Autostrada Eksterytorialna
Chciałbym rozpocząć dyskusję na temat, wszystkim szeroko zdany jednak nade rzadko dyskutowany. Idea autostrady eksterytorialnej w czasach między wojennych była bardzo żywa. Miała rozwiązać problem niemieckiej komunikacji, która w pierwszych latach po wojnie odbywała się koleją przez Pomorze. Jednak w późnych latach 20 wzrosło zapotrzebowanie na transport kołowy pomiędzy Niemcami, a Prusami. Solucją tego problemu miał być polski pomysł: Autostrada eksterytorialna. Istniały dwie możliwości takiej autostrady: Bytów -Elbląg, czyli przecinała by Polskę w najwęższym miejscu i przechodziła przez WM Gdańsk, lub przez Człuchów-Kwidzyn. Sama droga miała być zbudowana na łatwych do zniszczenia palach, które po uprzednim zaminowaniu miał zostać wysadzone na wypadek wojny z Niemcami. Tak więc nie stanowiłaby żadnego zagrożenia strategicznego. Jednak gdy oficjalnie taką propozycje wystosowali Niemcy Polska taką możliwość odrzuciła. Jeszcze włoski minister zapronował później by tę autostradę wybudować pod powierzchnią ziemi, co było znacznie bardziej s-f.
Ja zastanawiam się jakie możliwości i zagrożenia stworzyłoby dla Tczewa zbudowanie takiej autostrady? Gdyby Polska się zgodziła i do wojny by nie doszło to nie zbudowano by drogi przez Knybawę, co by wpłynęło na nasze miasto( o ile droga przez Knybawa w jakikolwiek wpływa na nasze miasto skoro je omija? ale to inna kwestia). Gdyby powstała a wojna i tak by wybuchła to wysadzono by ją i później albo by ją odbudowano już nie na palach, albo zbudowano drogę kilka kilometrów na południe od nas.
I czy taka autostrada zbudowana kilkanaście kilometrów od Tczewa nie spowodowała by osłabienia Tczewa jako miasta tranzytowego?
Zapraszam do dyskusji!