Gwara tczewska

Regulamin forum
1. Treści i załączniki umieszczane w postach mogą być użyte w działalności Dawnego Tczewa przy zachowaniu dbałości o dane wrażliwe.
Awatar użytkownika

Autor Tematu
LukaszB
Burmistrz
Burmistrz
Reakcje:
Posty: 7093
Rejestracja: 21 sty 2011, o 17:54
Lokalizacja: Tczew
Podziękował : 143 razy
Otrzymał podziękowań: 180 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Gwara tczewska

#11

Post autor: LukaszB » 12 maja 2015, o 16:54

LukaszB pisze:"Tedy one so dzikie".... co mój sąsiad mówiąc to miał na myśli?
Mój sąsiad powiedział tak opisując zatrzymanie przez policję. Jego zdaniem policja nie łapie oczywiście tych co trzeba, ale tylko "niewinnych" używając do tego nieproporcjonalnych środków. Puścili się po prostu za nim na sygnale czyli zareagowali jak "dzikie" :lol:
Dzisiaj usłyszałem kolejną perełkę "Patrzyłam na nią na pół" ?? :scratch
"Nasze czyny mogą jednakowoż przetrwać długo, o ile otrzymają potwierdzenie poprzez słowa świadków lub uratują pamięć dzięki spisaniu" Sambor II

Awatar użytkownika

Niesia
Budnik
Budnik
Reakcje:
Posty: 449
Rejestracja: 15 paź 2011, o 21:23
Podziękował : 8 razy
Otrzymał podziękowań: 12 razy
Kontakt:

Re: Gwara tczewska

#12

Post autor: Niesia » 12 maja 2015, o 17:52

Nie wiem co znaczy "patrzeć na pół", ale wiem co to znaczy iść "na szago". :lol:
"Na świecie nie ma nic piękniejszego od pobudzania ludzi do śmiechu."

Achard Marcel (1899-1974)

Awatar użytkownika

Big Zbig
Obywatel
Obywatel
Reakcje:
Posty: 561
Rejestracja: 30 sty 2011, o 23:08
Znajomość języków obcych: rosyjski i niemnożko niemiecki
Otrzymał podziękowań: 74 razy
Kontakt:

Re: Gwara tczewska

#13

Post autor: Big Zbig » 13 maja 2015, o 12:51

Mój dziadek ( mieszkający na starość w Tczewie), mawiał często do mnie i do kuzyna , podczas naszego pobytu na wakacjach w Smętówku: " Gdzie łazita, szury przebrzydłe", Czasem słowo " szury" zastępował określeniem" lóntrusy".

Awatar użytkownika

Kristoph
Budnik
Budnik
Reakcje:
Posty: 484
Rejestracja: 22 gru 2011, o 16:20
Lokalizacja: Tczew
Otrzymał podziękowań: 1 raz
Kontakt:

Re: Gwara tczewska

#14

Post autor: Kristoph » 13 maja 2015, o 15:07

Słyszałem od wielu starszych Tczewiaków takie słowa:
- on tam stojał
- o autobus już jadzie

Awatar użytkownika

Autor Tematu
LukaszB
Burmistrz
Burmistrz
Reakcje:
Posty: 7093
Rejestracja: 21 sty 2011, o 17:54
Lokalizacja: Tczew
Podziękował : 143 razy
Otrzymał podziękowań: 180 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Gwara tczewska

#15

Post autor: LukaszB » 15 cze 2015, o 07:46

Podsłuchane na pikniku Flextronics. Dwie starsze panie rozmawiając dowiedziały się że mają wspólną, daleką rodzinę. Puenta rozmowy"
"Tczew jest mały i świat też jest mały" :lol: podoba mi się ten tczewocentyzm ;)
"Nasze czyny mogą jednakowoż przetrwać długo, o ile otrzymają potwierdzenie poprzez słowa świadków lub uratują pamięć dzięki spisaniu" Sambor II

Awatar użytkownika

Big Zbig
Obywatel
Obywatel
Reakcje:
Posty: 561
Rejestracja: 30 sty 2011, o 23:08
Znajomość języków obcych: rosyjski i niemnożko niemiecki
Otrzymał podziękowań: 74 razy
Kontakt:

Re: Gwara tczewska

#16

Post autor: Big Zbig » 14 wrz 2015, o 11:57

We wrześniu 2009 roku ukazał się dodatek specjalny do Dziennika Bałtyckiego w formie "Słowniczka gwary kociewskiej wedle elementarza" autorstwa Mirosławy Moller i Grzegorza Ollera. W tej niewielkiej (22 stronicowej) broszurce zawarto najbardziej charakterystyczne dla Kociewia zwroty i określenia. Wiele z nich (i nie tylko) używała moja babcia i teściowa. Dla przykładu chciałbym podać takie zdanie :" Lejć chwatko na dwór i narąbaj drewków zes szweli, bo ni móm czym łognia pod plató rozpalić." ( szwele - podkłady kolejowe , plata - piec kuchenny ). Szwele otrzymywali pracownicy i emeryci kolejowi w ramach tak zwanego deputatu opałowego ( poza węglem). Najpierw trzeba je było pociąć ( "żagą") na mniejsze kawałki , które później w miarę potrzeb rąbano na "drewka".
Z zamieszczonych w "Słowniczku" kipków opałków jeden chciałbym zacytować:
"Frostowa pyta swoja sąsiadka:
-Co tam porabja wasz chłop, wcale go niy widać?
-Nó, toć wejta, łón leży wew szpitalu.
-A na co tan niyborak sia łużala?
-Na brak psiwa!"
Ostatnio zmieniony 14 wrz 2015, o 16:31 przez Moderatorzy globalnizielu, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Poprawiłem nazwisko i imię współautorki słownika.

Awatar użytkownika

Big Zbig
Obywatel
Obywatel
Reakcje:
Posty: 561
Rejestracja: 30 sty 2011, o 23:08
Znajomość języków obcych: rosyjski i niemnożko niemiecki
Otrzymał podziękowań: 74 razy
Kontakt:

Re: Gwara tczewska

#17

Post autor: Big Zbig » 14 wrz 2015, o 13:43

Mając dziś po długim czasie wolną chwilę (na emeryturze!), wydobyłem z zakamarków swej pamięci kolejne zdanie , które wypowiedziała tym razem moja babcia na uroczystości rodzinnej do jednego ze swoich synów (moich wujków): " Zamknij uż ta plapa, bo żeś je napsity i brydzisz psiónte bez dziesiónte."
Postaram się jeszcze kilka takich "perełek" znaleźć i zamieścić na Forum (jak będę miał czas).

Awatar użytkownika

Big Zbig
Obywatel
Obywatel
Reakcje:
Posty: 561
Rejestracja: 30 sty 2011, o 23:08
Znajomość języków obcych: rosyjski i niemnożko niemiecki
Otrzymał podziękowań: 74 razy
Kontakt:

Re: Gwara tczewska

#18

Post autor: Big Zbig » 28 lut 2017, o 19:26

Na zapleczu budynku przy ulicy Piaskowej (w sąsiedztwie Starostwa Powiatowego) namierzyłem wątpliwej już urody, mocno nadszarpnięty zębem czasu obiekt gospodarczy nazywany nie tylko w Tczewie -"szałerek". Służy on do przechowywania głównie opału oraz innych potrzebnych "klamotów".
Załączniki
20160901_125746.jpg

Awatar użytkownika

Big Zbig
Obywatel
Obywatel
Reakcje:
Posty: 561
Rejestracja: 30 sty 2011, o 23:08
Znajomość języków obcych: rosyjski i niemnożko niemiecki
Otrzymał podziękowań: 74 razy
Kontakt:

Re: Gwara tczewska

#19

Post autor: Big Zbig » 5 kwie 2017, o 12:30

Dziecięciem będąc usłyszałem od naszej sąsiadki takie polecenie: "Lejć chwatko do swoji mamy i powjydz ji, że uż je szatora wew wsi". Szatora , to człowiek, który trudnił się handlem obwoźnym. Jak przyjechał do miejscowości, to już z daleka było słychać: "Lómpy, lómpy....". W Pelplinie natomiast na tego rodzaju "handlowca" moja ś.p. teściowa mówiła: "lapsiczkarz". Niekiedy takim mianem określała ludzi niechlujnych.

ODPOWIEDZ