Regulamin forum
1. Zamieszczamy posty dotyczące obszarów w promieniu 100km od Tczewa
2. Treści i załączniki umieszczane w postach mogą być użyte w działalności Dawnego Tczewa przy zachowaniu dbałości o dane wrażliwe.
W czasie podróży do Szczecina i ponad miesięcznym pobycie na tak zwanym Prawobrzeżu (Dąbiu) , natknąłem się na dwie budowle o charakterze militarnym. Jedną jest żelbetowe stanowisko ogniowe w sąsiedztwie dworca kolejowego w Sławnie. Fotografię wykonałem z jadącego pociągu. Drugą jest schron przeciwlotniczy również znajdujący się niedaleko dworca kolejowego, lecz w Szczecinie Dąbiu . Są to prawdopodobnie pozostałości z II wojny.
Załączniki
20150630_084716.jpg (249.26 KiB) Przejrzano 10507 razy
20150630_084716.jpg (249.26 KiB) Przejrzano 10507 razy
20150721_121332.jpg (318.1 KiB) Przejrzano 10507 razy
20150721_121332.jpg (318.1 KiB) Przejrzano 10507 razy
20150721_121208(1).jpg (312.74 KiB) Przejrzano 10507 razy
20150721_121208(1).jpg (312.74 KiB) Przejrzano 10507 razy
Wreszcie na Międzyrzeckim Rejonie Umocnionym...robi wrażenie...osiem pięter pod ziemią, trzydzieści kilometrów podziemnych korytarzy...niesamowite miejsce.
Efektywność działań wojskowych zależy nie tylko od wyposażenia bojowego. Równie ważnym było i jest nadal wyżywienie wojska, zwłaszcza na polu walki. Do tego celu służyły różnego rodzaju kuchnie polowe. Podczas letnich wojaży natknąłem się na wycofaną z użytku kuchnię polową wzór 320/51, mogącą nakarmić jednorazowo około 150 żołnierzy, najczęściej ponadczasową grochówką. Późniejsze wzory tej kuchni to KP240 i KP340, przystosowane do posiłków 2 daniowych i podgrzewanych olejem opałowym. Kuchnie te w coraz mniejszym zakresie używa armia ,w związku z czym można je kupić już od 2500 złotych , lub wypożyczyć za 350 zł/dobę na imprezy plenerowe. Armie na polu walki lub ćwiczeniach logistyka zaopatruje w racje żywnościowe pojedyncze lub całodobowe np typu SRG-3 o ściśle dobranych wartościach odżywczych. Poczciwa grochówka jest jeszcze sporadycznie serwowana w miejscach zakwaterowania lub na piknikach. Starzy wiarusi z rozrzewnieniem wspominają jej niepowtarzalny smak.