym po latach Muzeum Wisły, a którego kopia dostępna jest obecnie w dziale archiwaliów cyfrowych Miejskiej Biblioteki Publicznej w Tczewie.
Statek Szkolny "Lwów"
W roku 1927 uczestniczył w dwóch rejsach, wiosennym do wysp archipelagu Moonsundu na Bałtyku, na zachód od estońskich wybrzeży oraz w dłuższym - na Maderę, podczas którego uczniowie Szkoły Morskiej odbywali praktyki letnie. Podczas tego właśnie rejsu, w Funchal na Maderze, przyszło mu po raz pierwszy udzielać pomocy medycznej członkowi załogi statku - uczniowi z zapaleniem wyrostka robaczkowego. Sytuacja wydawała się beznadziejna, gdyż nie miał możliwości wykonania zabiegu na "Lwowie" ani też środków na opłacenie szpitala na Maderze. Zaaplikował choremu leki i umieścił go na szybkim statku płynącym do Antwerpii, skąd chory pociągiem pośpiesznym przewieziony został do Warszawy, gdzie operacja została pomyślnie wykonana. Postać dr. Węglewskiego pojawia się na kartkach "Kolebki Nawigatorów" Karola Olgierda Borchardta, w dwóch opowiadaniach przedstawiających powrót z rejsu na Maderę - "Apoksymenos" oraz "Trzynaście Beauforta".
Jednak to rejs do Constanzy w 1928 roku, na uroczystości rumuńskich Dni Morza, uczynił go głównym, choć niezbyt fortunnym bohaterem opowiadania "Wiatr" ("Krążownik spod Somosierry"), w którym o mało nie pada ofiarą morskich przesądów Kapitana Kapitanów, jako rzekomy sprawca, nie ustającego przez ponad tydzień, przeciwnego, wschodniego wiatru. Rok 1929, w którym zadecydowano o przeniesieniu Szkoły Morskiej z Tczewa do nowej siedziby w Gdyni, był również rokiem ważnej życiowej decyzji dr. Węglewskiego - małżeństwa z Marią Krużycką. Uroczystość ślubna odbyła się 16 kwietnia w Lnianie, w powiecie świeckim.
Obydwie te okoliczności miały wpływ na to, że zrezygnował z pracy w Szkole Morskiej i pozostał w Tczewie.
Po kmdr. dr. Florianie Hłasce, dr. Zygmuncie Wilkensie i dr. Antonim Wojcieszynie, był czwartym z kolei lekarzem Szkoły Morskiej i ostatnim na jej statku "Lwów", na którym pełnił obowiązki przez 4 lata czyli najdłużej ze wszystkich.
Bark "Lwów" w 1929 roku zakończył swoją służbę jako "Kolebka Nawigatorów" i w roku 1930 został przekazany Marynarce Wojennej na statek-bazę, a następnie, po usunięciu masztów, służył do 1937 roku jako hulk mieszkalny Dywizjonu Łodzi Podwodnych. W 1938 roku został przeznaczony na złom.
Od 1930 roku dr Węglewski rozpoczął praktykę lekarską w Tczewie, wspólpracował z Kolejarską Kasą Chorych oraz przyjmował jako lekarz domowy.
Z Pocztowej, na której upamiętniła go w swoich wspomnieniach Anna Łajming ("Mój Dom"), przeprowadził się na Kościuszki, a później na Nowe Miasto, na Mostową 3.
W sieprniu 1939 roku uczestniczył w wyjaśnianiu okoliczności makabrycznego zabójstwa polskiego żołnierza, szer. Franciszka Michała Różanowskiego, dokonanego przez gdańską Heimwehrę pod Miłobądzem.
Było to niewątpliwie jedną z przyczyn, dla których znalazł się na listach Polaków wytypowanych przez hitlerowskie służby do eksterminacji. 1 września, po wybuchu wojny został jednak ostrzeżony o grożącym mu niebezpieczeństwie przez jedną ze swoich pacjentek - Niemkę. Na tczewskim dworcu, razem z żoną i dr. Franciszkiem Barganowskim, udzielał pomocy medycznej rannym w wyniku bombardowania. Zdołał opuścić Tczew przed wkroczeniem wojsk niemieckich.
Udał się wraz z rodzina do Radomia, a następnie do Pionek w Puszczy Kozienickiej, gdzie przebywali do zakończenia wojny.
Do Tczewa powrócił w połowie 1945 roku i ponownie podjął praktykę lekarską w kolejowej służbie zdrowia oraz w lecznictwie otwartym. W jego mieszkaniu przy Mostowej mieściła się przez 3 lata pierwsza kolejowa przychodnia.
Był, jako bezpartyjny, radnym Miejskiej Rady Narodowej. W roku 1947 zgłosił wniosek i doprowadził do podjęcia przez Radę jednogłośnie uchwały o uczczeniu pamięci zamordowanego przez hitlerowców przedwojennego burmistrza Tczewa - Wiktora Jagalskiego, przez nadanie jego imienia ulicy Bałdowskiej. Niestety w wyniku "czujności" ówczesnego burmistrza Cichockiego z PPR, uchwała została zablokowana okólnikiem Ministerstwa Administracji Publicznej.
W roku 1949 dr. Węglewski rozpoczął pracę w nowo otwartej przychodni przy Obrońców Westerplatte 19. Później został kierownikiem przychodni kolejowej, otwartej przy ul. 1 Maja, a następnie kierownikiem przychodni przy ówczesnej ul. Waryńskiego (Paderewskiego). Uczestniczył w inicjatywach upamiętniających Szkołę Morską - uroczystościach 50-lecia Szkoły w 1970 roku, organizacji Izby Tradycji Szkoły Morskiej w roku 1979 czy też zjeździe tczewskich absolwentów Szkoły Morskiej w roku 1980. Zmarł 30 lipca 1985 roku,
Spoczywa na cmentarzu parafii św. Józefa przy ul. Gdańskiej.
W 2010 roku został upamiętniony w trzeciej edycji wystawy "Pozostawili trwały ślad na Ziemi Tczewskiej".
Mieczysław Węglewski był przybyszem z daleka, którego koleje losu, wytyczone przez dziejowe zawieruchy, przywiodły na ziemię tczewską.
Urodził się 10 czerwca 1894 roku w Rudeńce - majątku rodziców, w powiecie kostopolskim na Wołyniu. Po ukończeniu szkoły średniej studiował na Wydziałe Prawa Uniwersytetu Kijowskiego. Studia musiał przerwać po wybuchu rewolucji bolszewickiej, zagrożony prześladowaniami jako Polak, ziemianin i inteligent. W przebraniu wydostał się w z Kijowa i dotarł do Warszawy. Tam wstąpił do odradzającego się Wojska Polskiego. Był dowódcą kompanii karabinów maszynowych w 6 pułku piechoty Legionów, z którym przebył jego szlak bojowy.
Wojnę zakończył w stopniu porucznika, jako kawaler Srebrnego Krzyża Orderu Virtuti Militari. W 1921 roku rozpoczął studia na Wydziale Medycznym Uniwersytetu Warszawskiego. Po ich ukończeniu w 1926 roku, odbył praktykę w szpitalu w Tworkach. W czerwcu tegoż roku przyjął otrzymaną od dyrektora Antoniego Garnuszewskiego, propozycję objęcia stanowiska lekarza Szkoły Morskiej w Tczewie.
W dwa dni po przybyciu do Tczewa, zaokrętował się w Gdyni na szkolny bark "Lwów", na którego pokładzie wyruszył w swój pierwszy rejs przez Oxelösund do Sztokholmu i z powrotem przez Wyspy Alandzkie, Helsinki, Tallin i Lipawę. Jesienią 1926 uczestniczył w kolejnym rejsie, do Gandawy, skąd "Lwów" przewoził ładunek fosfatów do Rostocku.
Swoje wrażenia z tych i następnych rejsów udokumentował w bogatym prywatnym albumie, przekazanym po latach Muzeum Wisły, a którego kopia dostępna jest obecnie w dziale archiwaliów cyfrowych Miejskiej Biblioteki Publicznej w Tczewie.
Statek Szkolny "Lwów"
W roku 1927 uczestniczył w dwóch rejsach, wiosennym do wysp archipelagu Moonsundu na Bałtyku, na zachód od estońskich wybrzeży oraz w dłuższym - na Maderę, podczas którego uczniowie Szkoły Morskiej odbywali praktyki letnie. Podczas tego właśnie rejsu, w Funchal na Maderze, przyszło mu po raz pierwszy udzielać pomocy medycznej członkowi załogi statku - uczniowi z zapaleniem wyrostka robaczkowego. Sytuacja wydawała się beznadziejna, gdyż nie miał możliwości wykonania zabiegu na "Lwowie" ani też środków na opłacenie szpitala na Maderze. Zaaplikował choremu leki i umieścił go na szybkim statku płynącym do Antwerpii, skąd chory pociągiem pośpiesznym przewieziony został do Warszawy, gdzie operacja została pomyślnie wykonana. Postać dr. Węglewskiego pojawia się na kartkach "Kolebki Nawigatorów" Karola Olgierda Borchardta, w dwóch opowiadaniach przedstawiających powrót z rejsu na Maderę - "Apoksymenos" oraz "Trzynaście Beauforta".
Jednak to rejs do Constanzy w 1928 roku, na uroczystości rumuńskich Dni Morza, uczynił go głównym, choć niezbyt fortunnym bohaterem opowiadania "Wiatr" ("Krążownik spod Somosierry"), w którym o mało nie pada ofiarą morskich przesądów Kapitana Kapitanów, jako rzekomy sprawca, nie ustającego przez ponad tydzień, przeciwnego, wschodniego wiatru. Rok 1929, w którym zadecydowano o przeniesieniu Szkoły Morskiej z Tczewa do nowej siedziby w Gdyni, był również rokiem ważnej życiowej decyzji dr. Węglewskiego - małżeństwa z Marią Krużycką. Uroczystość ślubna odbyła się 16 kwietnia w Lnianie, w powiecie świeckim.
Obydwie te okoliczności miały wpływ na to, że zrezygnował z pracy w Szkole Morskiej i pozostał w Tczewie.
Po kmdr. dr. Florianie Hłasce, dr. Zygmuncie Wilkensie i dr. Antonim Wojcieszynie, był czwartym z kolei lekarzem Szkoły Morskiej i ostatnim na jej statku "Lwów", na którym pełnił obowiązki przez 4 lata czyli najdłużej ze wszystkich.
Bark "Lwów" w 1929 roku zakończył swoją służbę jako "Kolebka Nawigatorów" i w roku 1930 został przekazany Marynarce Wojennej na statek-bazę, a następnie, po usunięciu masztów, służył do 1937 roku jako hulk mieszkalny Dywizjonu Łodzi Podwodnych. W 1938 roku został przeznaczony na złom.
Od 1930 roku dr Węglewski rozpoczął praktykę lekarską w Tczewie, wspólpracował z Kolejarską Kasą Chorych oraz przyjmował jako lekarz domowy.
Z Pocztowej, na której upamiętniła go w swoich wspomnieniach Anna Łajming ("Mój Dom"), przeprowadził się na Kościuszki, a później na Nowe Miasto, na Mostową 3.
W sieprniu 1939 roku uczestniczył w wyjaśnianiu okoliczności makabrycznego zabójstwa polskiego żołnierza, szer. Franciszka Michała Różanowskiego, dokonanego przez gdańską Heimwehrę pod Miłobądzem.
Było to niewątpliwie jedną z przyczyn, dla których znalazł się na listach Polaków wytypowanych przez hitlerowskie służby do eksterminacji. 1 września, po wybuchu wojny został jednak ostrzeżony o grożącym mu niebezpieczeństwie przez jedną ze swoich pacjentek - Niemkę. Na tczewskim dworcu, razem z żoną i dr. Franciszkiem Barganowskim, udzielał pomocy medycznej rannym w wyniku bombardowania. Zdołał opuścić Tczew przed wkroczeniem wojsk niemieckich.
Udał się wraz z rodzina do Radomia, a następnie do Pionek w Puszczy Kozienickiej, gdzie przebywali do zakończenia wojny.
Do Tczewa powrócił w połowie 1945 roku i ponownie podjął praktykę lekarską w kolejowej służbie zdrowia oraz w lecznictwie otwartym. W jego mieszkaniu przy Mostowej mieściła się przez 3 lata pierwsza kolejowa przychodnia.
Był, jako bezpartyjny, radnym Miejskiej Rady Narodowej. W roku 1947 zgłosił wniosek i doprowadził do podjęcia przez Radę jednogłośnie uchwały o uczczeniu pamięci zamordowanego przez hitlerowców przedwojennego burmistrza Tczewa - Wiktora Jagalskiego, przez nadanie jego imienia ulicy Bałdowskiej. Niestety w wyniku "czujności" ówczesnego burmistrza Cichockiego z PPR, uchwała została zablokowana okólnikiem Ministerstwa Administracji Publicznej.
W roku 1949 dr. Węglewski rozpoczął pracę w nowo otwartej przychodni przy Obrońców Westerplatte 19. Później został kierownikiem przychodni kolejowej, otwartej przy ul. 1 Maja, a następnie kierownikiem przychodni przy ówczesnej ul. Waryńskiego (Paderewskiego). Uczestniczył w inicjatywach upamiętniających Szkołę Morską - uroczystościach 50-lecia Szkoły w 1970 roku, organizacji Izby Tradycji Szkoły Morskiej w roku 1979 czy też zjeździe tczewskich absolwentów Szkoły Morskiej w roku 1980. Zmarł 30 lipca 1985 roku,
Spoczywa na cmentarzu parafii św. Józefa przy ul. Gdańskiej.
W 2010 roku został upamiętniony w trzeciej edycji wystawy "Pozostawili trwały ślad na Ziemi Tczewskiej".
Ostatnio zmieniony 23 cze 2011, o 20:23 przez mirza3, łącznie zmieniany 1 raz.
"To co daje nam szczęście, nie jest fikcją"
Pozdrawiam
Pozdrawiam
-
zielu
- Moderator

-
Rajca
- Reakcje:
- Posty: 2453
- Rejestracja: 31 sty 2011, o 22:12
- Lokalizacja: Tczew
- Podziękował;: 211 razy
- Otrzymał podziękowań: 277 razy
- Kontakt:
Re: Dr Mieczysław Węglewski
Tylko jedna uwaga - chodzi o szer. Michała Różanowskiego. Franciszek Różanowski przez lata był kierownikiem szkoły w Miłobądzu.mirza3 pisze:W sieprniu 1939 roku uczestniczył w wyjaśnianiu okoliczności makabrycznego zabójstwa polskiego żołnierza, szer. Franciszka Różanowskiego, dokonanego przez gdańską Heimwehrę pod Miłobądzem.
BTW - świetny post
"Smoka pokonać trudno, ale starać się trzeba"
-
mirza3
- Budnik

- Reakcje:
- Posty: 499
- Rejestracja: 6 lut 2011, o 20:29
- Lokalizacja: Gdańsk
- Podziękował;: 382 razy
- Otrzymał podziękowań: 82 razy
- Płeć:
- Kontakt:
Re: Dr Mieczysław Węglewski
Dziękuję za dostrzeżenie błędu, przykrego w kontekście pamięci o zamordowanym pod Miłobądzem żołnierzu.
Aby nie wprowadzać w błąd ewentualnych, kolejnych czytelników, wprowadziłem korektę z zachowaniem pierwotnego tekstu.
Aby nie wprowadzać w błąd ewentualnych, kolejnych czytelników, wprowadziłem korektę z zachowaniem pierwotnego tekstu.
"To co daje nam szczęście, nie jest fikcją"
Pozdrawiam
Pozdrawiam
-
Jadzia
- Moderator

-
Pisarz Miejski
- Reakcje:
- Posty: 4184
- Rejestracja: 30 sty 2011, o 20:23
- Podziękował;: 300 razy
- Otrzymał podziękowań: 293 razy
- Płeć:
- Kontakt:
Re: Dr Mieczysław Węglewski
Dr Węglewski otrzymuje dyplom... (w artykule nie tylko to nazwisko jest mi na swój sposób znane):
-
LukaszB
- Burmistrz

- Reakcje:
- Posty: 8032
- Rejestracja: 21 sty 2011, o 17:54
- Lokalizacja: Tczew
- Podziękował;: 769 razy
- Otrzymał podziękowań: 608 razy
- Płeć:
- Kontakt:
Re: Dr Mieczysław Węglewski
Za zasługi, nie tylko dla naszego miasta, imieniem dr. Węglewski zostania nazwana jedna z ulic przy nowopowstającym osiedlu przy ul. Czatkowskiej
"Nasze czyny mogą jednakowoż przetrwać długo, o ile otrzymają potwierdzenie poprzez słowa świadków lub uratują pamięć dzięki spisaniu" Sambor II
-
zet48
- Pisarz Miejski

- Reakcje:
- Posty: 4415
- Rejestracja: 30 sty 2011, o 19:05
- Lokalizacja: Tczew / Gdańsk
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 23 razy
- Kontakt:
Re: Dr Mieczysław Węglewski
Mała ciekawostka z książki Czesława Glinkowskiego "Przywróćmy pamięć ...".
Podczas akcji ratowania ofiar bombardowania tczewskiego dworca 1 września 1939 roku przerwana została łączność telefoniczna na terenie miasta. Doktor swoim samochodem udał się do komendy garnizonu w celu przywrócenia łączności. Wracając przywiózł ze sobą "wyrok" dla Mostu Tczewskiego ...przyjechał z nim sierżant Pelc z rozkazem wysadzenia mostu.
Podczas akcji ratowania ofiar bombardowania tczewskiego dworca 1 września 1939 roku przerwana została łączność telefoniczna na terenie miasta. Doktor swoim samochodem udał się do komendy garnizonu w celu przywrócenia łączności. Wracając przywiózł ze sobą "wyrok" dla Mostu Tczewskiego ...przyjechał z nim sierżant Pelc z rozkazem wysadzenia mostu.
"Od dziś dzień , do końca świata w ludzkiej będziem pamięci, My wybrani - Kompania Braci, Kto dziś wespół ze mną krew przeleje ten mi Bratem"
-
Jadzia
- Moderator

-
Pisarz Miejski
- Reakcje:
- Posty: 4184
- Rejestracja: 30 sty 2011, o 20:23
- Podziękował;: 300 razy
- Otrzymał podziękowań: 293 razy
- Płeć:
- Kontakt:
Re: Dr Mieczysław Węglewski
Zdjęcie klepsydry informującej o śmierci doktora. Fot. S. Zaczyński, ze strony MBP:mirza3 pisze:Zmarł 30 lipca 1985 roku,
Spoczywa na cmentarzu parafii św. Józefa przy ul. Gdańskiej.
