Gdyby rzecz się nie działa w naszym pięknym kraju nad Wisłą, to ta dyskusja byłaby bezprzedmiotowa, gdyż na stronie Sejmu jest jasno zaznaczone, że rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych w sprawie herbu Tczewa obowiązuje do dziś. Ergo obowiązuje również "wizerunek zatwierdzonego herbu". Dodając to do faktu, że dzisiejszy wzór herbu był bez wątpienia w użytku w okresie PRL, przed erą radosnej twórczości samorządów w tej materii, to logicznym zdawałoby się twierdzenie, że korzystamy dziś z herbu zatwierdzonego przez MSW w 1939 roku.
Ale nie takie kwiatki prawne u nas już widziano, by tą logiczną interpretacje uznać za bezdyskusyjną.
Swego w czasu w erze debat nad herbem województwa pomorskiego (w roku bodajże 1999) słuchałem ciekawego wykładu profesora Błażeja Śliwińskiego dotyczącego herbów miast Pomorza. Z tego co pamiętam, to stwierdził on wówczas, że Tczew, był po 1989 roku jednym samorządem na terenie dzisiejszego województwa, który nie miał żadnych herbowych rozterek, gdyż tylko nasze miasto używało herbu zatwierdzonego jeszcze przed wojną. Zaś używało dlatego, że tylko Tczewowi (w skali dzisiejszego pomorskiego) MSW zdążyło herb zatwierdzić do wybuchu wojny.
Jednak bez wątpienia, herb podlegał po 1945 jakiemuś liftingowi graficznemu i trudno wyrokować na ile dzisiejszy wzór jest wierny prawnie obowiązującemu wizerunkowi.

Acz śmiem twierdzić, że różnice są stosunkowo niewielkie.
Trzeba by zrobić śledztwo w Urzędzie Miasta, albo w MSW.
Herb tczewski to bardzo ciekawy przypadek, bo z tego co pamiętam z rzeczonego wykładu same prace nad naszym herbem były w latach 30-tych XX wieku, były niezwykle burzliwe bo specjalistom trudno było dojść do ładu, któreż to kolory - srebrno-czerwony, czy niebiesko-żółty są historycznie uzasadnione. Rzecz jasna głownie z tego powodu, że za każdą wersją szła odpowiednia ideologia.
