spaff pisze: ↑5 wrz 2025, o 16:44— Gniew. Z sześciu oficerów rosyjskich, którzy uciekli z tutejszego obozu dla jeńców, dwóch już przychwycono i to w powiecie suskim.
Gazeta Grudziądzka 1916.02.03. R.22 nr 14
- Gniew. Komendantura obozu dla jeńc6w w Gniewie w Prusach Zachodnich ogłasza, że z obozu uciekło sześciu oficerów rosyjskich, których, mimo natychmiast podjętego pościgu, dotychczas pochwycić nie zdołano. Za wyśledzenie zbieg6w wyznaczono nagrodę.
Dwóch jeńców pochwycił dzierżawca domeny p. Margull z Halbrsdorf, jak donoszą obecnie.
Spojrzenie na Gniew i jego historię z drugiej połowy XIX wieku:
Gazeta Toruńska 1878, R. 12 nr 36
LISTY Z PODRÓŻY
odbytej przez PRUSY KRÓLEWSKIE
przez
Czesława Lubińskiego
(Ciąg dalszy.)
Tak też bodaj ma się rzecz z Gniewem, miasteczkiem położonem nad ujściem Wierzycy do Wisły, którego starożytne wieże i mury rysują się wspaniale na płaskim widnokręgu, w odległości dwóch mil od kolei. Prastara ta twierdza Samborów i Mestwinów stała się stolicą Worcisława, najmłodszcgo syna Mestwina I. Nierozważna zażyłość tego Worcisława i Sambora II z Krzyżakami doprowadziła do tego, że się z czasem książęta zobaczyli pozbawionymi swej własności, a Krzyźacy z łaski dobrodusznych książąt ujrzeli się panami znacznej części Pomorza wschodniego. Jako
ważny punkt nad Wisłą, cieszył się Gniew szczególnemi względami W. Mistrzów, którzy miasteczku schlebiali obfitym szafunkiem różnych przywilejów, za które ono nawzajem odwdzięczyło się wiernem przywiązaniem, za co znów ściągało na siebie niejednokrotnie zemstę Polaków. Tu z zamku gniewskiego rzucił nieszczęśliwy W. Mistrz Ludwik, von Erlichshausen, ostatni, który w Malborgu rezydował, po raz ostatni okiem zalanem łzami na obszerne włości Zakonu, rozciągające się po obu stronach Wisły, gdy śród ciemnej nocy uchodził na wiotłem czołenku przed ścigającemi go hufcami Jana Kazimierza. Wspomnienie tej sceny wywołało we mnie mimowoli rozrzewnienie. Bo zaprawdę trudno odmówić współczucia nieprzyjacielowi nieszczęśliwemu, ze szczytu potęgi zrzuconemu w poniżenie, niebezpieczeństwo i nędzę osobistą, trudno zwłaszcza dla Polaka, który wie z własnego doświadczenia, co to znaczy być pozbawionym swobody, kraju i prawa bytu. A jednak co za różnica pomiędzy Zakonem, który zaparłszy się samego siebie, swej przeszłości, swej wiary i honoru za półmisek soczewicy, dobrowolnie popełnił samobójstwo moralne, a pomiędzy Polską, która legła pod morderczemi ciosami gwałtu i rozboju, a nieszczęśliwy los znosi z honorem i wiarą, w swoją przyszłość i żywot. O niech im tak Bóg daruje, my nie żądamy zemsty, ale błagamy tylko sprawiedliwości i miłosierdzia! - Wspaniały zamek krzyźacki, następnie siedziba starosty, zamienił Fryderyk II na koszary, przyczem obchodzono się z właściwem temu monarsze barbarzyństwem; obecnie służy na sypania i dom poprawczy. Nad samym brzegiem Wisły wisi piękny niegdyś zameczek, który sobie Jan Sobieski wystawił, będąc jeszcze starostą, gniewskim, dziś po części rozebrany, po części podziela los zamku krzyżackiego. Za pomocą dobrego dalekowidza można dosyć dokładnie rozpoznać stare mury i baszty, ale oko ducha sięgało dalej, a skrzydło fantazyi zaniosło mnie jeszcze dalej w przeszłość i ożywiło mile osamotnione gmachy postaciami Jagiełłów, Bażyńskich, Kazimierzów i Sobieskich, które mi towarzyszyły dalej i nie odstąpiły aż do samego Czerwińska.
(...)
spaff pisze: ↑5 lis 2025, o 20:22
Następny artykuł w tym wydaniu gazety jest o budowie cmentarza w Iławie - może zainteresuje @Krzyszwars.
Dzięki za informacje. W Iławie były dwie kwatery wojenne na cmentarzu katolickim i jedna na cmentarzu ewangelickim. Może w tej notatce chodzi o kwaterę na cmentarzu ewangelickim ? Obecnie istnieje tylko jedna na cmentarzu komunalnym (d. katolicki) przy ul. Kardynała St. Wyszyńskiego. Dawny cmentarz ewangelicki, to teraz cmentarz komunalny przy ul. Ostródzkiej.
Za ten post autor Krzyszwars otrzymał podziękowanie:
- Gniew. Pewien posiedziciel z okolicy chciał kartofle sprzedać tylko wedle miary, po 30 fen. za miarę, co znacznie przekroczyło cenę urzędową.
Policyantowl który mu na to zwrócił uwagę, oświadczył, że jeżeli mu się nie pozwoli na sprzedaż kartofli w tej formie, to weźmie je do domu, bo może ze swym towarem zrobić, co chce. Grubo jednak się omylił, gdyż kartofle obłożono aresztem i sprzedano policyjnie po cenie ustanowionej. Oprócz tego czeka owego posiedziciela kara za przekroczenie ustanowionych cen.
Gazeta Toruńska 1881, R. 15 nr 197
- Gniew. 27 sierpnia. Z pobudowaniem w naszem mieście cukrowarni stoi bardzo krucho. Na ostatniem posiedzeniu rady nadzorczej uchwalono postawić
wniosek o rozwiązanie towarzystwa, gdyż do potrzebnej sumy braknie jeszcze 168,000 marek.
spaff pisze: ↑17 sty 2026, o 21:04
Policyantowl który mu na to zwrócił uwagę, oświadczył, że jeżeli mu się nie pozwoli na sprzedaż kartofli w tej formie, to weźmie je do domu, bo może ze swym towarem zrobić, co chce. Grubo jednak się omylił, gdyż kartofle obłożono aresztem i sprzedano policyjnie po cenie ustanowionej. Oprócz tego czeka owego posiedziciela kara za przekroczenie ustanowionych cen.
Mamy tu ciekawy przykład szerszego znaczenia słowa "areszt", które dziś już prawie nie jest stosowane. Używa się go niemal wyłącznie do zatrzymania ludzi, ale dawniej powszechnie stosowano także w przypadku zajęcia danej rzeczy (np. nieruchomości bądź ruchomości) dla potrzeb egzekucyjnych lub w opisywanym przypadku. Współcześnie utrzymało się pojęcie "aresztu statku" w prawie morskim - w podobnym znaczeniu.
Tak w sumie to mamy przykład dość bolesnej ingerencji państwa w gospodarkę - rolnik, skoro nie godził się na urzędowe limity cen, nie mógł nawet tych ziemniaków do domu z powrotem zabrać. Pewnie lepiej by było, jakby w ogóle się z nimi tam nie pojawił... A tak to tylko stracił.
Wałasz pisze: ↑18 sty 2026, o 09:57
Mamy tu ciekawy przykład szerszego znaczenia słowa "areszt", które dziś już prawie nie jest stosowane. Używa się go niemal wyłącznie do zatrzymania ludzi, ale dawniej powszechnie stosowano także w przypadku zajęcia danej rzeczy (np. nieruchomości bądź ruchomości) dla potrzeb egzekucyjnych lub w opisywanym przypadku. Współcześnie utrzymało się pojęcie "aresztu statku" w prawie morskim - w podobnym znaczeniu.
Słuszne spostrzeżenie :)
Wałasz pisze: ↑18 sty 2026, o 09:57
Tak w sumie to mamy przykład dość bolesnej ingerencji państwa w gospodarkę - rolnik, skoro nie godził się na urzędowe limity cen, nie mógł nawet tych ziemniaków do domu z powrotem zabrać. Pewnie lepiej by było, jakby w ogóle się z nimi tam nie pojawił... :P A tak to tylko stracił. :(
No ja pierwszy raz czytając to się nawet zbulwersowałem, bo to dla mnie była kradzież ze strony państwa. No ale takie były czasy i łatwiej to było zdzierżyć...
Gniew. Magistrat zaprowadził karty na węgle i wyznaczył: dla małych mieszkań o 1 izbie i kuchni 15 ctr, dla średnich mieszkań o 3 pokojach i kuchni 30 ctr, a dla większych o więcej niż 3 pokojach 60 ctr.
► Pokaż Spoiler
Co oznacza „ctr”?
Ten ciąg liter „ctr” to skrót od centnar.
centnar (ctr) był dawną jednostką masy,
na ziemiach zaboru pruskiego odpowiadał niemieckiemu Zentnerowi,
1 centnar = 50 kg (dokładniej: 100 funtów pruskich).
Co to znaczy w praktyce?
Magistrat przydzielał limity węgla na gospodarstwo domowe:
małe mieszkanie: 15 ctr ≈ 750 kg węgla
średnie mieszkanie: 30 ctr ≈ 1500 kg
duże mieszkanie: 60 ctr ≈ 3000 kg
Był to typowy środek reglamentacyjny, spotykany jeszcze przed I wojną światową, zwłaszcza w miastach.
Gazeta Toruńska 1915, R. 51 nr 258
Gniew. Kasą miejską zawiaduje chwilowo dawniejszy radny miasta kupiec Boldt. Po wyborze nowego rendanta, ma zostać jeszcze utworzoną posada asystenta kasowego.
Rejsy : magazyn Dziennika Bałtyckiego, 1997, nr 62
4 marca
W Gniewie dwóch 17-latków Artur K. i Krzysztof K. najpierw pobiło, a potem zamordowało kilkoma ciosami nożem, 69-letnią Wierę S. Młodociani
bandyci zrabowałi 110 zł.
Załączniki
Rejsy : magazyn Dziennika Bałtyckiego, 1997, nr 62