Wyprawa rowerowa do tczewskiego matecznika
Projekt dofinansowany w ramach Funduszu AKUMULATOR SPOŁECZNY, ze środków Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej Programu Fundusz Inicjatyw ObywatelskichWyjedziemy z Tczewa ulicą Głowackiego w kierunku Śliwin, miniemy po drodze niewielki lasek nazywany zwyczajowo Zaciszem - tam w międzywojniu tczewianie udawali się piechotą na pikniki. W samym sercu Śliwin, przy figurze Jezusa którą krótko przed wojną postawił ks. Piechowski zamordowany przez Niemców w Dachau, opowiemy o dwóch ciekawostkach związanych z tą miejscowością (narodziny „płodu w płodzie” opisywanego przez prasę na całym świecie oraz o miejscu, w którym król Leszczyński został ojcem chrzestnym). Następnie udamy się do Jeziora Lubiszewskiego, gdzie Szpęgawa staje się Motławą i to rozpoczyna swój bieg cud średniowiecznej inżynierii – Kanał Młyński. Dawno temu miejsce to było wyjątkowo ważne strategicznie i odbyły się tu dwie wielkie bitwy. Po minięciu Goszyna przejedziemy pod autostradą i leśnym wąwozem jak z Lubelszczyzny
udamy się do grobli i leśniczówki w Młynkach. Miejsce to przed założeniem Parku Miejskiego w Tczewie było celem niedzielnych wypadów tczewian. Przed Małżewkiem obejrzymy zadrzewione wzgórze – miejsce pochówku ofiar epidemii cholery. Następnie dojedziemy do Stanisławia, gdzie opowiemy historię o dwóch "wiedźminach:" z tej miejscowości by potem trafić do tczewskiego „matecznika” – Lubiszewa z jego sanktuarium i średniowieczną figurą NMP. Przy kościele znajduje się pochówek zamordowanego ks. Piechowskiego. Ścieżką rowerową udamy się w kierunku Tczewa, przekroczymy dolinę Motławy, miejsce gdzie został zraniony król Szwecji Gustaw II Adolf i zwiedzimy nietypowy dla naszego rejonu zadbany, stary Cmentarz Żołnierzy Austriackich.