Poszukując pozostałości kaplicy nie odstraszyły nas ani gęste zarośla leszczyny, ani pokrzywy, ani poniższy strach na wróble...
Korzystając z okazji zrobiłem kilka zdjęć otoczenia masońskiej wilii.
Znanej forumowiczom rzeźby (zdaniem właścicielki przedstawia ona "ogrodnika"; reszta rzeźb oraz dokumenty po ostatnich przedwojennych właścicielach zostały zniszczone przez ich następców...)
Zadanie dla spostrzegawczych: gdzie w tych szarościach jest mruczek?
Kurnik na kółkach



