Podporucznika Żuraszka droga do Komitetu

Regulamin forum
1. Treści i załączniki umieszczane w postach mogą być użyte w działalności Dawnego Tczewa przy zachowaniu dbałości o dane wrażliwe.

Autor Tematu
mzk
Budnik
Budnik
Reakcje:
Posty: 335
Rejestracja: 21 lut 2011, o 15:14
Lokalizacja: Tczew
Otrzymał podziękowań: 10 razy
Kontakt:

Podporucznika Żuraszka droga do Komitetu

#1

Post autor: mzk » 21 cze 2012, o 23:00

Szanowni Państwo,

Od bardzo wielu miesięcy prowadzę wraz z moimi Szanownymi Kolegami dyskusję o czymś co sami nazywamy "dehumanizacją historii". Często deliberujemy nad tym, jak wyprowadzić ją z zamkniętych pokoi akademickich "do ludzi". Jest nam niezmiernie trudno, gdyż sami w jakiś sposób, poprzez swoje prace, wpisujemy się w rolę tych złych "dehumanizatorów" historii. Staramy się jednak temu zaradzić. Pokazując historię, która nas otacza codziennie, niedostrzegalną zwykle przez nas. Na przykład ja od pewnego czasu oprowadzam odwiedzających Tczew znajomych śladami nieistniejących już urzędów. Pokazuje miasto, którego już w zasadzie nie ma. Zwykle pokazując tresę jaką musiał ponad 60 lat temu przebyć każdy przybywający do grodu Sambora (od rejestracji w Komendanturze Wojennej, poprzez odwiedziny UB, komitetów partyjnych, urzędów, aż po chwilę wytchnienia w już nieistniejących restauracjach). Dzisiaj chciałbym Państwu pokazać bardzo mały fragment takiej wycieczki, który nazwałem Podporucznika Żuraszka droga do Komitetu [z góry przepraszam za jakość zdjęć].

Przyjmijmy więc na chwilę, iż jest właśnie koniec maja 1946 r., a my jesteśmy podporucznikiem Franciszkiem Żuraszkiem, Komendantem Powiatowym Milicji Obywatelskiej w Tczewie oraz członkiem władz Polskiej Partii Robotniczej (PPR). Akurat dziś musimy po pracy udać się na zebranie Komitetu Powiatowego PPR. A więc w drogę....

Godziny wieczorne. Na chwilę przed opuszczaniem budynku Komendy Powiatowej MO w Tczewie, przy ulicy Bałdowskiej 6.
Już koniec pracy. Czyj to był pomysł, aby podzielić służbę na zmiany? Na szczęście na piętrz Komendy otrzymałem mieszkanie służbowe. Miejscowi mówią, że w budynku naszej Komendy Powiatowej w czasie wojny było Gestapo. Ciekawe. chodzą plotki, że do końca roku będziemy musieli opuścić budynek i oddać go właścicielowi. Szkoda by było.
Robi się późno. już czas. Pora udać się na zebranie.
Kurcze! Jedyny samochód osobowy Komendy jest znowu w naprawie. Poza tym nie udało się zarekwirować ropy! Będę musiał iść pieszo
komenda powiatowa.JPG
komenda powiatowa.JPG (242.3 KiB) Przejrzano 182 razy
komenda powiatowa.JPG
komenda powiatowa.JPG (242.3 KiB) Przejrzano 182 razy
Idąc dalej ulicą Bałdowską.
O! Budynek byłego Komisariatu Miejskiego MO w Tczewie. Szkoda, że musieliśmy z niego zrezygnować. Byłem z niego bardzo zadowolony.Tyle miejsca! Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło. Przynajmniej chłopaki z "bezpieczeństwa" mają gdzie mieszkać.
Komisariat miejski.JPG
Komisariat miejski.JPG (179.35 KiB) Przejrzano 180 razy
Komisariat miejski.JPG
Komisariat miejski.JPG (179.35 KiB) Przejrzano 180 razy
Spoglądając w prawo na ul. Zieloną.
Budynek Inspektoratu Szkolnego. Ciekawe czy Towarzysz Dąbek (Feliks Dąbek, Przewodniczący Miejskiej Rady Narodowej w Tczewie w latach 1945 - 1949, nauczyciel, działacz PPR) skończył już pracę. Dobrze jednak mieć go po swojej stronie.
inspektorat.JPG
inspektorat.JPG (110.5 KiB) Przejrzano 179 razy
inspektorat.JPG
inspektorat.JPG (110.5 KiB) Przejrzano 179 razy
Idąc ulicą 30 stycznia.
Liceum i Gimnazjum Koedukacyjne. Ta młodzież! Władza Ludowa im się nie podoba. Strajk się chciało organizować! Na szczęście starosta Krassowski rozładował sytuację. O tą ich gazetę "Młode Życie" też nie musimy się już martwić. Towarzysz Feliks Dąbek już się nią zajął. Nie będzie już nowych numerów.
Liceum koedukacyjne.JPG
Liceum koedukacyjne.JPG (160.05 KiB) Przejrzano 178 razy
Liceum koedukacyjne.JPG
Liceum koedukacyjne.JPG (160.05 KiB) Przejrzano 178 razy
Patrząc na wprost [ul. 30 stycznia].
Budynek Starostwa. Zajrzałbym czy nie ma kogoś na sali obrad Powiatowej Rady Narodowej. Lepiej jednak nie. Starosta Jan Krassowski mnie nie znosi. Chodzą słuchy, że napisał na mnie donos do Prokuratury Wojskowej w Poznaniu. Mam nadzieje, że Partia mnie wybroni.
starostwo.JPG
starostwo.JPG (181.32 KiB) Przejrzano 177 razy
starostwo.JPG
starostwo.JPG (181.32 KiB) Przejrzano 177 razy
Skręcając na ulicę Lecha.
Zajrzę do budynku Komisariatu Miejskiego MO. Ciekawe co robi sierżant Mazurkiewicz, jego kierownik? Pewnie mają dużo roboty. Niedługo przecież Referendum Ludowe. Może jednak sobie daruje? Odwiedza brata Władysława (Władysław Żuraszek, komendant Posterunku Wodnego MO w Tczewie) w jego mieszkaniu na ul. Strzeleckiej. Lepiej nie, bo się spóźnię na obrady Komitetu Powiatowego PPR.
Komisariat miejski 2.JPG
Komisariat miejski 2.JPG (150.75 KiB) Przejrzano 176 razy
Komisariat miejski 2.JPG
Komisariat miejski 2.JPG (150.75 KiB) Przejrzano 176 razy
Ostatnio zmieniony 22 cze 2012, o 01:05 przez Opiekun forumJadzia, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Połączyłam posty.


Autor Tematu
mzk
Budnik
Budnik
Reakcje:
Posty: 335
Rejestracja: 21 lut 2011, o 15:14
Lokalizacja: Tczew
Otrzymał podziękowań: 10 razy
Kontakt:

Re: Podporucznika Żuraszka droga do Komitetu

#2

Post autor: mzk » 21 cze 2012, o 23:51

Stojąc ponownie przez Starostwem.
Ah! Grand Hotel!!! Miło by było wpaść po pracy na jednego mocniejszego. Może bym potańczył. Tylko żeby Olszewski nie chciał wpadać. On i jego zawszony koń. Żeby taki mały Tczew miał swojego Wieniawę? Nie do pomyślenia. Już dwa razy donosiłem na niego do Komisji Specjalnej. I nic!!! Co za czasy.
Grand Hotel.JPG
Grand Hotel.JPG (208.97 KiB) Przejrzano 184 razy
Grand Hotel.JPG
Grand Hotel.JPG (208.97 KiB) Przejrzano 184 razy
Na ulicy J. Dąbrowskiego.

Sąd Grodzki. Co my i UB zrobilibyśmy bez jego aresztu? Ciekawe czy jego prezes, sędzia Maruczyński, ma jeszcze problem ze szczurami biegającymi podczas rozpraw? A może.....zamiast do Grand Hotelu pójdę później do restauracji jego brata na wódeczkę? Warto to rozważyć.
sąd.JPG
sąd.JPG (170.74 KiB) Przejrzano 175 razy
sąd.JPG
sąd.JPG (170.74 KiB) Przejrzano 175 razy
Wchodząc na Pl. Wolności
No wreszcie budynek Komitetu Powiatowego PPR! Myślałem, że nie dojdę. Mam tylko nadzieję, ze towarzysz Andrysiak nie będzie nadmiernie przeciągał zebrania. On i te jego przemowy. Słyszałem ostatnio, że w tym budynku w czasie wojny była cukiernia. To pewnie dlatego co najmniej połowa blankietów partyjnych jest drukowana na papierze firmowym jakiejś piekarni. Co za miejsce?! U nas w poznańskim to przynajmniej zawsze jest porządek. A tu co? Wykaz towarzyszy koło cennika ciastek.

I tak kończy się podróż ppor. Żuraszka.
Komitet Powiatowy.JPG
Komitet Powiatowy.JPG (158.25 KiB) Przejrzano 174 razy
Komitet Powiatowy.JPG
Komitet Powiatowy.JPG (158.25 KiB) Przejrzano 174 razy
Ostatnio zmieniony 22 cze 2012, o 01:05 przez Opiekun forumJadzia, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Połączyłam posty.


Autor Tematu
mzk
Budnik
Budnik
Reakcje:
Posty: 335
Rejestracja: 21 lut 2011, o 15:14
Lokalizacja: Tczew
Otrzymał podziękowań: 10 razy
Kontakt:

Re: Podporucznika Żuraszka droga do Komitetu

#3

Post autor: mzk » 23 cze 2012, o 14:38

Jeżeli Państwo będą chętni, to możemy kiedyś się wybrać pełną trasą wycieczki po Tczewie, którego już nie ma

ODPOWIEDZ