Strona 12 z 12
Re: Chronimy zabytki - interwencje
: 4 sie 2026, o 07:47
autor: Wałasz
Willa chyba nie jest w rejestrze zabytków tylko w gminnej ewidencji zabytków miasta Tczew. Trzeba byłoby skierować zapytanie do Miejskiego Konserwatora Zabytków, czy tego rodzaju elementy podlegają w tym wypadku ochronie. Przypuszczam, że może to zależeć od zapisów miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego:
https://mpzp.igeomap.pl/doc/tczew/mtczew/009.pdf
Jeśli obszar objęty jest ochroną konserwatorską, to ogrody i inne detale jak ogrodzenia również mogą być brane pod uwagę. Z tego zapisu wynika, iż jest to granica strefy staromiejskiej:
https://bip.tczew.pl/wiadomosci/1121/wi ... 3_lutego_2
Do tego w sąsiedztwie parku miejskiego. Zatem być może doszło do złamania prawa poprzez brak uzgodnień z konserwatorem i byłaby tu możliwa interwencja.
Re: Chronimy zabytki - interwencje
: 4 sie 2026, o 17:25
autor: spaff
Nie znam się, więc się wypowiem, można i chyba warto podrążyć temat, choć raczej to nic to nie da, ogrodzenia nie ma.
Chyba ciężko by było wymienić ogrodzenie na coś bardziej dziadowskiego niż to co zamontowano.
W załączeniu dla potomnych kilka zdjęć z Google Streetview.
Re: Chronimy zabytki - interwencje
: 4 sie 2026, o 19:48
autor: piozykow
Dziękuje - tak nie wiem, jak można wyrzuć na złom tak dekoracyjne i efektowne ogrodzenie?! Jak poinformował mnie Pan Prezydent Powiat sprzedał willę prywatnemu inwestorowi - a ten robi co chce. Pomimo wszystko zgłoszę sprawę do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.
Re: Chronimy zabytki - interwencje
: 5 sie 2026, o 09:25
autor: Wałasz
Sam fakt, że posiada go prywatny inwestor, nie oznacza, że może robić wszystko, co mu się żywnie podoba. Kluczem jest to, czy obszar jest objęty ochroną konserwatorską w MPZG i czy wynikają z tego jakieś konkretne wytyczne. Ponieważ, jak już pisałem, to jest budynek z ewidencji gminnej a nie z rejestru zabytków, pierwszą osobą władną, żeby się wypowiedzieć, będzie pani Miejska Konserwator Zabytków Arlena Haasse-Witczak. W przypadku powiadomienia MZK też może podjąć inicjatywę z urzędu, chociaż zawiadomienie dwóch uprawnionych organów naturalnie wzmocni obronę.
Co do szczegółów się nie wypowiem, bo nie mam takiej wiedzy, ale jeśli faktycznie obowiązują w tym obszarze regulacje dotyczące ogrodów i ogrodzeń, to właściciel, jeżeli wyrzucił zabytkowy płot na złom, może zostać zobligowany do jego odtworzenia. Pytanie, na ile realnie zmusi to inwestora do działań, bo nawet jeśli, to nie zamyka mu ścieżki odwoławczej w postępowaniu. Niestety, przykład dworu w Knybawie pokazuje, że jak widać można rozebrać nawet obiekt z ewidencji i w ochronie strefy konserwatorskiej bez pozwolenia, a potem jeszcze - po odwołaniach do ministerstwa - dostać zgodę na wzniesienie na jego fundamentach budynku mieszkalnego o zupełnie innej bryle.