Ks. Paweł Czaplewski
Regulamin forum
1. Treści i załączniki umieszczane w postach mogą być użyte w działalności Dawnego Tczewa przy zachowaniu dbałości o dane wrażliwe.
1. Treści i załączniki umieszczane w postach mogą być użyte w działalności Dawnego Tczewa przy zachowaniu dbałości o dane wrażliwe.
-
LukaszB
- Burmistrz

- Reakcje:
- Posty: 8032
- Rejestracja: 21 sty 2011, o 17:54
- Lokalizacja: Tczew
- Podziękował;: 769 razy
- Otrzymał podziękowań: 608 razy
- Płeć:
- Kontakt:
Ks. Paweł Czaplewski
Skorzystam z wypracowanego przez (to)be-gooda systemu zagadek - puzzli. Kategoria osoba. Trzy fotografie wskazują na osobę, która mieszkała niedaleko Tczewa. Jej historia, choć niepotwierdzona, jest niesamowita. Odp. po 20.
- Załączniki
-
- DSC05379.jpg (367.12 KiB) Przejrzano 814 razy
- DSC05379.jpg (367.12 KiB) Przejrzano 814 razy
-
- ufo.jpg (97.3 KiB) Przejrzano 814 razy
- ufo.jpg (97.3 KiB) Przejrzano 814 razy
-
- Kościół.jpg (151.81 KiB) Przejrzano 814 razy
- Kościół.jpg (151.81 KiB) Przejrzano 814 razy
"Nasze czyny mogą jednakowoż przetrwać długo, o ile otrzymają potwierdzenie poprzez słowa świadków lub uratują pamięć dzięki spisaniu" Sambor II
-
zielu
- Moderator

-
Rajca
- Reakcje:
- Posty: 2453
- Rejestracja: 31 sty 2011, o 22:12
- Lokalizacja: Tczew
- Podziękował;: 211 razy
- Otrzymał podziękowań: 277 razy
- Kontakt:
Re: Ks. Paweł Czaplewski
Myślę, że chodzi o ks. Pawła Czaplewskiego, proboszcza z Miłobądza. We wrześniu 1939 r. trafił do obozu w Stutthofie, skąd wyszedł stosunkowo szybko (bodajże po miesiącu), ponieważ - ponoć - powołał się na znajomość z Hitlerem. Miał go spotkać przypadkowo we Wiedniu gdzieś na początku XX wieku.
![Obrazek]()
[zaakceptowany][/zaakceptowany]

[zaakceptowany][/zaakceptowany]
"Smoka pokonać trudno, ale starać się trzeba"
-
LukaszB
- Burmistrz

- Reakcje:
- Posty: 8032
- Rejestracja: 21 sty 2011, o 17:54
- Lokalizacja: Tczew
- Podziękował;: 769 razy
- Otrzymał podziękowań: 608 razy
- Płeć:
- Kontakt:
Re: Ks. Paweł Czaplewski
Takzielu pisze:Myślę, że chodzi o ks. Pawła Czaplewskiego, proboszcza z Miłobądza. We wrześniu 1939 r. trafił do obozu w Stutthofie, skąd wyszedł stosunkowo szybko (bodajże po miesiącu), ponieważ - ponoć - powołał się na znajomość z Hitlerem. Miał go spotkać przypadkowo we Wiedniu gdzieś na początku XX wieku.
"Nasze czyny mogą jednakowoż przetrwać długo, o ile otrzymają potwierdzenie poprzez słowa świadków lub uratują pamięć dzięki spisaniu" Sambor II
