Franciszek Fabich (1922-2004)
: 23 sty 2014, o 21:23
Tekst autorstwa Piotra Paluchowskiego pochodzi ze strony urzędu miejskiego.
Bohater niniejszego tekstu urodził się 21 grudnia 1922 roku we wsi Bukowiec pod Starogardem Gdańskim. Jego ojciec miał na imię Bernard, zaś matka Apolonia. Już za młodu związany był z Tczewem, gdyż w rok po jego narodzinach rodzina przeniosła się do miasta nad Wisłą. Tutaj ojciec Franciszka został kolejarzem. Syn zaś uczęszczał do Szkoły Rzemieślniczej przy obecnej ulicy Sobieskiego. Ukończył ją w 1938 roku. Uczył się także gry na skrzypcach.
Lata II wojny światowej przyszło przeżyć mu w niemieckich obozach mieszczących się w Gniewie, Bydgoszczy i Szczecinie, gdzie pracował w tamtejszej stoczni. Następnie zatrudniono go przy budowie okopów wojsk hitlerowskich w Belgii.
Podczas tych prac udało mu się przejść na stronę aliancką. Szczęśliwy traf sprawił, że dostał się do armii stacjonującej w Szkocji pod dowództwem generała Stanisława Maczka. Nie zdążył już jednak wziąć udziału w walkach na froncie.
Po wojnie wrócił w swoje rodzinne strony na statku „Sobieski”. Zatrudnił się na stacji kolejowej Zajączkowo Tczewskie. Początkowo pełnił rolę ślusarza. Z biegiem czasu awansował na maszynistę, jednakże aby tego dokonać musiał przejechać 60 tysięcy kilometrów jako palacz. Następnie został dyspozytorem tamtejszej parowozowni.
Karierę społecznika rozpoczął w 1954 roku. Wtedy to Związek Zawodowy Kolejarzy wystawił go jako kandydata w wyborach do Rady Miasta Tczewa. Zostając nim, Franciszek Fabich dał się poznać jako niezwykły człowiek, któremu na sercu leżało dobro miasta, małej ojczyzny.
W tamtym czasie wiele budynków było jeszcze w stanie ruiny, do której doprowadziła wojna światowa. Dlatego też Fabich podjął się inicjatywy założenia nowego tczewskiego osiedla, ochrzczonego mianem Kolejarz. Jako budulec zostały wykorzystane cegły ze starego dworca kolejowego oraz, co ciekawe, kawałki starych wagonów, między innymi blachy, która posłużyła do budowy rynien.
Aż przed czterdzieści osiem lat, do 2002 roku był miejskim radnym. W 1982 roku przeszedł na emeryturę. Pod koniec swojego życia został uhonorowany medalem „Pro Domo Trsoviensi” oraz honorowym obywatelstwem miasta Tczewa. Co ciekawe nigdy nie zapisał się do żadnego ugrupowania politycznego. Jego celem była praca na rzecz najbliższych mu ludzi, nie tylko rodziny, ale również sąsiadów, znajomych itd.
W 1948 roku wziął ślub z Gertrudą, a trzy lata później urodziła ich pierwsza córka o imieniu Maria, druga, ochrzczona jako Ewa, przyszła na świat w 1958 roku.
Jako człowiek był bardzo skromny. Zwykle pytany o swoje życie mówił: „Wolę coś robić, niż opowiadać”. W pamięci Tczewian pozostał jako pomysłodawca i budowniczy osiedla Kolejarz, które zwykle zwane jest Fabichowem. Franciszek Fabich zmarł 31 marca 2004 roku. Po jego śmierci jego imię otrzymała sala posiedzeń Rady Miasta.
Na podstawie:
C. Glinkowski, Przywróćmy pamięć…, Tczew 2008.
P. Zieliński, Pan Franek – legenda grodu Sambora, Gazeta Tczewska, nr 48, 2007.
Bohater niniejszego tekstu urodził się 21 grudnia 1922 roku we wsi Bukowiec pod Starogardem Gdańskim. Jego ojciec miał na imię Bernard, zaś matka Apolonia. Już za młodu związany był z Tczewem, gdyż w rok po jego narodzinach rodzina przeniosła się do miasta nad Wisłą. Tutaj ojciec Franciszka został kolejarzem. Syn zaś uczęszczał do Szkoły Rzemieślniczej przy obecnej ulicy Sobieskiego. Ukończył ją w 1938 roku. Uczył się także gry na skrzypcach.
Lata II wojny światowej przyszło przeżyć mu w niemieckich obozach mieszczących się w Gniewie, Bydgoszczy i Szczecinie, gdzie pracował w tamtejszej stoczni. Następnie zatrudniono go przy budowie okopów wojsk hitlerowskich w Belgii.
Podczas tych prac udało mu się przejść na stronę aliancką. Szczęśliwy traf sprawił, że dostał się do armii stacjonującej w Szkocji pod dowództwem generała Stanisława Maczka. Nie zdążył już jednak wziąć udziału w walkach na froncie.
Po wojnie wrócił w swoje rodzinne strony na statku „Sobieski”. Zatrudnił się na stacji kolejowej Zajączkowo Tczewskie. Początkowo pełnił rolę ślusarza. Z biegiem czasu awansował na maszynistę, jednakże aby tego dokonać musiał przejechać 60 tysięcy kilometrów jako palacz. Następnie został dyspozytorem tamtejszej parowozowni.
Karierę społecznika rozpoczął w 1954 roku. Wtedy to Związek Zawodowy Kolejarzy wystawił go jako kandydata w wyborach do Rady Miasta Tczewa. Zostając nim, Franciszek Fabich dał się poznać jako niezwykły człowiek, któremu na sercu leżało dobro miasta, małej ojczyzny.
W tamtym czasie wiele budynków było jeszcze w stanie ruiny, do której doprowadziła wojna światowa. Dlatego też Fabich podjął się inicjatywy założenia nowego tczewskiego osiedla, ochrzczonego mianem Kolejarz. Jako budulec zostały wykorzystane cegły ze starego dworca kolejowego oraz, co ciekawe, kawałki starych wagonów, między innymi blachy, która posłużyła do budowy rynien.
Aż przed czterdzieści osiem lat, do 2002 roku był miejskim radnym. W 1982 roku przeszedł na emeryturę. Pod koniec swojego życia został uhonorowany medalem „Pro Domo Trsoviensi” oraz honorowym obywatelstwem miasta Tczewa. Co ciekawe nigdy nie zapisał się do żadnego ugrupowania politycznego. Jego celem była praca na rzecz najbliższych mu ludzi, nie tylko rodziny, ale również sąsiadów, znajomych itd.
W 1948 roku wziął ślub z Gertrudą, a trzy lata później urodziła ich pierwsza córka o imieniu Maria, druga, ochrzczona jako Ewa, przyszła na świat w 1958 roku.
Jako człowiek był bardzo skromny. Zwykle pytany o swoje życie mówił: „Wolę coś robić, niż opowiadać”. W pamięci Tczewian pozostał jako pomysłodawca i budowniczy osiedla Kolejarz, które zwykle zwane jest Fabichowem. Franciszek Fabich zmarł 31 marca 2004 roku. Po jego śmierci jego imię otrzymała sala posiedzeń Rady Miasta.
Na podstawie:
C. Glinkowski, Przywróćmy pamięć…, Tczew 2008.
P. Zieliński, Pan Franek – legenda grodu Sambora, Gazeta Tczewska, nr 48, 2007.