Konferencja poświęconą prof. Edwinowi Rozenkranzowi
-
Michał
- Budnik

- Reakcje:
- Posty: 395
- Rejestracja: 4 lut 2011, o 15:33
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 20 razy
- Kontakt:
Konferencja poświęconą prof. Edwinowi Rozenkranzowi
Zapraszamy na konferencję poświęconą najbardziej znanemu lokalnemu historykowi i autorowi "Dziejów Tczewa", profesorowi Edwinowi Rozenkranzowi:
- Załączniki
-
- zaproszenie Rozenkranz.jpg (147.15 KiB) Przejrzano 687 razy
- zaproszenie Rozenkranz.jpg (147.15 KiB) Przejrzano 687 razy
-
Michał
- Budnik

- Reakcje:
- Posty: 395
- Rejestracja: 4 lut 2011, o 15:33
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 20 razy
- Kontakt:
Re: Konferencja poświęconą prof. Edwinowi Rozenkranzowi
Konferencja już dzisiaj, serdecznie zapraszamy wszystkich zainteresowanych tak historia Tczewa, jak i osobą najbardziej znanego tczewskiego historyka.
-
Cez
- Budnik

- Reakcje:
- Posty: 490
- Rejestracja: 8 sie 2012, o 21:11
- Lokalizacja: Tczew Suchostrzygi
- Podziękował;: 24 razy
- Otrzymał podziękowań: 95 razy
- Kontakt:
Re: Konferencja poświęconą prof. Edwinowi Rozenkranzowi
No tak, znowu przegapilem... Dopiero dzis nadrabiam zaleglosci po wyjezdzie, a tu sie okazuje, ze wczoraj byla konferencja, na ktora czekalem od miesiaca :D
Wazne pytanie - gdzie mozna kupic ksiazke "Dzieje Tczewa"? Jest jakies wznowienie? Brakuje mi do kolekcji ksiazek o Tczewie.
Wazne pytanie - gdzie mozna kupic ksiazke "Dzieje Tczewa"? Jest jakies wznowienie? Brakuje mi do kolekcji ksiazek o Tczewie.
-
Jadzia
- Moderator

-
Pisarz Miejski
- Reakcje:
- Posty: 4184
- Rejestracja: 30 sty 2011, o 20:23
- Podziękował;: 300 razy
- Otrzymał podziękowań: 293 razy
- Płeć:
- Kontakt:
Re: Konferencja poświęconą prof. Edwinowi Rozenkranzowi
Poczytać, a może także wypożyczyć można w MBP Sekcja Historii Miasta 
-
zielu
- Moderator

-
Rajca
- Reakcje:
- Posty: 2453
- Rejestracja: 31 sty 2011, o 22:12
- Lokalizacja: Tczew
- Podziękował;: 211 razy
- Otrzymał podziękowań: 277 razy
- Kontakt:
Re: Konferencja poświęconą prof. Edwinowi Rozenkranzowi
Uuu panie, nie tylko tyCez pisze:Nie chce pozyczyc, chce miec
"Smoka pokonać trudno, ale starać się trzeba"
-
Michał
- Budnik

- Reakcje:
- Posty: 395
- Rejestracja: 4 lut 2011, o 15:33
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 20 razy
- Kontakt:
Re: Konferencja poświęconą prof. Edwinowi Rozenkranzowi
Podejrzewam, że to mogło by nie być takie proste, ani opłacalne. Nie jestem też pewien czy sama zgoda rodziny profesora by wystarczyła, bo praca była mocno "dopracowana" przez jego uczniów.
Ale zapewniam, że z pracownikami MBP ciągle myślimy nad upublicznieniem jak największego zasobu opracowań o Tczewie. Przez ostatnie parę lat ludzie z biblioteki mocno się wgryźli w szalenie skomplikowaną sprawę praw autorskich, co przyniosło już wiele pozytywnych owoców, z digitalizacją większości "Kociewskich Magazynów Regionalnych" na czele.
A teoretycznie, przy braku poprawnie (z punktu widzenia przejścia praw na wydawcę) skonstruowanych umów wydawniczych, to potrzebna jest zgoda każdego z autorów poszczególnych artykułów danego numeru, zdjęć w nich zamieszczonych, a czasem nawet twórców layoutu.
Choć największy problem bywa zazwyczaj z żyjącymi autorami, którzy czasem bardzo niechętnie odnoszą się do takich pomysłów. Choć po prawdzie należy im oddać, że czasem mają rację, bo niektórzy potrafią nieźle zarobić na tego typu operacjach robionych pod szumnymi hasłami.
Można też robić, jak wydawca nowej edycji "Gawęd Kuby z Pinczyna", który po prostu wziął i wydał, nie patrząc nawet na to, kto ma prawa autorskie, licząc, że żadna społeczna organizacja senatora do sądu ciągać nie będzie...
Ale zapewniam, że z pracownikami MBP ciągle myślimy nad upublicznieniem jak największego zasobu opracowań o Tczewie. Przez ostatnie parę lat ludzie z biblioteki mocno się wgryźli w szalenie skomplikowaną sprawę praw autorskich, co przyniosło już wiele pozytywnych owoców, z digitalizacją większości "Kociewskich Magazynów Regionalnych" na czele.
A teoretycznie, przy braku poprawnie (z punktu widzenia przejścia praw na wydawcę) skonstruowanych umów wydawniczych, to potrzebna jest zgoda każdego z autorów poszczególnych artykułów danego numeru, zdjęć w nich zamieszczonych, a czasem nawet twórców layoutu.
Choć największy problem bywa zazwyczaj z żyjącymi autorami, którzy czasem bardzo niechętnie odnoszą się do takich pomysłów. Choć po prawdzie należy im oddać, że czasem mają rację, bo niektórzy potrafią nieźle zarobić na tego typu operacjach robionych pod szumnymi hasłami.
Można też robić, jak wydawca nowej edycji "Gawęd Kuby z Pinczyna", który po prostu wziął i wydał, nie patrząc nawet na to, kto ma prawa autorskie, licząc, że żadna społeczna organizacja senatora do sądu ciągać nie będzie...
