LukaszB pisze:Według informacji otrzymanych od syna angielskiego jeńca pracującego w Tczewie
http://www.dawnytczew.pl/forum/viewtopi ... 9591#p9591" onclick="window.open(this.href);return false;, nasze miasto odwiedził również marszałek Erwin Rommel. Data wizyty, a także jej szczegóły pozostają nieznane.
ERWIN Rommel (1891-1944) - niemiecki feldmarszałek, jeden z nawybitniejszych dowódców II wojny światowej. Ukończył oficerską szkołę wojskową w Gdańsku.Dowodził m.in. niemiecką 7. dywizją podczas kampanii francuskiej oraz Afrika Korps podczas walk w Afryce Północnej.
Urodził się 15 listopada 1891 roku w Heidenheim w Niemczech.
Jego żona
Lucie Maria MOLLIN urodziła się w ... DIRSCHAU!
"Lucie Maria Mollin was born is Dirschau East Prussia, on June 6, 1894 and was studying English, French and Latin when she met Rommel."/
Jest możliwe zatem ,że Erwin Rommel mógł być w Tczewie "incognito"
Wojskowa kariera Rommla rozpoczęła się w lipcu 1910 roku. Wstąpił bowiem do 124.
Wirtemberskiego Pułku Piechoty. Po trzech miesiącach został kapralem, a po następnych dwóch awansowano go do
stopnia sierżanta. Podczas I wojny światowej wykazał się męstwem i będąc 3 razy rannym otrzymał najwyższe pruskie
odznaczenie Pour Le Merite oraz stopień kapitana.
Szczególnie docenione zostało jego zwycięstwo nad Włochami pod Isonzo 24 października 1917 roku.
Dowodzony przez niego oddział zdobył kluczowe pozycje włoskie, co przyczyniło się do końcowego zwycięstwa w bitwie.
Rommel - żołnierz z krwi i kości
W lutym 1941 roku Hitler postanowił wykorzystać jego umiejętności na froncie afrykańskim.
Miał tam pomóc Włochom, nie potrafiącym wykorzystać ogromnej przewagi liczebnej.
Razem z nowo sformowanymi oddziałami Deutsches Afrika Korps (Niemiecki Korpus Ekspedycyjny) wylądował
w Północnej Afryce 12 lutego 1941 roku. Pokonał Brytyjczyków i rozpoczął marsz w stronę Kairu.
Rommel planował zamach na Hitlera. 17 czerwca führer miał przybyć do jego siedziby, jednak w ostatniej chwili zmienił plany. Gdyby przybył do zamku feldmarszałka, zapewne już by z niego nie wyszedł. Działalność spiskowa Rommla rozwijała się coraz bardziej, pozyskał wielu sojuszników, w tym Seppa Dietricha. 17 lipca 1944 wydarzył się jednak wypadek, który zaważył na losach spiskowców. Podczas jazdy samochodem Rommla ostrzelały dwa alianckie myśliwce. Pęknięta czaszka nie zagrażała jego życiu, jednak przez trzy dni leżał nieprzytomny w szpitalu. 20 lipca pułkownik Claus von Stauffenberg postanowił przeprowadzić zamach na życie Hitlera w Wilczym Szańcu. Niestety, zamach się nie udał, a uczestniczący w nim spiskowcy wskazali na Rommla, jako osobę bezpośrednio związaną z działalnością zamachowców. Hitler napisał list i razem z zeznaniami trzech żołnierzy kazał przeczytać Rommlowi. Ten przebywał w swojej rezydencji i powracał do sił. 13 października do Rommla został wysłany jego przyjaciel, generał Burgdorf. Rommel dostał ultimatum - albo popełni samobójstwo, zostanie pochowany z honorami wojskowymi,
a jego rodzina nie będzie prześladowana, albo zawiśnie na stryczku.
Rommel wybrał pierwszą z możliwości...
Pożegnał się z żoną Lucie i synem Manfredem i razem z Burgdorfem udał się do samochodu. Tam zażył cyjanek.
Jeden z największych niemieckich bohaterów II wojny światowej umierał 200 metrów od domu,
jako człowiek, który ośmieli się podnieść rękę na Hitlera. Mimo to mit wielkiego dowódcy nie prysnął,
a dyktator nie zdecydował się na potępienie Rommla, co wiązało się z podtrzymywaniem legendy "Lisa Pustyni".
"Rommel Desant's War"-"The Life and Death of the Afrika Korps" s.202
http://www.historyplace.com/specials/ca ... ruary.html" onclick="window.open(this.href);return false;
http://ww2db.com/person_bio.php?person_id=4" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.sww.w.szu.pl/postacie/post_osi/rommel.html" onclick="window.open(this.href);return false;