Mirek jako facet CHYBA nie mający wiele wspólnego z Czyżykowem (?) trafił w dyszkę typując ten budynek,
jeden z niewielu powiązanych ze sczyszczonym czyżykowskim folwarkiem.





Tak, to urodzony w Toruniu ksiądz Sawickizielu pisze:Mowa o ks. Robercie Sawickim - wieloletnim proboszczu Fary, uczestniku wojny prusko - francuskiej (1870-71). Część powojennej kontrybucji trafiła właśnie na remont kościoła (choć nie udało mi się znaleźć ile tych marek konkretnie było).


Zastanawiałem się też nad tym nominałem, nie był wybitnie wielki a jest w wielu źródłach przytaczany; w latach 90tych XIX wieku za 1 markę w wagonie restauracyjnym Ostbahnu można było kupić na przykład pięć gotowanych jajek albo trzy kiszone ogórkizielu pisze:50 tys. marek z 5 mld franków w złocie - zawsze coś..


