Tczew 1627

Regulamin forum
1. Treści i załączniki umieszczane w postach mogą być użyte w działalności Dawnego Tczewa przy zachowaniu dbałości o dane wrażliwe.
Awatar użytkownika

Autor Tematu
LukaszB
Burmistrz
Burmistrz
Reakcje:
Posty: 7358
Rejestracja: 21 sty 2011, o 17:54
Lokalizacja: Tczew
Podziękował;: 230 razy
Otrzymał podziękowań: 254 razy
Płeć:
Kontakt:

Tczew 1627

#1

Post autor: LukaszB » 12 lip 2015, o 22:59

TCZEW 1627 - KUBA POKOJSKI
Oprawa: Twarda
Format: 165 x 235 x 26
Strony: 350
Rok wydania: 2015
ISBN: 978-83-64185-79-3

Tczew 1627 opisuje ważną konfrontację armii polskiej z siłami szwedzkimi w pełnym wojen XVII wieku. Autor ze swadą i przekonująco opisuje zmagania polskiej armii, w tym husarii, z przeważającymi liczebnie wojskami najeźdźców z Północy. Innym atutem tej nowatorskiej pracy jest bogata baza źródłowa, także zagraniczna. Opracowanie wypełnia lukę w polskiej historiografii. Bitwa tczewska w końcu doczekała się pełnej monografii. Książka zawiera wiele kolorowych map oraz ilustracji. Kuba Pokojski urodził się w 1987 roku w Bytomiu, ukończył historię oraz prawo i administrację na Uniwersytecie Śląskim, a obecnie jest doktorantem tej uczelni. Pasjonat historii Polski, ze szczególnym uwzględnieniem XVI i XVII wieku, znawca husarii. Praktyk i teoretyk siedemnastowiecznej sztuki walki, w tym szermierki szablą husarską. Prezes i instruktor Katowickiego Klubu Polskiej Sztuki Walki SIGNUM POLONICUM.

Ktoś czytał ??
Załączniki
tczew-1627,big,573926.jpg
tczew-1627,big,573926.jpg (19.38 KiB) Przejrzano 227 razy
tczew-1627,big,573926.jpg
tczew-1627,big,573926.jpg (19.38 KiB) Przejrzano 227 razy
"Nasze czyny mogą jednakowoż przetrwać długo, o ile otrzymają potwierdzenie poprzez słowa świadków lub uratują pamięć dzięki spisaniu" Sambor II

Awatar użytkownika

Opiekun forumJadzia
Moderator
Moderator
Pisarz Miejski
Pisarz Miejski
Reakcje:
Posty: 4135
Rejestracja: 30 sty 2011, o 20:23
Podziękował;: 226 razy
Otrzymał podziękowań: 242 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Tczew 1627

#2

Post autor: Opiekun forumJadzia » 12 lip 2015, o 23:14

LukaszB pisze:Ktoś czytał ??
Czekam na dostawę ;)
To zapewne ta książka, o której Zunia wspominała :)

Awatar użytkownika

Michał
Budnik
Budnik
Reakcje:
Posty: 391
Rejestracja: 4 lut 2011, o 15:33
Otrzymał podziękowań: 12 razy
Kontakt:

Re: Tczew 1627

#3

Post autor: Michał » 11 sie 2015, o 22:13

Czytałem.

Książka bez wątpienia dość fajna i merytoryczna. Nie mniej "po oczach" biją dwie rzeczy:

1. Całkowita niegramotność geograficzna autora (chyba niestety jest to efekt zapatrzenia w "mistrza" Radosława Sikorę, który napisał wstęp). Choć wszędzie indziej autor używa współczesnych nazw miejscowości (te z epoki dodając w nawiasach) to z uporem maniaka twierdzi, że oto pod Tczewem leży niejaki Lubieszów. Żeby było weselej akurat w źródłach z epoki (nawet u Holendra Bootha), jest Lubiszewo i autor nawet podaję tą nazwę - ale jako funkcjonującą w XVII w. Dziś mamy Lubieszów i kropka. W okolicy nie jest lepiej. Obok Starogardu leży miejscowość Skarszewo, zaś na południe od Tczewa wieś Subków. O tym, że Ziskendorf to dzisiejsze Bałdowo już nie wspominam. A owa niegramotność ma niestety także przełożenia na mapki. Niby to rzecz, którą powinna wychwycić korekta, ale u autora monografii bitwy, który długie akapity poświęca opisowi okolicy, można by chyba wymagać ciut więcej.

2. Maniera "prawdziwej historii". Fajnie, że autor dotarł do nowych źródeł, fajnie, że wyszła mu z tego ciekawa książka, tylko po co się najpierw przechwalać, że się coś odkryło (prawdziwą datę), by potem sumiennie odnotowywać, że inni już dawno o tym pisali? Wiem, że to teraz modne, ale mnie takie przechwalanie się (oprócz daty bitwy jest sporo takich kwiatków) jakoś fałszywie brzmi. A tym bardziej, że autor jednak sumiennie, w wielu miejscach sam owe przechwałki falsyfikuje. No i klasyczne rozważania, że bitwa nierozstrzygnięta, że pod takim kątem wygrali Polacy, a pod innym Szwedzi, które w ostatnim zdaniu książki nagle przybierają postać stwierdzenia: zwycięska bitwa Polaków. Tutaj chyba po prostu ręki redaktora zabrakło.

Ale to takie warsztatowe drobiazgi, piszę, by mnie koledzy po fachu nie wyklęli :lol: . Ja generalnie polecam miłośnikom militariów z nowożytności. Praca bardzo wartościowa.

ODPOWIEDZ