Re: Kładka na ul. Gdańskiej
: 4 paź 2012, o 00:20
Czyli wychodzi a to, że kładka nieprzerwanie istniała od momentu jej budowy (po tym jak powstał łącznik kolejowy) aż po 1997 rok 
viewtopic.php?f=23&t=1314" onclick="window.open(this.href);return false;LukaszB pisze:Według JOACHIMA FLISIKOWSKIEGO (Tragedia na przełomie KMR nr 53)
Wycofując się z Tczewa wojska niemieckie wysadziły wszystkie mosty wiślane (lisewskie i knybawski) oraz wiadukty przy ulicy Wojska Polskiego, 30 Stycznia, wiadukt łączący strzelnicę z terenem obecnego Eatonu oraz wiadukty kolejowe w rejonie ulicy Gdańskiej.
Na pewno pozostawili wiadukt przy peronie gdańskim, prowadzący do niego wiadukt na obecnej 1go Maja, pytanie czy kładka też nie została zniszczona
Tylko czy wtedy była TA kładka czy poprzednia konstrukcja np. drewniananiespokojna66 pisze:viewtopic.php?f=23&t=1314
Pytałam dzisiaj mojego informatoraLukaszB pisze:Tylko czy wtedy była TA kładka czy poprzednia konstrukcja np. drewniananiespokojna66 pisze:viewtopic.php?f=23&t=1314
W roku 1912 rozpoczął fiskus kolejowy budowę wielkiego węzła kolejowego w Zajączkowie a przebudowa małego mostu osobowego, łączącego szosę gdańską w prostym kierunku z dworcem kolejowym, na most normalny stawała się rzeczą piekącą. Wypadki atoli z roku 1914 odsunęły wykonanie tych planów na lat kilkadziesiąt.
Oba teksty pochodzą oczywiście z "Gazety Tczewskiej"Jadzia pisze:Niestety, ale źródła artykułów nie zostały podane - zbiory MBP:
...hmmm, cóż ...,wszyscy tak chodzili, bo było bliżej i szybciej...Jadzia pisze: Zdjęcie w tym artykule dla mnie:![]()