Re: Ognisko na wojskowych terenach
: 27 maja 2012, o 22:32
Boski statyw
I co? Wyszło?
Historia powrotu jest zagmatwana
Wracaliśmy grupkami. Ja miałam zaszczyt znaleźć się w ekypie: Niutak, Tola, ŁeB, be-good i Misiu
Na pierwszy ogień w odprowadzaniu poszedł Pisarz Miejski (Niutak dzięki za pomoc, bez Ciebie zaliczyłabym glebę milion razy
). Później, Niutak i Łeb odbili w swoją stronę, Tola i ja postanowiłyśmy obrać inną trasę, celem odprowadzenia Kolegi. Następnie Misiu stwierdził, że nas odprowadzi i nie poszedł do domu. Odprowadziliśmy Tolę. Później odprowadziliśmy mnie i Misiu poszedł se
I proszę nie snuć mi tutaj żadnych domysłów
Droga do dom:
WuGie udostępnił nam co nie co
be-good, sprawdź, czy nic Ci nie zniknęło
Puchar przechodni
Droga do dom:
WuGie udostępnił nam co nie co