Heee i to jest właśnie ciekawy temat do badań.
Generalnie badacze interesujący się tą problematyką z grubsza ustalili, że pierwotnie Kociewiem nazywano obszar nad Wierzycą między Pelplinem a Gniewem. Stanisław Kujot nawet zawężał to do obszaru parafii Nowa Cerkiew.
Przedtem zatem był to teren klucza pelplińskiego cystersów, co pozwala na snucie różnych ciekawych hipotez. Daje też pewną nadzieje, że może gdzieś w obszernej spuściźnie nadwierzyckich mnichów zachowały się jakieś nieznane do tej pory wzmianki.
Nazwa ta się rozszerzyła na sąsiednie tereny pewnie w pierwszej połowie XIX wieku, gdy budząca się świadomość miejscowej ludności, krystalizująca się w wyniku procesów uwłaszczeniowych, zaczęła potrzebować jakiegoś wyrazistego etykietowania. Z braku innej tak wyrazistej nazwy dla południowej części Pomorza Gdańskiego określenie "Kociewie" zrobiło karierę i już w "Słowniku Geograficznym Królestwa Polskiego" obejmuje ono dość znaczny obszar (co ciekawe po obu stronach Wisły).
Dopiero jednak gdy profesor Nitsch, szukając nazwy dla odkrytego przez siebie dialektu, nazwał go kociewskim, mniej więcej ustaliły się jego dzisiejsze granice.
Bez wątpienia dla całego obszaru dzisiejszego Kociewia do XIX wieku jednej nazwy nie było. Wcześniej, z różnych względów zazwyczaj używano dość pojemnych nazw administracyjnych typu "powiat tczewski", lub "dobra królewskie", albo "włości cysterskie".
Natomiast to, czy przed 1807 rokiem, funkcjonowały nad Wierzycą jakieś "nazwy własne" typu "Kociewie, "Gociewie", itp. jest ciągle problemem do rozwiązania. Ksiądz Kujot wskazywał, że warto poszukać wspólnych mianowników dla nazewnictwa Kociewia nad Wierzycą, Kosznajderii (według niego sami Kosznajdrzy określali swoją ziemię pierwotnie jako Koschnewje) oraz Kocevja w Słowenii, gdyż we wszystkich tych miejscach funkcjonowały stare, społeczności niemieckojęzyczne, pozostające w żywych kontaktach ze słowiańskimi sąsiadami. W tym wypadku spornym także jest, czy nazwa ta jest pochodzenia niemieckiego (jak sugerował Józef Łęgowski), czy jednak słowiańskiego (jak sprawę widział sam ksiądz Kujot).
Ciekawe natomiast jest to, że tak Kujot dla naszego Kociewia, jak i badacze słoweńscy, dla swojego Kocevja, widzieli kształtowanie się tego określenia jako swego rodzaju słowiańsko-niemiecką hybrydę - abstrahując już od samego pochodzenia tej nazwy.