Jednak przy urządzaniu "niekontrmarszów"

sugerowałbym jednak albo godzinę niekolidującą bezpośrednio z innymi spacerami, albo naprawdę jakąś super oryginalną tematykę "dla koneserów". CWRDW na początku Nocy Muzeów w 2008 miało pomysł na alternatywne wycieczki w tych samych porach i mimo niezłej frekwencji było dość dużo żalów od osób, które nie mogły zaliczyć obu tras. Od tamtego czasu trzymamy się zasady, że lepiej mniej a lepiej i dostępniej. Bo jak mówi stare przysłowie "lepsze jest wrogiem dobrego".
Dlatego choć dostaliśmy od Fabryki wolną rękę, co do tego by robić jedną trasę lub dwie różne - to wybraliśmy jedną "z powtórką dla nocnych marków".
Trasa "skandynawska" w dużej mierze będzie oparta na niegdysiejszych spacerach tropami Gustawa Adolfa, czyli pętelka po umocnieniach szwedzkich plus nadwiślańskie wątki duńskie i trochę innych smaczków.
Jakbyście chcieli wędrować późną nocą po starówce, to obowiązkowo trzeba sobie zapewnić wsparcie SM. Niechlubną tradycją nocnych spacerów w rejonie Zamkowej i Rybackiej są mniej lub bardziej niemiłe spotkania z autochtonami. Niemiłe głównie słuchowo, choć raz poleciało w naszą stronę też parę butelek...