Strona 2 z 3
Re: Nasze miasto zimą
: 18 gru 2011, o 15:26
autor: Niesia
Zapadający zimowy zmierzch nad bulwarem. Zdjęcie nie jest robione przeze mnie, ale zostało mi "podarowane".

Re: Nasze miasto zimą
: 15 sty 2012, o 21:42
autor: zet48
Zima przyszła do nas dopiero teraz ...ale już zadziwia pięknem

Dodaję tylko jedno zdjęcie zrobione w pośpiechu - dopiero dziś wróciłem do Tczewa
Re: Nasze miasto zimą
: 5 lut 2012, o 01:36
autor: aga_piet
Wisełka nam zamarzła...
Re: Nasze miasto zimą
: 5 lut 2012, o 10:15
autor: Kristoph
Dzisiejszy 2012,02,05 widok zimy z mojego okna:
Re: Nasze miasto zimą
: 5 lut 2012, o 14:21
autor: riot
Re: Nasze miasto zimą
: 5 lut 2012, o 18:10
autor: Bulma
Jakaś debilka chciała przejść przez Wisłę do Lisewa, ponoć lód tak samo stabilny jak most

Re: Nasze miasto zimą
: 5 lut 2012, o 18:18
autor: niespokojna66
Bulma pisze:Jakaś debilka chciała przejść przez Wisłę do Lisewa, ponoć lód tak samo stabilny jak most

dobrze powiedziane !

Re: Nasze miasto zimą
: 5 lut 2012, o 19:12
autor: mieczyslaw
@Bulma, ale ładnie Ci pozowała ta "idiotka"
Chyba zawsze będzie mnie zaskakiwała i dziwiła ludzka bezmyślność i brak wyobraźni. Lód na rzece, to nie to samo co lód na jeziorze:
1. Nie jest tak jednolity.
2. Może posiadać dużo miejsc, gdzie wartki nurt wręcz wypłukał lód i jego grubość jest znikoma.
3. Gdyby ta "lasia" wpadła w tym miejscu, w którym stoi, to jeśli nawet zdoła dopłynąć do powierzchni, to w tym czasie nurt ją przemieście kilka - kilkanaście metrów od miejsca, gdzie się pod nią zarwał - a szanse na przebicie się z drugiej strony na powierzchnię są żadne.
Re: Nasze miasto zimą
: 5 lut 2012, o 19:15
autor: aga_piet
Dobrze prawisz, mieczysław. Też dziś trochę chodziłam po lodzie ale tuż przy samym brzegu, gdzie wiadomo że jest płytko (lub wręcz bez wody). Dalej - wielki cykor, którego polecam nierozważnym.
Re: Nasze miasto zimą
: 5 lut 2012, o 20:40
autor: LukaszB
aga_piet pisze:Dobrze prawisz, mieczysław. Też dziś trochę chodziłam po lodzie ale tuż przy samym brzegu, gdzie wiadomo że jest płytko (lub wręcz bez wody). Dalej - wielki cykor, którego polecam nierozważnym.
Aga przy brzegu też należy uważać. Wisła jest potężną i przewrotną rzeką, czasami na środku można sobie brodzić, a tuż przy brzegu są kilkumetrowe doły. Więcej w temacie może napisać Mirek, który kilka razy nurkował w Wiśle w poszukiwaniu delikwentów. Miejmy szacunek do rzeki i własnego życia i
absolutnie nie wchodźmy na wiślany lód.