Strona 1 z 4
Katastrofy lotnicze w Tczewie i okolicy
: 16 maja 2011, o 21:10
autor: zielu
A propos ukrywanych przez władze wypadków lotniczych, rok temu dostałem od kolegi link do wątku na wspomnianym już forum Odkrywca, dotyczący wypadku w niedalekich Lignowach Szlacheckich. W 50. rocznicę katastrofy chciałem o tym napisać artykuł, ale z powodu wakacyjnego rozprężenia temat uciekł (co nie znaczy, że do niego nie wrócę

).
Oto info z Odkrywcy:
25 sierpnia 1960. Lignowy, okolice Tczewa.
O 9:09 z lotniska Gdańsk-Wrzeszcz wystartował samolot Li-2 w wersji fotogrametrycznej.
Miał wykonywać zdjęcia w okolicach Stargardu, Gręblina, Piaseczna i Skórcza. O godz. 9:20 pilot w rozmowie z wieżą stwierdził, że pogoda jest dobra, ale nie można robić zdjęć. O godz. 10:02 leciał na wysokości 2100 m. Wtedy pilot zameldował, że wraca do Gdańska. Kolejne próby nawiązania łączności wieży z samolotem nie udały się. W locie powrotnym, prawdopodobnie na wysokości 2000 m, podczas zakrętu urwało się w samolocie lewe skrzydło. Następnie samolot przeszedł do lotu nurkowego i uderzył w ziemię. Zginęło pięciu członków załogi i dwóch pasażerów.
Samolot ten miał rejestrację SP-LAL, a pieszczotliwie nazywano go "Lucynką".
Re: Katastrofy lotnicze w Tczewie i okolicy
: 16 maja 2011, o 21:14
autor: be-good
Toż to była najprawdziwsza robiona na radzieckiej (przedwojennej) licencji
DAKOTA 
(Wpierw chciałem się mądrzyć jak tylu ludzi wlazło do Li
m-2

)
Re: Katastrofy lotnicze w Tczewie i okolicy
: 16 maja 2011, o 21:18
autor: zet48
Czy wiadomo gdzie dokładnie spadło to cudo?

Jeśli to tern prywatny to pewnie ziemia może jeszcze tam cos skrywać. Chyba że wyczulona ekipa "radzieckich sprzątaczy" usunęła wszystko co do śrubki.
Re: Katastrofy lotnicze w Tczewie i okolicy
: 16 maja 2011, o 21:34
autor: zielu
Tak tak, Li-2 był wzorowany na Dakocie.
Samolot spadł gdzieś między Lignowami a Walichnowami.
Re: Katastrofy lotnicze w Tczewie i okolicy
: 7 lip 2011, o 23:03
autor: zielu
Katastrofa z 1969 r. dość dobrze zachowała się w pamięci tczewian, ale poniższa już raczej nie.
5 lipca 1963 r. (a więc niedawno mieliśmy rocznicę tego wydarzenia) z lotniska w Babich Dołach wystartowała załoga samolotu CS-102 w składzie ppor. pil Tadeusz Bojarski oraz kpt. pi. instr. Leon Sysiak celem lotu kontrolnego po trasie Oksywie - Czarna Dąbrówka - Kwidzyn - Oksywie na wysokości 1000 m. Podczas lotu nastąpił gwałtowny spadek obrotów silnika, któremu towarzyszyło wyłączenie się bustera (to taki wzmacniacz hydrauliczny) oraz zapalenie się czerwonej lampki sygnalizującej wyłączenie prądnicy. Silnik samolotu pracował impulsowo, a obrotomierz wskazywał wartość zero. Instruktor postanowił lądować awaryjnie na lotnisku w Pruszczu Gdańskim odległym o 30 km, jednak w rejonie Tczewa silnik wyłączył się. Kpt. Sysiak próbował bezskutecznie uruchomić silnik i po nieudanych próbach rozruchu załoga podjęła decyzję o lądowaniu w terenie przygodnym. O godz. 16.46 samolot wylądował na polu, w odległości 1,5 km na północny zachód od Tczewa (150 m za nasypem kolejowym). Lądowanie odbyło się bez wypuszczonego podwozia i klap, z wypuszczonymi hamulcami aerodynamicznymi. Po 35 m dobiegu samolot zderzył się z ogrodzeniem, ściął 5 słupów żelbetowych i zerwał siatkę metalową ogrodzenia, w wyniku czego obrócił się w prawo o 90 stopni i trawersując gwałtownie wyhamował. Koniec dobiegu nastąpił 120 m od miejsca przyziemienia. Przyczyną zgaśnięcia silnika był niewłaściwy dobór luzów międzyzębnych przy montażu skrzynki napędów podczas drugiego remontu głównego silnika w LZR-3. Płatowiec przeznaczono do kasacji.
Źródło: "Katastrofy, awarie uszkodzenia w polskim lotnictwie wojskowym 1961-70"
Dodam jeszcze tylko, że CS-102 to nic innego jak MiG-15, wyprodukowany na licencji w Czechosłowacji. Dołączam poglądowe foto.
Re: Katastrofy lotnicze w Tczewie i okolicy
: 7 lip 2011, o 23:07
autor: be-good
Znaczy się, że rypnął na szpęgawskich łąkach

Re: Katastrofy lotnicze w Tczewie i okolicy
: 7 lip 2011, o 23:07
autor: LukaszB
Piloci wyszli bez szwanku?
Re: Katastrofy lotnicze w Tczewie i okolicy
: 7 lip 2011, o 23:22
autor: zielu
Pilotom nic poważnego się nie stało.
Co do miejsca wypadku, ja bym obstawiał okolice Zajączkowo - Dworzec... Zresztą jutro zapytam kogo trzeba.
Re: Katastrofy lotnicze w Tczewie i okolicy
: 18 mar 2012, o 17:28
autor: mig21
W miejscowości Buszkowo Górne koło Kolbud, około 30 km w linii prostej od Tczewa, spadł w 1972r samolot wojskowy Su-7, pilot katapultował się niestety za nisko i zginął na miejscu. Mała ekipa Dawnego Tczewa z naocznym świadkiem tego wydarzenia wybrała się na poszukiwanie szczątków samolotu. Okazało się że wersja oficjalna o przeciągnięciu maszyny w zakręcie jest nieprawdziwa, świadek widział nisko i prosto lecący samolot z dziwnie pracującym silnikiem i ciągnącym smugę dymu za sobą, a więc była to ewidentnie awaria samolotu.Samolot produkcji radzieckiej a więc komuna musiała winę zwalić na pilota.Za pomocą wykrywacza metalu wykopaliśmy sporo odłamków aluminiowego poszycia z zachowanym malowaniem i stopiony w ogniu metal.Reszta informacji w artykułach które zamieszczam.
Re: Katastrofy lotnicze w Tczewie i okolicy
: 5 kwie 2012, o 20:01
autor: mzk
Szanowni Państwo,
Ot taka ciekawostka od wszystkich ulubionego Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Gdańsku:
„W dniu 27.IV.54 r. około godz. 9.20 w czasie ćwiczeń technicznych nastąpiło zderzenie dwóch samolotów odrzutowych typu „MIG” z jednostki lotniczej Nr 2868 w Malborku. Zderzenie nastąpiło na terenach gminy Rudno pow. Tczew. W wyniku zderzenia nastąpił wybuch silników z paliwem, na skutek czego oba samoloty po upadku na ziemię spłonęły. Piloci Klimkiewicz i Zabawa ponieśli śmierć. Dochodzenie przeprowadziła specjalnie powołana Komisja z Warszawy.”