Kawalerowie Virtuti Militari

Znani i nieznani tczewianie; ludzie zasłużeni dla miasta i
honorowi obywatele miasta
Regulamin forum
1. Treści i załączniki umieszczane w postach mogą być użyte w działalności Dawnego Tczewa przy zachowaniu dbałości o dane wrażliwe.

Autor Tematu
emka
Przybysz
Przybysz
Reakcje:
Posty: 78
Rejestracja: 10 lut 2011, o 11:26
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 0
Kontakt:

Kawalerowie Virtuti Militari

#1

Post autor: emka » 7 lip 2011, o 15:49

Feliks Pohoski, powstaniec styczniowy, zmarł 22 sierpnia 1925 r. w Tczewie. Poszukuję więcej informacji.

Awatar użytkownika

LukaszB
Burmistrz
Burmistrz
Reakcje:
Posty: 7263
Rejestracja: 21 sty 2011, o 17:54
Lokalizacja: Tczew
Podziękował : 199 razy
Otrzymał podziękowań: 230 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Kawalerowie Virtuti Militari

#2

Post autor: LukaszB » 7 lip 2011, o 21:39

Skoro pojawił się w tym wątku to miał Virtuti Militari. Znalazłem kilka informacji:
"Do dziś na wąchockim cmentarzu znajdują się groby: oficera Langiewicza-Karola Ziemlińskiego oraz powstańczych weteranów: Feliksa Pohoskiego i Ignacego Jastrzębskiego."
"Wacław Struszyński urodził się w Wieruszowie, pod Łodzią, 11 sierpnia 1904 r. Był
wnukiem Feliksa Pohoskiego, powstańca 1863 r., zesłanego na 10 lat na Syberię"
Z powstańców styczniowych znalazłem na cmentarzu w Tczewie tylko Kazimierza Porawskiego
powstaniec.jpg
powstaniec.jpg (332.39 KiB) Przejrzano 325 razy
powstaniec.jpg
powstaniec.jpg (332.39 KiB) Przejrzano 325 razy
"Nasze czyny mogą jednakowoż przetrwać długo, o ile otrzymają potwierdzenie poprzez słowa świadków lub uratują pamięć dzięki spisaniu" Sambor II

Awatar użytkownika

zet48
Pisarz Miejski
Pisarz Miejski
Reakcje:
Posty: 4415
Rejestracja: 30 sty 2011, o 19:05
Lokalizacja: Tczew / Gdańsk
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 9 razy
Kontakt:

Re: Kawalerowie Virtuti Militari

#3

Post autor: zet48 » 23 lip 2011, o 13:56

Ja przedstawię Jana Klimeka ...co prawda nie urodził się w Tczewie ale niedaleko - w Morzeszczynie (20 września 1889r.), Był polskim urzędnikiem pocztowym, uczestnikiem obrony Poczty Polskiej w Gdańsku.

Był synem Jana i Aleksandry ze Szczuków. Przebieg nauki i losy Klimka w latach młodzieńczych nie są znane. Prawdopodobnie po I wojnie światowej znalazł się na terenie Wolnego Miasta Gdańska i podjął pracę jako urzędnik Poczty Polskiej. Doszedł do stanowiska starszego asystenta.
1 września 1939 uczestniczył w obronie Poczty przed Niemcami; należał do najstarszych obrońców. Po kapitulacji wraz z pozostałymi obrońcami został aresztowany, uwięziony w więzieniu na Biskupiej Górce i 8 września skazany na karę śmierci. Egzekucję na kilkudziesięciu pocztowcach wykonano 5 października 1939 na terenie Zaspy, tam też pogrzebano ofiary w zbiorowej mogile.

Podobnie jak pozostali obrońcy Poczty Polskiej Jan Klimek był pośmiertnie kilkakrotnie honorowany przez polskie władze, został m.in. kawalerem Orderu Virtuti Militari oraz honorowym obywatelem Gdańska. W 1992 zwłoki przeniesiono na Cmentarz Ofiar Hitleryzmu na gdańskiej Zaspie.
Załączniki
Pomnik.jpg
Pomnik.jpg (427.96 KiB) Przejrzano 266 razy
Pomnik.jpg
Pomnik.jpg (427.96 KiB) Przejrzano 266 razy
"Od dziś dzień , do końca świata w ludzkiej będziem pamięci, My wybrani - Kompania Braci, Kto dziś wespół ze mną krew przeleje ten mi Bratem"

Awatar użytkownika

zet48
Pisarz Miejski
Pisarz Miejski
Reakcje:
Posty: 4415
Rejestracja: 30 sty 2011, o 19:05
Lokalizacja: Tczew / Gdańsk
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 9 razy
Kontakt:

Re: Kawalerowie Virtuti Militari

#4

Post autor: zet48 » 23 lip 2011, o 14:16

Mamy jeszcze jednego żołnierza odznaczonym Krzyżem Wojennym Orderu Virtuti Militari ...i to dwukrotnie !!
Alfons Barczewski urodzony we wsi Suchostrzygi (dziś to już Tczew :) )w 1924 roku w rodzinie kolejarskiej. Jego ojciec Jan pracował na kolei. Mama Marta zajmowała się domem. Ukończył szkołę podstawową i już w 1941 roku poszedł w ślady ojca i zaczął pracę na kolei - został dozorcą na stacji w Zajączkowie Tczewskim.
Rok później dostałem wezwanie do stawienia się w siedzibie Gestapo. Od razu na wstępie padło pytanie czy chcę przyjąć trzecią grupę, czyli zostać volksduetschem. Wyjaśniono mi, że jeżeli odmówię, to moja rodzina - rodzice, dwie siostry i dwóch braci, wywieziona zostanie do obozu.
Na podjęcie decyzji pan Alfons miał 30 minut. - Pomyślałem, że jak nie podpiszę, to jest pewne, że moi bliscy trafią do obozu - opowiada. - Jak podpiszę, to ja pewnie zostanę powołany do niemieckiego wojska. Nie podobało mi się ani jedno, ani drugie wyjście, ale musiałem myśleć o bliskich. Zdecydowałem się podpisać listę z przekonaniem, że jeżeli trafię do niemieckiego wojska, to na pewno z niego przy pierwszej okazji zdezerteruję.
Na kartę mobilizacyjną nie musiał długo czekać. Do armii niemieckiej został przymusowo wcielony 16 października 1942 roku. - Wywieźli nas do Hamburga, a następnie do Jugosławii - mówi. - Wysłali nas na front. Przy pierwszej okazji uciekłem. Dostałem się wówczas do niewoli amerykańskiej. Przedostałem się do Włoch - wspomina Alfons Barczewski.
W 1943 roku, jako ochotnik tczewianin wstąpił do 3 Batalionu Karabinów Maszynowych 3 Dywizji Piechoty II Korpusu Polskiego, 6 Armii Brytyjskiej we Włoszech.
Tam zostałem przeszkolony i po złożeniu przysięgi skierowany zostałem na front - wspomina pan Alfons. - Walczyłem w IV kompanii ciężkich moździerzy i karabinów maszynowych. Byłem radiotelegrafistą.
Jako żołnierz wojska polskiego pod kule pierwszy raz trafił 16 października 1944 roku.
Orderem Virtuti Militari po raz pierwszy odznaczony został za udział w walkach o Monte Vortino w 1944 r.
Zmienialiśmy kolegów na stanowiskach - opowiada pan Alfons. - Niemcy podjęli kontratak. Było nas trzech żołnierzy, w tym dowódca. Byliśmy odcięci od naszego wojska - łączność została zerwana. Jak rozpoczęło się natarcie stacjonowaliśmy u proboszcza na wzgórzu. Ksiądz miał inwentarz, stogi z sianem, czy słomą i właśnie te stogi Niemcy podpalili, powyprowadzali kro-wy i za nimi się schowali. Chcieli nas okrążyć, podejść jak najbliżej. Kolega zginął rażony strzałem w głowę. Co się stało z drugim nawet nie wiem. Zacząłem strzelać.
Strzelał celnie, ale sam został ciężko ranny od wybuchu granatu. Stracił przytomność.
Kiedy odzyskałem przytomność przypomniałem sobie, że przy sobie zawsze noszę granat - wspomina tczewianin. - Wiedziałem, że gdyby złapali mnie Niemcy, to i tak by mnie rozstrzelali za dezercję. Schowałem się za drzwi i rzuciłem odbezpieczony granat w kierunku Niemców. Udało mi się uciec. Dość długo szukałem po nocy swojej jednostki. Znaleźli mnie nasi żołnierze i trafiłem do szpitala. Przeleżałem pięć miesięcy. Całą prawą stronę miałem pokiereszowaną. Do szpitala zawiózł mnie nasz dowódca batalionu.
Zanim wrócił na front ukończył szkołę podoficerską na północy Włoch. Został kapralem. Jak podkreślają, jego koledzy ze Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych w Tczewie, pan Alfons wsławił się męstwem na polach bitewnych. Za udział i wykazane bohaterstwo w tych walkach został dwukrotnie odznaczony Krzyżem Wojennym Orderu Virtuti Militari - w 1944 i 58 r. Za wszystkie swoje zasługi został wielokrotnie nagrodzony odznaczeniami państwowymi i wojskowymi.
Koniec II wojny zastał pana Alfonsa w Bolonii. Do Polski, do rodzinnego Tczewa wrócił przez Anglię w czerwcu 1947 r.
"Od dziś dzień , do końca świata w ludzkiej będziem pamięci, My wybrani - Kompania Braci, Kto dziś wespół ze mną krew przeleje ten mi Bratem"

Awatar użytkownika

LukaszB
Burmistrz
Burmistrz
Reakcje:
Posty: 7263
Rejestracja: 21 sty 2011, o 17:54
Lokalizacja: Tczew
Podziękował : 199 razy
Otrzymał podziękowań: 230 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Kawalerowie Virtuti Militari

#5

Post autor: LukaszB » 5 wrz 2012, o 23:52

Marian Pelc (1899 Lwów — 1985 Tczew), żołnierz zawodowy WP, zasłużony działacz społeczny, odznaczony został Krzyżem VM za wojnę z bolszewikami, którą odbył w składzie 65 pp. Znajduje się na zdjęciu w pości LukaszB @ 2 Batalion Strzelców" onclick="window.open(this.href);return false; (w pierwszym rzędzie trzeci z lewej stron)
"Nasze czyny mogą jednakowoż przetrwać długo, o ile otrzymają potwierdzenie poprzez słowa świadków lub uratują pamięć dzięki spisaniu" Sambor II

Awatar użytkownika

LukaszB
Burmistrz
Burmistrz
Reakcje:
Posty: 7263
Rejestracja: 21 sty 2011, o 17:54
Lokalizacja: Tczew
Podziękował : 199 razy
Otrzymał podziękowań: 230 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Kawalerowie Virtuti Militari

#6

Post autor: LukaszB » 25 lut 2013, o 10:08

LukaszB pisze:Z powstańców styczniowych znalazłem na cmentarzu w Tczewie tylko Kazimierza Porawskiego[/attachment]
Otrzymałem trochę więcej informacji o Porawskim. Kazimierz Porawski herbu Poraj służył w oddziale hrabiego płk. Aleksandra Krukowskiego, po powstaniu był administratorem dóbr.
"Nasze czyny mogą jednakowoż przetrwać długo, o ile otrzymają potwierdzenie poprzez słowa świadków lub uratują pamięć dzięki spisaniu" Sambor II

Awatar użytkownika

zunia
Obywatel
Obywatel
Reakcje:
Posty: 595
Rejestracja: 16 mar 2011, o 20:55
Lokalizacja: Tczew:Bajkowe
Podziękował : 38 razy
Otrzymał podziękowań: 108 razy
Kontakt:

Re: Kawalerowie Virtuti Militari

#7

Post autor: zunia » 25 lut 2013, o 16:39

O Kazimierzu Porawskim w dostępnych w sieci źródłach jest mało informacji.
Białynia-Chołodecki, J . w Pamiętniku powstania styczniowego w pięćdziesiątą rocznicę wypadków wydanym w 1913 r. umieszcza krótką notkę z błędną datą urodzenia.
Porawski_Pamietnik.jpg
Porawski_Pamietnik.jpg (10.23 KiB) Przejrzano 195 razy
Porawski_Pamietnik.jpg
Porawski_Pamietnik.jpg (10.23 KiB) Przejrzano 195 razy
W Roczniku oficerskim 1923 wymieniony został wśród oficerów weteranów uczestników powstania narodowego 1863:
Porawski_Rocznik oficerski.jpg
Porawski_Rocznik oficerski.jpg (5.6 KiB) Przejrzano 195 razy
Porawski_Rocznik oficerski.jpg
Porawski_Rocznik oficerski.jpg (5.6 KiB) Przejrzano 195 razy
I jeszcze tylko zdjęcie grobu zamieszczone w "Gazecie Gdańskiej"
Porawski_grob.jpg
"Gazeta Gdańska" nr 252 z 1937 r.
Porawski_grob.jpg (40.27 KiB) Przejrzano 195 razy
Porawski_grob.jpg
"Gazeta Gdańska" nr 252 z 1937 r.
Porawski_grob.jpg (40.27 KiB) Przejrzano 195 razy

Awatar użytkownika

Opiekun forumJadzia
Moderator
Moderator
Pisarz Miejski
Pisarz Miejski
Reakcje:
Posty: 4111
Rejestracja: 30 sty 2011, o 20:23
Podziękował : 212 razy
Otrzymał podziękowań: 222 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Kawalerowie Virtuti Militari

#8

Post autor: Opiekun forumJadzia » 31 maja 2013, o 22:26

LukaszB pisze:Marian Pelc (1899 Lwów — 1985 Tczew), żołnierz zawodowy WP, zasłużony działacz społeczny, odznaczony został Krzyżem VM za wojnę z bolszewikami, którą odbył w składzie 65 pp. Znajduje się na zdjęciu w pości LukaszB @ 2 Batalion Strzelców" onclick="window.open(this.href);return false; (w pierwszym rzędzie trzeci z lewej stron)
Obrazek
Alicja pisze:Czy ktoś zna datę poświęcenia sztandaru? Jan Mrozek w swoich wspomnieniach podaje, że było to w ostatnią niedzielę czerwca 1938 roku: <<W następną niedzielę, a była to ostatnia niedziela czerwca, Tczew oglądał "wielką uroczystość poświęcenia sztandaru dla 2 batalionu strzelców. Z tej okazji znowu odbyła się defilada. Sztandar niósł „zasłużony na polu chwały" i odznaczony krzyżem Virtuti Militari sierżant Pelc, który tego dnia został awansowany do stopnia chorążego.>> (Moja młodość w: "Kociewski Magazyn Regionalny" 1987, nr 3).
http://www.dawnytczew.pl/forum/viewtopi ... 987#p29987" onclick="window.open(this.href);return false;

Tutaj natomiast wywiad z ppłk. Marianem Pelcem - lata późniejsze:
Pelcvm.jpg
11.03.1976 r.
Pelcvm.jpg (310.38 KiB) Przejrzano 173 razy
Pelcvm.jpg
11.03.1976 r.
Pelcvm.jpg (310.38 KiB) Przejrzano 173 razy

ODPOWIEDZ