Kwadrans temu jastrząb na moich oczach rozwalił obrączkowanego gołębia (byłem w garażu i zbój nie widząc mnie z góry nie bał się uderzyć).
Messerschmitt zdziwił się wpadając na podjazd do mojego garażu, niestety nie zdążyłem go "sfocić".
Również - niestety - gołąb nie żyje
EDYTUJĄC...
Zobaczyłem ten ślad na oknie przed chwilą - najwidoczniej gołąb chciał się chować przed jastrzębiem u mnie w domu i rozbił się na szybie











