"Specjalny pasażer" - Urban Krzyżanowski

Regulamin forum
1. Treści i załączniki umieszczane w postach mogą być użyte w działalności Dawnego Tczewa przy zachowaniu dbałości o dane wrażliwe.
Awatar użytkownika

Autor Tematu
zunia
Obywatel
Obywatel
Reakcje:
Posty: 595
Rejestracja: 16 mar 2011, o 20:55
Lokalizacja: Tczew:Bajkowe
Podziękował : 38 razy
Otrzymał podziękowań: 108 razy
Kontakt:

"Specjalny pasażer" - Urban Krzyżanowski

#1

Post autor: zunia » 14 lut 2012, o 15:29

Autor w 1927r. ukończył Wydział Mechaniczny Szkoły Morskiej w Tczewie. W 1966 r. ukazał się jego debiut książkowy pt."Specjalny pasażer" - książka poświęcona wspomnieniom, ludziom i statkom z okresu międzywojennego.
Tczewian zapewne szczególnie zainteresuje ponad 30 stron "Wspominek" z pobytu w Tczewie. Krzyżanowski, który do Szkoły Morskiej przyjechał z Warszawy, opisuje powiatowe kociewskie miasteczko Tczew z pruskimi budowlami. Przybyszów z Warszawy, Kongresówki, lwowiaków zaskoczyło , że "(...) W mieście są sklepy i winiarnie, prawdziwe dansingi, w karnawale bale i zabawy (...) mieścina ma kilka nadspodziewanie dużych sal, amatorskie zespoły teatralne mają gdzie grać i mają dla kogo (...) Przybysz z Mławy ze zdziwieniem po cichu podziwia nawierzchnie ulic, gaz, elektryczność, wodociągi, dworzec i uregulowaną Wisłę.(...) Tu jest wszystko własne, miejskie."
Po wnikliwych poszukiwaniach uczniowie odkrywają coś, co mogą skrytykować - numerowanie domów. "(...) Nie ma dwustronnych od wewnątrz oświetlonych skrzynek z numerami, kolejne numery biegną sobie dość chaotycznie aż do końca ulicy, wracają dowolnie drugą stroną(...)". W Warszawie parzyste były po jednej stronie ulicy, nieparzyste po drugiej, wzrost numerów posuwał się w tym samym kierunku.

A ponieważ nic co ludzkie nie było im obce, przed rozstaniem z Tczewem autor wspomina Sońkę z Wiślanej, jedyną licencjonowaną tczewską jawnogrzeszniczkę, która po trzydziestu latach zawodowej pracy postanowiła pójść do klasztoru.
Ciekawostką wymagającą sprawdzenia :) jest stwierdzenie " (...)Dla porządku i prawidłowego zamknięcia wszystkich bilansowych pozycji przydługiego postoju z dumą notujemy, że Tczew z radością i zadowoleniem ustanowił pomorski rekord nieślubnego przyrostu ludności, co stanowi niemały nasz wkład w dziedzinie etnograficznej unifikacji, czyli zlewania się prastarych ziemic z macierzą. (...) Dopełniliśmy Tczew, jedziemy teraz zaludnić Gdynię (...)".
Załączniki
Specjalny pasazer.jpg
Specjalny pasazer.jpg (17.89 KiB) Przejrzano 104 razy
Specjalny pasazer.jpg
Specjalny pasazer.jpg (17.89 KiB) Przejrzano 104 razy
Specjalny pasazer strona.jpg
Specjalny pasazer strona.jpg (48.28 KiB) Przejrzano 104 razy
Specjalny pasazer strona.jpg
Specjalny pasazer strona.jpg (48.28 KiB) Przejrzano 104 razy


waldas
Najemca
Najemca
Reakcje:
Posty: 149
Rejestracja: 30 lip 2011, o 10:25
Lokalizacja: Tczew
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 0
Kontakt:

Re: "Specjalny pasażer" - Urban Krzyżanowski

#2

Post autor: waldas » 15 lut 2012, o 08:21

Urban Krzyżanowski brał udział w słynnym rejsie s/s Tczew w 1929 r. który utknął w lodach Bałtyku.
Opisuje to w opowiadaniu "Nasze dwudziestolecie" zawartym w książce "Na morze po chleb i przygodę"

Informacje o w/w znalezione w sieci:
Urban Krzyżanowski (M028), ur. 16.02.1907 w Warszawie, zm. 28.08.1985 w Starogardzie Gdańskim, syn Szymona i Celiny zd. Paudyn. Żonaty z Irena z d. Zukowska (zm. 1973), corka Boleslawa i Sabiny z d. Olszewskiej. Synowie: Lech ur. 1931, historyk sztuki i Wojciech ur. 1934, ekonomista. W 1974 Urban zawarł ponowny związek małżeński z Urszula Szemelowska z d. Biederman (zm. 1986). Pochowany w grobie rodzinnym na cmentarzu parafialnym w Gdańsku Oliwie.
Ukończył Gimnazjum Stefana Batorego w Warszawie, następnie, w 1927 Państwowa Szkole Morska w Tczewie, Wydział Mechaniczny i rozpoczął bez zwłoki prace na jednostkach polskiej marynarki handlowej. Dyplom mechanika I klasy otrzymał z data 20 kwietnia 1933 od Ministra Przemysłu, Handlu i Żeglugi.
II Wojnę Światową spotkał na morzu, uczestnicząc w konwojach morskich na jednostkach marynarki handlowej i amerykańskiej do roku 1946. Do kraju wrócił 27 stycznia 1947, kończąc prace na morzu, nie z własnego wyboru.
1948-72 był zatrudniony w Ministerstwie Żeglugi i jednostkach podległych: Polski Rejestr Statków w Gdańsku, Urząd Morski w Gdyni. W 1952 aresztowany w Gdańsku. Po trzymiesięcznym śledztwie, na wniosek Generalnego Prokuratora skazany przez Komisje Specjalna do Walki z Nadużyciami i Szkodnictwem Gospodarczym w Warszawie, na 16 miesięcy pracy przymusowej w obozie pracy. W uzasadnieniu postanowienia z 22 listopada 1952 Komisja m.in. stwierdziła: "...za przechowywanie książek wydania zagranicznego... szkalujących ustrój Polski Ludowej i Związku Radzieckiego". Amnestia złagodziła karę do polowy.
Wrażliwość na problemy społeczne doprowadziła go do organizowania i udziału w założeniu Związku Oficerów Polskiej Marynarki Handlowej w latach trzydziestych XX. Był prezesem Zarządu w Londynie 1941-42. Pisarz marynista, opisywał swój zawód i morski świat "z perspektywy maszynowni" - jak twierdził.

na podstawie materiałów rodzinnych
opr. Lech Krzyżanowski (M030), listopad 2005."

ODPOWIEDZ