Strona 1 z 1

Miejskie legendy

: 15 maja 2013, o 09:01
autor: LukaszB
W związku ze zbliżającym się świętem ulicy poszukuję wszelkich miejskich legend !!
Nie muszą to być oczywiście opowieści na miarę Jasnej i Dersława ;) rodzinne podania też są bardzo ciekawe i mogą dodać klimatu do opowieści o starym mieście. Na pewno miejskie legendy to:
- tunelu pod Wisłą do Malborga
- diabeł na balu w Hali Miejskiej
Co jeszcze? ??

Re: Miejskie legendy

: 15 maja 2013, o 09:20
autor: Chris
Wzgórze Zamayte od dawna spowite jest mgłą domysłów i legend:

https://sites.google.com/site/straznikwzgorza/home" onclick="window.open(this.href);return false;

(Wiem że każdy już to czytał, ale czekałem na pretekst żeby wkleić to na forum DT ;) )

Re: Miejskie legendy

: 15 maja 2013, o 10:40
autor: treviss
W bunkrach Knybawskich po wojnie mieszkali cyganie, a potem odbywały sie tam czarne msze i samobójstwa.

Re: Miejskie legendy

: 15 maja 2013, o 11:37
autor: Jadzia
Patrz także tutaj: viewtopic.php?f=105&t=721" onclick="window.open(this.href);return false; + masońskie opowieści :evil2

Re: Miejskie legendy

: 15 maja 2013, o 17:50
autor: zet48
Na upartego jest też legenda o kamieniu znajdującym się przy Hospicjum ...o dziecku zamienionym w kamień.

Re: Miejskie legendy

: 17 maja 2013, o 09:20
autor: Madzik
może nie legenda, ale takie tam: mój dziadek zawsze opowiadał, że na jednej z wieży na moście mieszka wiedźma ;-) i jak zaczyna mocniej wiać to znaczy, że wiedźma sie nudzi i buja się na przęsłach ;-)

Re: Miejskie legendy

: 20 maja 2013, o 22:35
autor: leoncjo
Znalezione tu i ówdzie.
http://straszne-historie.pl/story/545" onclick="window.open(this.href);return false;
Tczew występuje w jednej z legend.

Obrazek

A tunele pod miastami są dość popularne.

Re: Miejskie legendy

: 9 lis 2013, o 14:04
autor: MICHAL11
Temat miejskich legend jest mi bardzo bliski, interesuje się nim od jakiegoś czasu. Chodzi tu o tzw Urban Legends albo Urban Myths, które pojawiają się w niezmienionej postaci w miastach.Przez wiele lat myślano, że legendy są wytworem ludzi zabobonnych i bardziej kojarzone były one z wiejskimi obszarami życia człowieka. Natomiast okazało się, że legendy w postaci opowiadań ukazują się także w niektórych miastach. Dziwne natomiast jest to, że pokazują się one w niezmienionej formie w różnych miejscach na całym świecie. Legendy te są pochodną starych mitów i opowiadań, które zaadoptowane do naszych czasów przejawiają bardzo podobną treść. Bardzo często miejskie legendy zaczynają się od słów: kolega mojego kolegi słyszał zna człowieka który......... albo mój dziadek opowiadał że.
Najbardziej popularną znaną miejską legendą jest czarna wołga, która kiedyś jeździła po miastach i każdy koło kogo się zatrzymała dostawał pytania. Jakie to były pytania zależało od obszaru geograficznego w którym ta legenda pojawiała się. W okolicach Tczewa zetknąłem się z legendą, że w czarnej wołdze jeździł diabeł, który pytał się która godzina i jeśli człowiek odpowiedział, która godzina to następnego dnia umierał dokładnie o tej porze o której mówił rogatemu kierowcy. Natomiast prawidłową odpowiedzią było powiedzenie słów godzina Boża !!!(najlepiej było wtedy zrobić przy tym znak krzyża).
Legenda ta pochodzi od starej innej legendy o czarnej dorożce która ,ciągnięta przez czarne konie siała spustoszenie na starych średniowiecznych drogach.
Spotkałem się też z wersją, że za komuny czarną wołgą jeździli dostojnicy partyjni, którzy porywali młode dziewczyny. W dzisiejszych czasach zamiast czarnej wołgi w legendzie tej pojawia się czarny mercedes, który też jeździ po ulicach miast, co świadczy o tym, że legendy ewoluują.
Gdy zna się legendy miejskie można widać bardzo dużo nawiązać do motywów legendarnych w wielu filmach na przykład: Blair Witch Project,
Candy Man. Bardzo słynną miejską legendą jest historia o dziewczynie, która łapie stopa i prosi kierowców o podwiezienie jej do domu, gdy dojeżdżają do miejsca przeznaczenia kierowca orientuje się że w samochodzie jest tylko on. Puka do drzwi domu, pod który przyjechał, i właścicielka mówi, że kiedyś mieszkała z nią jej córka, która zginęła w wypadku samochodowym. W każdym mieście są też pewne grupy, które głoszone są pewne grupy, których zachowania też stawały się legendarne i tak w Polsce na w latach 80-tych grupą, która była oskarżana o potworne zbrodnie byli sataniści, których de facto było bardzo mało natomiast legendy o czarnych mszach i że mordują koty znał chyba każdy. Swojego czasu krążyła informacja że Sataniści chodzą po podstawówkach i łapią wybrane dziecko i pytają się jaki ma zeszyt od religii: czy w linie? w kratkę? czy czysty? i w zależności od odpowiedzi tną te dzieci żyletką albo w linie czy lub w kratkę, a w przypadku trzeciej opcji zdzierają go żywcem ze skóry:)
Sam w podstawówce słyszałem kilka takich opowieści. Czasami zamiast satanistów pojawiali się skinheadzi.
Są też legendy związane z zdeprawowaną młodzież i jak na przykład słynna już gra w słoneczko, która krąży po Polsce,której to wczesne wersje pojawiały się w Polsce już w latach 80 tych.
W Tczewie natomiast krążyła jeszcze historia o porywaczach wyrywaczach nerek czyli o jakieś zorganizowanej mafii, która porywa ludzi a oni budzą się bez nerki:) Sam słyszałem jak jedna opowiadał mi o tym, że taka grupa krąży po Tczewskiej nowej galerii.
W każdym większym mieście, przez które przepływa rzeka, krąży legenda o tunelu pod rzeką na drugą stronę w którym są skarby.
Legendy ewoluują i przystosowują się do naszych czasów. Jestem pewien, że w Tczewie krąży jeszcze kilka. Jak usłyszę to na pewno opisze.

Re: Miejskie legendy

: 23 kwie 2016, o 20:51
autor: LukaszB
Madzik pisze:może nie legenda, ale takie tam: mój dziadek zawsze opowiadał, że na jednej z wieży na moście mieszka wiedźma ;-) i jak zaczyna mocniej wiać to znaczy, że wiedźma sie nudzi i buja się na przęsłach ;-)
Na stronie fb mostu ktoś umieścił nawet foto z dowodem na prawdziwość tej legendy :lol:

Re: Miejskie legendy

: 22 maja 2019, o 18:14
autor: LukaszB
Dzisiaj dowiedziałem się od dwóch mieszkańców naszego miasta, że podobno w trakcie odwiedzin miasta przez kardynała Wyszyńskiego komuniści specjalnie przegnali z ulicy Wojska Polskiego stado świń do miejskiej rzeźni. Miało to odbyć się w czasie kiedy kardynał był lub wychodził z kościoła św. Józefa....