Strona 14 z 18
Re: Miejsca z naszej młodości
: 6 mar 2012, o 15:05
autor: Big Zbig
Z osobistego zasobu fotografii chciałbym dołączyć jedną , przedstawiającą grupę uczniów Technikum Mechanicznego (oraz "osób towarzyszących") podczas studniówki w roku 1968, w której również uczestniczyłem (z moją obecną żoną). Na stole jak to się dziś mówi " full wypas" z niezbędnymi w tamtych czasach saturatorami z wodą gazowaną. Najważniejsza była jednak dobra zabawa, którą długo się pamięta.
Re: Miejsca z naszej młodości
: 29 mar 2012, o 15:41
autor: kmbmar
Jak.osa pisze:A może ktoś wie gdzie jest "diabelska góra"

Babcia mi o niej opowiadała, ale nie pamiętała gdzie jest.
Były ANIELNA, ŚMIERTELNA, DIABELNA, ESKA I DŁUGA. Patrząc od strony zegara - po prawej - ANIELNA, po lewej - ŚMIERTELNA, z tyłu ŚMIERTELNEJ - ESKA, tam gdzie widownia amfiteatru - Diabelna. DŁUGA - to aleja biegnąca od przejścia przez park Kołłątaja-Zielona do Fontanny. Długą jeździło się zimą na "bobkach" (bobsleje wykonane domowymi sposobami - z trzech łyżew) najlepiej we dwóch - jeden się kładł i kierował, drugi rozpędzał się i wskakiwał na pierwszego.

Re: Miejsca z naszej młodości
: 29 mar 2012, o 20:34
autor: AnnaK
kmbmar pisze:Jak.osa pisze:A może ktoś wie gdzie jest "diabelska góra"

Babcia mi o niej opowiadała, ale nie pamiętała gdzie jest.
Były ANIELNA, ŚMIERTELNA, DIABELNA, ESKA I DŁUGA. Patrząc od strony zegara - po prawej - ANIELNA, po lewej - ŚMIERTELNA, z tyłu ŚMIERTELNEJ - ESKA, tam gdzie widownia amfiteatru - Diabelna. DŁUGA - to aleja biegnąca od przejścia przez park Kołłątaja-Zielona do Fontanny. Długą jeździło się zimą na "bobkach" (bobsleje wykonane domowymi sposobami - z trzech łyżew) najlepiej we dwóch - jeden się kładł i kierował, drugi rozpędzał się i wskakiwał na pierwszego.

na te,, bobki,, mówili również,, kufy,,.Miałem takie.Nazewnictwo potwierdzam.Szkoda ,że w środku parku nastawiano tyle płotów i jest coraz więcej betonowych ścieżek.Lokalizacja amfiteatru chyba też nie była dobrym pomysłem.
Re: Miejsca z naszej młodości
: 9 kwie 2012, o 17:01
autor: niespokojna66
tczewianka pisze:Na ulicy Krótkiej był kiedyś zakład fotograficzny w miejscu gdzie dzisiaj jest sklep z odzieżą nie pamiętam tylko nazwiska właściciela, może ktoś wie
W wyniku konsultacji rodzinnych

udało mi się ustalić,że pan fotograf z Krótkiej nazywał się Wawrzyniak

Re: Miejsca z naszej młodości
: 22 maja 2012, o 18:54
autor: niespokojna66
Bulwar widziany trochę inaczej

, w tle nieistniejący już wiadukt na 1-go Maja, późne lata 50-te

Re: Miejsca z naszej młodości
: 22 maja 2012, o 22:41
autor: Jadzia
niespokojna66 pisze: w tle nieistniejący już wiadukt na 1-go Maja, późne lata 50-te

http://www.dawnytczew.pl/forum/viewtopi ... 355#p23355" onclick="window.open(this.href);return false;

Re: Miejsca z naszej młodości
: 3 paź 2012, o 23:52
autor: Jadzia
Łukasz pisze:Kto pamięta trzy pawilony w Małym Parku? Kiedyś tak nazywano skwer Kopernika.
Korzystając z MBP...

Re: Miejsca z naszej młodości
: 5 paź 2012, o 13:09
autor: edgar
Super - tego zdjęcia szukałem. Z dzieciństwa pamiętam, że to miejsce było przystankiem w połowie niedzielnego spaceru - lody

Re: Miejsca z naszej młodości
: 7 lut 2013, o 00:01
autor: Jadzia
niespokojna66 pisze:Łukasz pisze:a niemal na przeciwko Murzynka, w miejscu ruiny "Laleczka" prężnie działała Hawanka ;-) ...
Tam, gdzie była "Laleczka" to była kwiaciarnia "Wrzos"
...
jak ja pamiętam

to "Hawanka" była, gdzie jest salon Plusa,(może był tam alkohol)

mieli tam czekolady nadziewane "Jutrzenki"i "KujawiankI"takie z obrazkami-kobiety na nich były i oczywiście zbierało się te etykiety na wymianę oprócz tego,że prowadziło się zeszyty ze zdjęciami piosenkarzy i zespołów powycinanych najczęściej z "Bravo'

...
Oczywiście, że "Hawanka" była w kamienicy Struczyńskich:

- Hawanka.jpg (461.01 KiB) Przejrzano 8777 razy

- Hawanka.jpg (461.01 KiB) Przejrzano 8777 razy
"Gazeta Tczewska", nr 32 z dn. 12.08.1993 r.
Re: Miejsca z naszej młodości
: 7 lut 2013, o 00:04
autor: zet48
Co do tej kamienicy to pamiętam, że w jej piwnicy znajdował się zakład dorabiania kluczy ...schodziło się tam po schodach od frontu - dosłownie pod okno wystawowe księgarni
