Słup graniczny z granicy WMG i Polski. Jesteśmy w stanie podać jego konkretny numer
Oprócz tego oczywiście ceramika, butelki i ceramiczna osłona okupacyjnego kabla
Załączniki
memcy.jpg (519.72 KiB) Przejrzano 1319 razy
memcy.jpg (519.72 KiB) Przejrzano 1319 razy
ceramiki.jpg (242.13 KiB) Przejrzano 1319 razy
ceramiki.jpg (242.13 KiB) Przejrzano 1319 razy
flaszki.jpg (381.81 KiB) Przejrzano 1319 razy
flaszki.jpg (381.81 KiB) Przejrzano 1319 razy
"Nasze czyny mogą jednakowoż przetrwać długo, o ile otrzymają potwierdzenie poprzez słowa świadków lub uratują pamięć dzięki spisaniu" Sambor II
Ten wspomniany przez ŁukaszaB numer to najpewniej 008.
Rzecz jasna, co do położenia kamienia granicznego, jak niepodległości będziemy bronić twierdzenia, że znajduje się obecnie w całości na terenie powiatu tczewskiego .
Ja przepraszam bardzo, ale kto i na jakiej podstawie stwierdził, że te dwie spróchniałe deski to jest 200-letnia łódź wiślana?? Jakiś rolnik dechy od stodoły wyrzucił...
Na fali wiadomości o odkryciach na warszawskim odcinku Wisły, chcielibyście tak samo u nas? No niestety, muszę Was rozczarować, do stolycy nam daleko, a do dna za głęboko
Ciotka Idalia pisze:Ja przepraszam bardzo, ale kto i na jakiej podstawie stwierdził, że te dwie spróchniałe deski to jest 200-letnia łódź wiślana?? Jakiś rolnik dechy od stodoły wyrzucił...
Na fali wiadomości o odkryciach na warszawskim odcinku Wisły, chcielibyście tak samo u nas? No niestety, muszę Was rozczarować, do stolycy nam daleko, a do dna za głęboko
To ta rafa rozpruła najpewniej kadłub drewnianej jednostki, której wrak odkrywamy kawałek dalej. Marek Grześ, profesor UMK, hydrolog i glacjolog, twierdzi, że to szkuta z XVIII wieku. Podobno można to poznać po kutych, kwadratowych gwoździach, których dotykaliśmy.
"Nasze czyny mogą jednakowoż przetrwać długo, o ile otrzymają potwierdzenie poprzez słowa świadków lub uratują pamięć dzięki spisaniu" Sambor II
Fragment wiślanego statku (wstępne datowanie to XVII-XIX wiek), być może szkuty, jest już bezpieczny w magazynie Muzeum Wisły. Słupek graniczny na przetransportowanie musi jeszcze trochę poczekać. Wrzucam kilka fotek z dzisiejszej akcji. Najciekawszy moment starcia ze skarpą niestety nie został uwieczniony, bo "fotograf" musiał odłożyć narzędzie pracy i tez zakasać rękawy
Podziękowania dla całej ekypy DT Waldas, WK81, Chris i Zielu Powiem szczerze, że była to trudna akcja, która kosztowała mnie rozdarcie spodni w pewnym miejscu Drewno było ciężkie, śliskie i brudne + wiślany piach uciekający spod nóg. Oczywiście warto było
"Nasze czyny mogą jednakowoż przetrwać długo, o ile otrzymają potwierdzenie poprzez słowa świadków lub uratują pamięć dzięki spisaniu" Sambor II