Ja śmiem natomiast twierdzić, że wszelakie działania są cenne i należy dążyć do jak najszerszego frontu "dla sprawy" dlatego gremialnie podpisaliśmy waszą listę. Też mam nadzieję, że przyniesie ona skutek, choć powiem szczerze nieco mnie smuci prześwitujące tu podejście, iż jedyną słuszną drogę ma SKOM i nikogo poza Komitetem most nie interesuje...
LukaszB pisze:Śmiem twierdzić, że zbieranie podpisów obywateli miasta/powiatu jest o niebo skuteczniejsze niż jakiekolwiek uchwały i deklaracje organizacji społecznych.

No i właśnie m.in. z powodu takiego podejścia, w naszym środowisku pojawił się pewien dystans co do wcześniejszych działań komitetu. Może i będzie, ale to znaczy, że nie można robić nic innego? Podpisałem przecież Waszą listę, ale czy to znaczy, że każde inne moje działanie w tej sprawie jest śmiechu warte?
Z całym szacunkiem, SKOM-u jeszcze nie było, a ZKP w Tczewie już oficjalnie interweniował u starostów w sprawie wstępnych informacji o odbudowie. Ale tak, jak to nie jest żaden argument za jakąkolwiek większą naszą chwałą, tak pokazuje to jednak, że jest kilka osób na tym świecie, które w tej sprawie także kiwnęły palcem.
Uznaliście, jak rozumiem, że chcecie o most walczyć sami i nie zależy wam na oficjalnych sojusznikach - ok, ale to.... jedynie wasz problem. My robimy swoje, wspierać będziemy każdą inicjatywę popychającą rzecz do przodu i dla sprawy spokojnie zniesiemy takie czy inne, w sumie niezbyt kulturalne stwierdzenia, jak te w powyższych wypowiedziach.
Nie mniej, trochę szkoda...