Świadectwo o wytwarzanych w dawnym Tczewie lokomobilach daje poniższa relacja niejakiego prof. Alberta (to nazwisko, Prusacy niechętnie wymieniali imiona) z Münchenhof, zamieszczona w roczniku Niemieckiego Towarzystwa Rolniczego z 1904 r., opisująca maszyny zaprezentowane na wystawie rolniczej, która miała miejsce rok wcześniej w Gdańsku:

- plugi parowe.JPG (185.43 KiB) Przejrzano 5348 razy

- plugi parowe.JPG (185.43 KiB) Przejrzano 5348 razy
... W sporej ilości i dobrym wykonaniu reprezentowane były też pługi parowe. Dawny mistrz Fowler pojawił się wraz z swoją znaną już konstrukcją. Oprócz niego pokazały się na placu fimy niemieckie Dehne-Halberstadt, Sack-Leipzig, Muscate-Dirschau, Heucke-Hausneindorf, Ventzki-Graudenz oraz inni ze swoim osprzętem do pługów parowych i z radościa należy odnotować, że również niemieckie firmy z sukcesem uczestniczą we współzawodnictwie z angielskimi i ze swoimi wyrobami w żadnym razie nie pozostają w tyle. ...
Uznaniem znawców przedmiotu cieszyły się też produkowane w dawnym Tczewie maszyny rolnicze napędzane parowymi lokomobilami, jak n.p. sieczkarnie mechaniczne, wspomniane w roku 1921, w kolejnym wydaniu dzieła dr. Theodora Wolfera "Podstawy i cele nowoczesnego rolnictwa". Wśród wytwórców tych maszyn wymienione są dwie tczewskie firmy: Kriesel i Muscate:

- sieczkarnie.JPG (508.28 KiB) Przejrzano 5348 razy

- sieczkarnie.JPG (508.28 KiB) Przejrzano 5348 razy
... W położonych w pobliżu dużych miast gospodarstwach, które zakupują sieczkarnie, urządzenia o napędzie parowym stanowią znaczne ułatwienie pracy, lecz także we wszystkich innych gospodarstwach oszczędność na nakładzie pracy jest znaczna, kiedy sieczka z okresu zbiorów, pocięta na zapas, może być przechowywana w suchych warunkach, w stodołach na podkładzie ze słomy. Maszyny wyposażone w 6 noży tnących oraz urządzenie do przedmuchiwania wymagają wprawdzie więcej mocy, tak, że do ich zasilania zastosowane muszą być lokomobile o 16 KM lub odpowiednio większe silniki o 35 KM, oszczędzają jednak sznur wiązałkowy oraz pracę konieczną do transportu słomu przy młocce, są tańsze niż prasy, a przy tym oszczędność miejsca przy pocięciu słomy nie jest mniejsza niż przy jej prasowaniu. Maszyny te wytwarzają 26 cetnarów sieczki na godzinę i radzą sobie z ilością słomy dostarczaną przez średniej wielkości młockarnię. Utrata masy odpowiada w całości ilości oddzielonego kurzu. Dostępne jest też wyposażenie do cięcia poprzecznie układających się źdźbeł. Magnetyczne urządzenia sortujące, takie jak stosowane w młynach, zostały zastosowane również w sieczkarniach ręcznych, tak jak i możliwość wstecznego ruchu podajnika po naciśnięciu dźwigni. ...
Innymi produkowanymi w Tczewie maszynami rolniczymi wykorzystującymi napęd parowy były młocarnie bębnowe (tzw. młocarnie Garretta).
Jak wynika z zestawień opublikowanych raportów stacji badawczej maszyn rolniczych przy instytucie rolnym uniwersytetu w Halle, firma A. P. Muscate już w 1883 uzyskała opinię dotyczacą swojego nowego wyrobu - młockarni typu Garretta o napędzie parowym:

- mlockarnia.JPG (199.79 KiB) Przejrzano 5348 razy

- mlockarnia.JPG (199.79 KiB) Przejrzano 5348 razy
Choć odbiega to od tematu, to warto zwrócić uwagę, że w roku 1887 opinię weryfikującą (dla swojej bańki na mleko) uzyskała znana skądinąd firma Kelch Erben (Kolch to oczywisty błąd w oryginale).
Wracając do tczewskich młockarni o napędzie parowym, to trafiały one daleko, także na wschód, o czym przekonujemy się z zamieszczonego w biuletynie "Demobil" ogłoszeniu o sprzedaży "konkursowej" młockarni wyprodukowanej przez niejakiego "Binerta", znajdującej się w "majątku Opole pow. Drohiczyńskiego", posiadającej ciągle jeszcze "40% użyteczności":

- Binert.JPG (272.11 KiB) Przejrzano 5348 razy

- Binert.JPG (272.11 KiB) Przejrzano 5348 razy