Re: Historia w gazetach ukryta
Marsze związane z tą symboliką otwierały w Tczewie tamtą jesień:
Nie odbierając dobrych intencji tamtym ludziom, dostaję "ograchy" słuchając dzisiejszej wersji ich pieśni:
[BBvideo 425,350][/BBvideo]
Zauważyłem dzisiaj błąd w notatce prasowej "AKTOR POSTRZELONY NA SCENIE", pochodzącej z Gazety Kościerskiej, nr 57, 1938. viewtopic.php?p=32901#p32901" onclick="window.open(this.href);return false;be-good pisze:Dlaczego w tczewskiej gminie nie ma praktycznie żadnej aktywności teatralnej![]()
BO TO GROZI UTRATĄ ŻYCIA
- ja tylko cytujęBestialski atak za żydowskie pieniądze..., zbir-atleta beznogi kaleka..., sługus żydowski w bestialski sposób pastwił się..., ze szponów krwawego zbira żydowskiego...
Na potwierdzenie zacytuję fragment z "Pamiętnika", czyli wspomnień Jana Mrozka, który pracował dla W. Maciejewskiego:be-good pisze:Czy ktoś ma jeszcze wątpliwości, dlaczego Niemcy znienawidzili kupca Maciejewskiego i doprowadzili do jego śmierci w obozie?
Pewnego dnia mój brat Edward wracając do domu wałem wiślanym usłyszał mimo woli rozmowę dwóch Niemców idących przed nim. Nie krępowali się w przekonaniu, że brat ich nie rozumie. W pewnym momencie usłyszał, jak jeden mówił do drugiego o Maciejewskim: "Tego łobuza też dostaniemy". Kiedy brat to przekazał Maciejewskiemu, ten się nie przejął, powiedział nawet, że Niemcy mu nic nie zrobią.
"Tczewski genius loci", Stanisław Mrozek.Największy kupiec przedwojennego Tczewa ten, który ufundował sporo broni dla tczewskiego Batalionu, pozostał przy tej wierze także po wkroczeniu Niemców. Wrócił z ucieczki do swego mieszkania na ulicy Hallera i tam wnet zjawiło się gestapo po niego. Zginął w rok później w jednym z obozów koncentracyjnych.

