Szpęgawsk
: 10 paź 2011, o 21:43
Szpęgawsk, to wieś położona między Tczewem a Starogardem Gdańskim. Miejscowość ta, kojarzy się przede wszystkim z masowymi mordami dokonanymi przez hitlerowców w czasie II Wojny Światowej.
Zaznaczam, że różne źródła różne dane podają (dot. m.in.: liczb, pisowni nazwisk, daty)…
Las Szpęgawski, to kompleks boru sosnowego o długości ponad 10 km i szerokości 7 km, położony kilka kilometrów od Starogardu Gdańskiego. W 1939 roku był własnością niemieckiego barona von Paleske. Za wyborem tego lasu na miejsce masowych egzekucji, przemawiały: dogodny dojazd ze Starogardu i Tczewa oraz odludne położenie (brak ludzkich osad). Dodatkowo, enklawa cechowała się piaszczystym i stosunkowo łatwym do kopania gruntem. Podczas II Wojny Światowej, Niemcy dokonali tu masowych egzekucji od 5-7 tysięcy ludzi.
Starogard Gdański został zajęty przez oddziały Wehrmachtu 2 września 1939 r. Natychmiast uaktywnili się członkowie Selbstschutzu, a w efekcie tego rozpoczęły się masowe aresztowania. Ofiarami zatrzymań byli przedstawiciele polskiej elity politycznej i intelektualnej z ziemi kociewskiej oraz osoby, wobec których członkowie Selbstschutzu żywili osobiste urazy. Podstawą do aresztowań były przygotowane jeszcze przed wojną listy proskrypcyjne – Sonderfahndungsbuch Polen. Był to alfabetyczny spis ponad 61 tysięcy nazwisk Polaków najbardziej zasłużonych dla Polski. Lista została wydrukowana w formie książki w lipcu 1939 roku i na bieżąco była uaktualniana. Skany z: http://www.sbc.org.pl/dlibra/docmetadata?id=24330" onclick="window.open(this.href);return false;
Przed połową września w Starogardzie powstał tzw. Volksgericht (sąd ludowy), który składał się z około 15 volksdeutschów. Jego przewodniczącym był landrat Erwin Johst. Niekiedy los aresztanta uzależniony był od jednoosobowej decyzji przywódcy starogardzkiego Selbstschutzu – Paula Drewsa.
Zanim przystąpiono do mordowania ludności w Lesie Szpęgawskim, w nocy z 12 na 13 września hitlerowcy dokonali obławy w barakach przy ulicy Gdańskiej w Starogardzie. Miejsce to zamieszkiwane było przez najuboższą ludność polską. Grupa uzbrojonych w karabiny, rewolwery i automaty SS-manów, gestapowców i członków Selbstschutzu powyciągali na wpół zaspanych mężczyzn. Bito ich kolbami i kopano. Okazało się, że wśród pojmanych nie było ani jednego Polaka znajdującego się na „czarnej” liście. Wobec tego, spośród kilkudziesięciu spędzonych, wybrano dziesięciu mężczyzn, załadowano do samochodów i wywieziono do Lasu Szpęgawskiego koło Kokoszków. Tam zamordowano ich strzałami w tył głowy, w szyję lub serce. Rannych dobijano sztyletami i kolbami. Przez kilka dni zmarłych nie grzebano. Dopiero po interwencji właściciela majątku w Kokoszkach – Würtza – zamordowanych pochowano we wspólnej mogile. Był to pierwszy masowy grób Polaków w lesie.
16 września w oddziale 109 Leśnictwa Szpęgawsk, rozpoczęto kopać groby i odkrzewiać teren. Prace te wykonywała grupa 32 starogardzkich Polaków, za co otrzymywali oni wynagrodzenie. Płacono po 20 groszy za godzinę; przodownik kolumny (od 16 października do 18 listopada 1939 r. był nim Maks Szydłowski) otrzymywał o 10 groszy więcej. Fachowcy, tacy jak zdun i dwaj stolarze, zarabiali po 50 groszy za godzinę. Od 16 września do 18 listopada wykopano około 40 symetrycznie rozplanowanych grobów długich na 10 m, szerokich na 4-5, a głębokich na 2-3,5 m. Pierwsza masowa egzekucja w rewirze 109 miała miejsce 19 września 1939 r. Największe nasilenie zbrodni przypadło na okres od 10 października do 8 grudnia 1939 r. Wówczas rozstrzeliwania trwały dniem i nocą. Przed wejściem do Lasu Szpęgawskiego, w którym zamordowano tysiące Polaków, ustawiono tablicę z napisem: „Hier ruhen durch die Polen emordete Volksdeutsche” – „Tu spoczywają zamordowani przez Polaków volksdeutsche”.
Żydzi
19 października o godzinie 19:00 (początek godziny policyjnej), do magistratu w Starogardzie wezwano 40-60 (źródła różnie podają) Żydów pod pretekstem omówienia spraw związanych z zasłanianiem okien podczas nalotów. Stamtąd przeprowadzono ich pod osłoną nocy, do pobliskiej synagogi. Zostali bestialsko pobici, a następnie zastrzeleni. Ciała zakopano w Lesie Szpęgawskim. Inna wersja tego zdarzenia mówi, że Żydzi zostali rozstrzelani poza miastem. Natomiast Cyryl Jakubus twierdzi, że Żydzi ci nie zostali rozstrzelani w Lesie Szpęgawskim, ale bliżej miasta.
Pretekstem do „likwidacji” starogardzkich Żydów był zarzut, iż przed wojną kupiec narodowości żydowskiej, niejaki Paweł Diamont (Peisach), przeznaczył dla tego, kto zgładzi Hitlera 50 tysięcy zł. Diamonta aresztowano we wrześniu 1939 roku, jednocześnie z dyrektorem Oddziału PKO w Starogardzie, Nowakiem, któremu przypisano przywłaszczenie pieniędzy stanowiących własność PKO. Obydwu, przed zamordowaniem, przyprowadzono do magistratu, rozebrano do naga i skatowano do utraty przytomności gumowymi pałkami. Następnie sprowadzono kominiarza i kazano mu posmarować im na czarno twarze. Nowakowi założono na plecach tablicę z napisem: „Ich bin ein Schuft, ein Verbrecher, ich habe die Kasse beraubt.” – „Jestem łajdakiem i zbrodniarzem, obrabowałem kasę”. Diamont natomiast otrzymał tablicę z napisem: „Ich zahle demjenigen 50 000 zł, wer den Führer erlegt” – „Wypłacę 50 tysięcy zł każdemu, kto wykończy Führera”.
Związanych oprowadzano na powrozach po mieście.
C.d.n.
Zaznaczam, że różne źródła różne dane podają (dot. m.in.: liczb, pisowni nazwisk, daty)…
Las Szpęgawski, to kompleks boru sosnowego o długości ponad 10 km i szerokości 7 km, położony kilka kilometrów od Starogardu Gdańskiego. W 1939 roku był własnością niemieckiego barona von Paleske. Za wyborem tego lasu na miejsce masowych egzekucji, przemawiały: dogodny dojazd ze Starogardu i Tczewa oraz odludne położenie (brak ludzkich osad). Dodatkowo, enklawa cechowała się piaszczystym i stosunkowo łatwym do kopania gruntem. Podczas II Wojny Światowej, Niemcy dokonali tu masowych egzekucji od 5-7 tysięcy ludzi.
Starogard Gdański został zajęty przez oddziały Wehrmachtu 2 września 1939 r. Natychmiast uaktywnili się członkowie Selbstschutzu, a w efekcie tego rozpoczęły się masowe aresztowania. Ofiarami zatrzymań byli przedstawiciele polskiej elity politycznej i intelektualnej z ziemi kociewskiej oraz osoby, wobec których członkowie Selbstschutzu żywili osobiste urazy. Podstawą do aresztowań były przygotowane jeszcze przed wojną listy proskrypcyjne – Sonderfahndungsbuch Polen. Był to alfabetyczny spis ponad 61 tysięcy nazwisk Polaków najbardziej zasłużonych dla Polski. Lista została wydrukowana w formie książki w lipcu 1939 roku i na bieżąco była uaktualniana. Skany z: http://www.sbc.org.pl/dlibra/docmetadata?id=24330" onclick="window.open(this.href);return false;
Przed połową września w Starogardzie powstał tzw. Volksgericht (sąd ludowy), który składał się z około 15 volksdeutschów. Jego przewodniczącym był landrat Erwin Johst. Niekiedy los aresztanta uzależniony był od jednoosobowej decyzji przywódcy starogardzkiego Selbstschutzu – Paula Drewsa.
Zanim przystąpiono do mordowania ludności w Lesie Szpęgawskim, w nocy z 12 na 13 września hitlerowcy dokonali obławy w barakach przy ulicy Gdańskiej w Starogardzie. Miejsce to zamieszkiwane było przez najuboższą ludność polską. Grupa uzbrojonych w karabiny, rewolwery i automaty SS-manów, gestapowców i członków Selbstschutzu powyciągali na wpół zaspanych mężczyzn. Bito ich kolbami i kopano. Okazało się, że wśród pojmanych nie było ani jednego Polaka znajdującego się na „czarnej” liście. Wobec tego, spośród kilkudziesięciu spędzonych, wybrano dziesięciu mężczyzn, załadowano do samochodów i wywieziono do Lasu Szpęgawskiego koło Kokoszków. Tam zamordowano ich strzałami w tył głowy, w szyję lub serce. Rannych dobijano sztyletami i kolbami. Przez kilka dni zmarłych nie grzebano. Dopiero po interwencji właściciela majątku w Kokoszkach – Würtza – zamordowanych pochowano we wspólnej mogile. Był to pierwszy masowy grób Polaków w lesie.
16 września w oddziale 109 Leśnictwa Szpęgawsk, rozpoczęto kopać groby i odkrzewiać teren. Prace te wykonywała grupa 32 starogardzkich Polaków, za co otrzymywali oni wynagrodzenie. Płacono po 20 groszy za godzinę; przodownik kolumny (od 16 października do 18 listopada 1939 r. był nim Maks Szydłowski) otrzymywał o 10 groszy więcej. Fachowcy, tacy jak zdun i dwaj stolarze, zarabiali po 50 groszy za godzinę. Od 16 września do 18 listopada wykopano około 40 symetrycznie rozplanowanych grobów długich na 10 m, szerokich na 4-5, a głębokich na 2-3,5 m. Pierwsza masowa egzekucja w rewirze 109 miała miejsce 19 września 1939 r. Największe nasilenie zbrodni przypadło na okres od 10 października do 8 grudnia 1939 r. Wówczas rozstrzeliwania trwały dniem i nocą. Przed wejściem do Lasu Szpęgawskiego, w którym zamordowano tysiące Polaków, ustawiono tablicę z napisem: „Hier ruhen durch die Polen emordete Volksdeutsche” – „Tu spoczywają zamordowani przez Polaków volksdeutsche”.
Żydzi
19 października o godzinie 19:00 (początek godziny policyjnej), do magistratu w Starogardzie wezwano 40-60 (źródła różnie podają) Żydów pod pretekstem omówienia spraw związanych z zasłanianiem okien podczas nalotów. Stamtąd przeprowadzono ich pod osłoną nocy, do pobliskiej synagogi. Zostali bestialsko pobici, a następnie zastrzeleni. Ciała zakopano w Lesie Szpęgawskim. Inna wersja tego zdarzenia mówi, że Żydzi zostali rozstrzelani poza miastem. Natomiast Cyryl Jakubus twierdzi, że Żydzi ci nie zostali rozstrzelani w Lesie Szpęgawskim, ale bliżej miasta.
Pretekstem do „likwidacji” starogardzkich Żydów był zarzut, iż przed wojną kupiec narodowości żydowskiej, niejaki Paweł Diamont (Peisach), przeznaczył dla tego, kto zgładzi Hitlera 50 tysięcy zł. Diamonta aresztowano we wrześniu 1939 roku, jednocześnie z dyrektorem Oddziału PKO w Starogardzie, Nowakiem, któremu przypisano przywłaszczenie pieniędzy stanowiących własność PKO. Obydwu, przed zamordowaniem, przyprowadzono do magistratu, rozebrano do naga i skatowano do utraty przytomności gumowymi pałkami. Następnie sprowadzono kominiarza i kazano mu posmarować im na czarno twarze. Nowakowi założono na plecach tablicę z napisem: „Ich bin ein Schuft, ein Verbrecher, ich habe die Kasse beraubt.” – „Jestem łajdakiem i zbrodniarzem, obrabowałem kasę”. Diamont natomiast otrzymał tablicę z napisem: „Ich zahle demjenigen 50 000 zł, wer den Führer erlegt” – „Wypłacę 50 tysięcy zł każdemu, kto wykończy Führera”.
Związanych oprowadzano na powrozach po mieście.
C.d.n.