Strona 1 z 1

Hodowla owiec w okolicach Tczewa

: 6 lut 2012, o 21:04
autor: be-good
Według źródeł, które dotychczas znalazłem, okolice Tczewa stały się z przełomem XVIII i XIX wieku obszarem specjalizującym się w hodowli owiec. Rodzina Heine ze wsi Narkowy, wymieniana też przy omawianiu innych tematów na tym Forum specjalizowała się w hodowli rasy Merynos i Rambouillet.

Robert Heine już 140 lat temu organizował w Narkowach aukcje tych zwierząt; ślady można odnaleźć w ogólnoniemieckiej, a nawet warszawskiej prasie:
narkau02.JPG
narkau02.JPG (172.5 KiB) Przejrzano 1754 razy
narkau02.JPG
narkau02.JPG (172.5 KiB) Przejrzano 1754 razy
Gazeta Warszawska nr 221 z 1872 roku podawała:

"Barany Rambouillet czystej krwi.
Dnia 20-go września b. r. p. R. Heine z Narkowa koło Tczewa (Dirschau), urządził doroczną Licytacyę baranów Rambouillet czystej krwi. Zjechało się wielu nabywców z Prus Wschodnich i Zachodnich, z Pomeranii, z W. Ks. Poznańskiego, z Marchii i Królestwa Polskiego. Za 5 7 sztuk otrzymał właściciel ogólnie 10,2 6 9 talarów; przec'ęciowa zatém cena jednej sztuki wynosi 180 talarów. Najdroższego barana sprzedano za 441 talarów. Trzy najszlachetniejsze sztuki odznaczające się wielkością, bogactwem i cienkością wełny nabył dla swéj zarodowej owczarni pan Riebold zamieszkały w Piórkowie w gubernii Płockiéj pod Rypinem."


Patrz: http://ebuw.uw.edu.pl/dlibra/plain-content?id=85073

Oto fotografia sprzed 120 lat :o przedstawiająca owce z Narków na wystawie w Królewcu w 1892 roku:

Obrazek

Patrz: http://www.schafe-fischer.de/Schafe-Imk ... 30&lang=de

C.D.N...

Re: Hodowla owiec w okolicach Tczewa

: 8 lut 2012, o 22:34
autor: Jadzia
To ja pojadę z hodowlą owiec.... :lol: be-good, po Twoim poście wzięłam w łapki: „Dwory, parki i folwarki Kociewia i Kaszub” G. Pierzynowskiej, no i :

Gmina Gniew
- Cierzpice: w 1903 r. majątek przejmuje Kreisparkase Varendorf. Folwark przynosi niezłe dochody z hodowli min. owiec. Po odzyskaniu niepodległości właścicielem majątku zostaje Wiktor Konkolewski, który nie zaprzestaje hodowli tych zwierząt.
- Opalenie: w XIX w. coraz większe zainteresowanie budziła hodowla owiec (w 1826 r. Niemcy założyli we wsi szkołę dla owczarzy).

Gmina Morzeszczyn
- Borkowo: pod koniec XIX w. właścicielami majątku zostaje niemiecka rodzina Dirksenów. „Nie mniejsze zyski przynosiła produkcja spirytusu z własnych ziemniaków, jak i duża hodowla owiec, francuskiej rasy prekomerynosów.”
- Lipia Góra: pod koniec XIX w. właścicielem majątku został Ernst Barnbeck, który pozyskał znaczne obszary łąk i pastwisk (wynik melioracji terenów). Skutkowało to powiększeniem hodowli owiec, bydła i koni. Po jego śmierci w 1927 r., majątek przejmuje syn Hans, który ograniczając hodowlę trzody chlewnej do minimum powiększył stado owiec do 800 sztuk.

Gmina Subkowy
- Mały Garc: w II poł. XIX w. właścicielem zostaje niemiecka rodzina Loewenthalów, która systematycznie powiększała hodowlę trzody chlewnej, bydła i owiec. Na początku lat 20-tych majątek został sprzedany polskiej rodzinie Radzymińskich. „W hodowli zwierzęcej dominowało bydło mleczne oraz owce, za które to Wiktor Radzymiński otrzymywał wiele wyróżnień na wystawach w Berlinie i Wiedniu.”
- Radostowo: w II poł. XIX w. majątek dzierżawi Niemiec Herman Gorschow, który w miejscu starych budynków stawia obory, stajnię, chlewnię i owczarnię. Po śmierci Gorschowa dzierżawę przejmuje jego zięć Hans Heydemann, którego hodowla owiec w albumie określona jest mianem „dużej”. Po uzyskaniu niepodległości, Skarb Państwa Rzeczpospolitej Polskiej oddaje majątek w dzierżawę Polakowi – Szczęsnemu Skarżyńskiemu. „W kolejnych latach założono dużą hodowlę owiec rasy Rambouillet, której stado liczyło 800 sztuk.”
- Rybaki: w II poł. XIX w. właścicielem majątku jest rodzina Krӧhlingów. „W folwarku wybudowano nową stodołę, założono dużą hodowlę bydła i owiec rasy Rambouillet.”
- Subkowy: w 1925 r. majątek kupuje rodzina Elmannów. W folwarku rozpoczęto hodowlę owiec, których stado liczyło ok. 50 sztuk.

Gmina Tczew
- Gniszewo: w 1818 r. właścicielem majątku zostaje radny Samuel Heine. Zwiększył hodowlę bydła, trzody chlewnej i owiec. Po jego śmierci w 1852 r. majątek w Gniszewie (1 z 13, które posiadał Samuel) przypadł jego synowi Albertowi. „Jego folwark słynął z hodowli owiec cienkowłosych rasy „Rambouilleit”, za które otrzymał pierwszą nagrodę na jednej z wiedeńskich wystaw.”
- Stanisławie: po śmierci Samuela Heine (1852 r.) majątek przypadł jego synowi Adolfowi. Hodował on bydło, trzodę chlewną i owce, których stado powiększono do 500 sztuk. W 1881 r. majątek sprzedano niemieckiej rodzinie Linków. Także i wtedy folwark słynął z dużej hodowli bydła i owiec.
- Swarożyn: od 1791 r. właścicielem był Jan Michał Wernikowski. „Od 1800 r. prowadził dużą hodowlę owiec-merynosów (o wysokogatunkowej wełnie), które sprowadził z Saksonii dziedzic subkowskiego majątku-Heine.” Około 1825 r. majątek nabyła rodzina von Paleske, która powiększała hodowlę owiec. Około 1920 r. spadkobiercą majątku został Eryk von Paleske. Wówczas w produkcji zwierzęcej dominowały owce i bydło mleczne.
- Szczerbięcin: do 1903 r. majątek pozostawał w rękach rodziny Mac-Lean. Tak jak w wielu przypadkach, prowadzenie prac melioracyjnych prowadziło do pozyskania znacznych obszarów łąk. To natomiast, powodowało powiększenie hodowli bydła i owiec.
- Szpęgawa: od 1896 r. właścicielką majątku zostaje Lidia Jantzen (żona Willego Muscate). W folwarku znajdowały się wielkie owczarnie. „Majątek ten utrzymywali Muscatowie aż do końca I wojny światowej, a słynął on z dużej hodowli bydła i owiec rasy cienkowłosej.” Od około 1925 r. część majątku należała do Kozakowskiego, który po dokonaniu korzystnych zmian w folwarku, rozpoczął dużą hodowlę bydła mlecznego, trzody chlewnej i owiec. Owczarnie zostały zlikwidowane po 1936 r.
- Zajączkowo: w I połowie XVII w. w majątku hodowano, min. ok. 200 owiec, a w 1664 r. w folwarku odnotowano 149 sztuk tych zwierząt. W II poł. XVIII w. „hodowano już znacznie więcej krów, świń i owiec ale budynki inwentarskie były w złym stanie technicznym.”

Nie wiem, czy to się na coś przydało.... :facepalm

Re: Hodowla owiec w okolicach Tczewa

: 3 paź 2012, o 21:34
autor: be-good
Od ogłoszenia z pierwszego postu minęło pół wieku a w Narkowach (wówczas już w niepodległej Polsce) ciągle odbywały się aukcje owiec. Oto anons z pierwszej strony wielkopolskiego czasopisma:
narkaNagl.JPG
narkaNagl.JPG (149.84 KiB) Przejrzano 1674 razy
narkaNagl.JPG
narkaNagl.JPG (149.84 KiB) Przejrzano 1674 razy
Co ciekawe, aukcję ogłasza już nie Heine a Preuss - czyżby z "tych" Preussów od czyżykowskiego folwarku :scratch ?

Re: Hodowla owiec w okolicach Tczewa

: 23 paź 2012, o 21:42
autor: be-good
110 lat temu owce Rambouillet z Narków były laureatkami i medalistkami wystaw na obu krańcach Europy, w miejscach oddalonych od siebie o blisko trzy tysiące kilometrów (!):
x. Poradnik Gospodarski, Poznań 25 czerwca1922.JPG
x. Poradnik Gospodarski, Poznań 25 czerwca1922.JPG (130.75 KiB) Przejrzano 1643 razy
x. Poradnik Gospodarski, Poznań 25 czerwca1922.JPG
x. Poradnik Gospodarski, Poznań 25 czerwca1922.JPG (130.75 KiB) Przejrzano 1643 razy
xx. Poradnik Gospodarski, Poznań 11 maja 1924.JPG
xx. Poradnik Gospodarski, Poznań 11 maja 1924.JPG (128.75 KiB) Przejrzano 1643 razy
xx. Poradnik Gospodarski, Poznań 11 maja 1924.JPG
xx. Poradnik Gospodarski, Poznań 11 maja 1924.JPG (128.75 KiB) Przejrzano 1643 razy
Tryka z rzędem temu, kto znajdzie dziś jedną owcę w Narkowach :) ...

Re: Hodowla owiec w okolicach Tczewa

: 23 paź 2012, o 22:33
autor: zunia
Jeśli komuś nie odpowiadała rasa Rambouillet, mógł w 1874r kupić u A. MacLeana z Małego Turza barany krwi Southdown :

Re: Hodowla owiec w okolicach Tczewa

: 24 paź 2012, o 22:12
autor: Big Zbig
Zgodnie z sięgającą średniowiecza tradycją w każdy poniedziałek po Zielonych Świątkach rozpoczynały się zawody strzeleckie o godność Króla Kurkowego. Zwycięzca oprócz tytułu zyskiwał szereg przywilejów i korzyści. Został zwolniony od takich powinności na rzecz miasta jak pełnienie straży i wykonywania tzw szarwarku. Mógł również bezpłatnie korzystać ze strzelnicy. Z majątku miejskiego (Gut Schliewen) otrzymywał raz do roku skopa (kastrowanego barana). Zwyczaj ten przetrwał aż do roku 1904 , kiedy to Śliwiny przeszły na własność państwa. W zamian za zwyczajowo przyjęte dostarczanie skopa wypłacano równowartość pieniężną. Jeszcze przed I wojną światową gmina miejska wypłacała Bractwu Strzeleckiemu 100 zł z tak zwanego funduszu skopowego. Informacja ta świadczy, że już w tamtych czasach musiała być rozwinięta hodowla owiec zarówno w samych Śliwinach jak i w sąsiedztwie tej miejscowości, o czym świadczą wcześniejsze posty.

Re: Hodowla owiec w okolicach Tczewa

: 29 lis 2012, o 22:14
autor: be-good
zunia pisze:Jeśli komuś nie odpowiadała rasa Rambouillet, mógł w 1874 r kupić u barany krwi Southdown A. MacLeana z Małego Turza :
... albo z Dąbrówki Tczewskiej:
Gazeta Toruńska 21 maja 1873.JPG
Gazeta Toruńska 21 maja 1873.JPG (125.4 KiB) Przejrzano 1577 razy
Gazeta Toruńska 21 maja 1873.JPG
Gazeta Toruńska 21 maja 1873.JPG (125.4 KiB) Przejrzano 1577 razy
Nazwisko ZIEHM też WIELE znaczyło w okolicy...

CZYTAJ: viewtopic.php?p=8944#p8944" onclick="window.open(this.href);return false;
viewtopic.php?p=25645#p25645" onclick="window.open(this.href);return false;
Obrazek