Re: Nabrzeże wiślane
: 1 wrz 2025, o 17:58
Ot ciekawostka że krótko po wojnie Tczew mógł wyglądać niekorzystnie:
Dziennik Bałtycki, 1948, nr 320
Podróż rzeką - to wielka przyjemność
(...)
Niedaleko Tczewa mijamy idącego do Gdańska „Sikorskiego".
Mijamy nadwiślańskie grody
Sam Tczew, od strony rzeki przynajmniej, wygląda zdecydowanie obskurnie. Ciekawy jedynie jest bardzo długi most, który odznacza się tym, że z jego kilkunastu przęseł, prawie każde jest innej konstrukcji. Zaraz za Tczewem kończy się wygodna jazda środeczkiem rzeki. Od tego miejsca Wisła usiana jest niezliczonymi piaszczystymi łachami, ledwo widocznymi ponad powierzchowną wody, lub ukrytymi tuż pod nią. Statek musi lawirować, posuwając się zygzakiem od brzegu do brzegu.
(...)
![Obrazek]()
Dziennik Bałtycki, 1948, nr 320
Podróż rzeką - to wielka przyjemność
(...)
Niedaleko Tczewa mijamy idącego do Gdańska „Sikorskiego".
Mijamy nadwiślańskie grody
Sam Tczew, od strony rzeki przynajmniej, wygląda zdecydowanie obskurnie. Ciekawy jedynie jest bardzo długi most, który odznacza się tym, że z jego kilkunastu przęseł, prawie każde jest innej konstrukcji. Zaraz za Tczewem kończy się wygodna jazda środeczkiem rzeki. Od tego miejsca Wisła usiana jest niezliczonymi piaszczystymi łachami, ledwo widocznymi ponad powierzchowną wody, lub ukrytymi tuż pod nią. Statek musi lawirować, posuwając się zygzakiem od brzegu do brzegu.
(...)












