Gry i zabawy z naszej młodości

Regulamin forum
1. Treści i załączniki umieszczane w postach mogą być użyte w działalności Dawnego Tczewa przy zachowaniu dbałości o dane wrażliwe.
Awatar użytkownika

Autor Tematu
mieczy
Budnik
Budnik
Reakcje:
Posty: 492
Rejestracja: 5 mar 2011, o 12:35
Lokalizacja: Tczew
Podziękował : 19 razy
Otrzymał podziękowań: 7 razy
Kontakt:

Re: Gry i zabawy z naszej młodości

#41

Post autor: mieczy » 20 gru 2011, o 09:56

joola pisze:
Niesia pisze: Witam wszystkich,

Wydaje mi się, że ten cały "grykiel" to może być słowny twór, zlepek ze słów "gry" i "klasy". Jakby nie było jest to jakaś odmiana gry w klasy. Uwielbiałam w dzieciństwie grać w grykla. oczywiście grało się też w gumę, w linkę i inne wspomniane wcześniej zabawy.


Grykiel to na całym "cywilizowanym" :beka świecie GRA W KLASY. Jak chciałam dawniej rozśmieszyć znajomych z spoza, to mówiłam, że w Tczewie gra się w grykla i puszcza drachle. I to na "loukach" Może dziś się tych wyrażeń nie używa, ale jeszcze paręnaście lat tem - na pewno.
Słowo "drachel" pochodzi z języka niemieckiego. (spolszczona nazwa "Drachen")
http://de.wikipedia.org/wiki/Drachen

Awatar użytkownika

Emiii
Najemca
Najemca
Reakcje:
Posty: 118
Rejestracja: 5 cze 2012, o 09:19
Otrzymał podziękowań: 1 raz
Kontakt:

Re: Gry i zabawy z naszej młodości

#42

Post autor: Emiii » 16 mar 2013, o 16:04

U nas na dzielni namiętnie się grało (pomijając wcześniej wymienione zabawy) w zbijanego (zwanego też jako dwa ognie :P ) oraz w baba Jaga patrzy :)

W grykla miałam chęć ostatnio pograć... Zielony nie dał się niestety przekonać ... ;P
"Są w życiu chwile, w których trzeba podjąć ryzyko i dać się ponieść szaleństwu..." xD
Paulo Coelho

Awatar użytkownika

Big Zbig
Obywatel
Obywatel
Reakcje:
Posty: 560
Rejestracja: 30 sty 2011, o 23:08
Znajomość języków obcych: rosyjski i niemnożko niemiecki
Otrzymał podziękowań: 74 razy
Kontakt:

Re: Gry i zabawy z naszej młodości

#43

Post autor: Big Zbig » 16 mar 2013, o 22:48

W dziedzinie wytwarzania huku funkcjonowało za moich czasów urządzenie składające się z klucza od kłódki i odpowiednio obciętego gwoździa. Elementy te były odpowiednio połączone sznurkiem a materiał hukowy zdrapywano z zapałek. Cały wic polegał na umiejętnym uderzeniu tym ustrojstwem o ścianę lub inny twardy przedmiot.

Awatar użytkownika

Bulma
Obywatel
Obywatel
Reakcje:
Posty: 610
Rejestracja: 19 lip 2011, o 19:26
Lokalizacja: Dirschau/Landshut
Otrzymał podziękowań: 4 razy
Kontakt:

Re: Gry i zabawy z naszej młodości

#44

Post autor: Bulma » 21 mar 2013, o 16:22

Przeglądając stary album trafiłam na to zdjęcie :lol:
Teraz już chyba nikt nie puszcza latawców...
Załączniki
latawiec.JPG
latawiec.JPG (638.29 KiB) Przejrzano 199 razy
latawiec.JPG
latawiec.JPG (638.29 KiB) Przejrzano 199 razy

Awatar użytkownika

be-good
Koordynator
Koordynator
Pisarz Miejski
Pisarz Miejski
Reakcje:
Posty: 4721
Rejestracja: 2 lut 2011, o 20:15
Znajomość języków obcych: English, Deutsch, Pусский
Lokalizacja: Najpierw Czyżykowo, potem Bajkowe, obecnie Górki, za jakiś czas - Rokitki :( ...
Podziękował : 122 razy
Otrzymał podziękowań: 91 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Gry i zabawy z naszej młodości

#45

Post autor: be-good » 22 maja 2013, o 21:35

Mam wspomnienie... Sam nie wiem, czy to najlepszy temat do tego flashbacku z przeszłości :scratch ...

LEGO. Dzieci PeeReLu (w tym i ja) żyły w estetycznej pustyni etykiet zastępczych i siermiężności wszelkiej maści. Przepisywaliśmy kulfoniasty, całkowicie niezrozumiały dla nas, odręcznie pisany wzór tekstu po angielsku, w którym grzecznie prosiliśmy firmę Lego o przysłanie nowego katalogu ich wyrobów.
(Dla niekumających - wówczas za miesięczną pensję szczęśliwy obywatel tamtego kraju mógł kupić w Peweksie jakieś dwa maluteńkie zestawy klocków :nea :facepalm ).

A klockowa duńska firma... stawała na wysokości zadania i tysiącami słała pocztą do komunistycznej Polski swoje broszurki i katalogi :ok .
My - ówczesne dzieci, patrząc na to wirtualne dla większości z nas dobro, byliśmy absolutnie ZESŁANI... :lol: .

Obrazek

Awatar użytkownika

Niesia
Budnik
Budnik
Reakcje:
Posty: 449
Rejestracja: 15 paź 2011, o 21:23
Podziękował : 8 razy
Otrzymał podziękowań: 12 razy
Kontakt:

Re: Gry i zabawy z naszej młodości

#46

Post autor: Niesia » 23 maja 2013, o 11:20

be-good pisze:Mam wspomnienie... Sam nie wiem, czy to najlepszy temat do tego flashbacku z przeszłości :scratch ...

(Dla niekumających - wówczas za miesięczną pensję szczęśliwy obywatel tamtego kraju mógł kupić w Peweksie jakieś dwa maluteńkie zestawy klocków :nea :facepalm ).
Ja pamiętam, że w ogóle jedną z "rozrywek" był spacer do Peweksu, żeby chociaż popatrzeć na te wszystkie cudeńka. A zapach jaki tam się roznosił był niesamowity. :)
"Na świecie nie ma nic piękniejszego od pobudzania ludzi do śmiechu."

Achard Marcel (1899-1974)

Awatar użytkownika

niespokojna66
Rajca
Rajca
Reakcje:
Posty: 1299
Rejestracja: 26 sie 2011, o 19:37
Podziękował : 136 razy
Otrzymał podziękowań: 52 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Gry i zabawy z naszej młodości

#47

Post autor: niespokojna66 » 23 maja 2013, o 16:57

Niesia pisze:
be-good pisze:Mam wspomnienie... Sam nie wiem, czy to najlepszy temat do tego flashbacku z przeszłości :scratch ...

(Dla niekumających - wówczas za miesięczną pensję szczęśliwy obywatel tamtego kraju mógł kupić w Peweksie jakieś dwa maluteńkie zestawy klocków :nea :facepalm ).
Ja pamiętam, że w ogóle jedną z "rozrywek" był spacer do Peweksu, żeby chociaż popatrzeć na te wszystkie cudeńka. A zapach jaki tam się roznosił był niesamowity. :)
...ja pamiętam niesamowity zapach mydła "Lux" i...dolarów :oops:
Naj­piękniej­szych chwil w życiu nie zap­la­nujesz. One przyjdą same../P.Bosmans/

Awatar użytkownika

niespokojna66
Rajca
Rajca
Reakcje:
Posty: 1299
Rejestracja: 26 sie 2011, o 19:37
Podziękował : 136 razy
Otrzymał podziękowań: 52 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Gry i zabawy z naszej młodości

#48

Post autor: niespokojna66 » 19 wrz 2013, o 16:26

mieczy pisze:Zabawy podwórkowe dla młodszych - "królu, królu, daj wojaka !" i " Dzień dobry ci królu-lulu..." - dziś nazwalibyśmy to kalambury. ;)

Znacie ??
Znamy :) -król pyta-jakiego?
-dzielnego
- kto nim jest?
-wskazywanie jakiejś osoby i bieg na drugą stronę
Podobną była zabawa "Gąski, gąski do domu"
-gąski , gąski do domu
-boimy się!
-czego?
-wilka złego!
-gdzie on jest?
-za górami, za lasami!
-co on robi?
-gąski skubie pazurami!
-gąski, gąski do domu! Inną fajną grą, była gra pudełkiem od zapałek na punkty-podrzucało się pudełko leżące na brzegu stołu palcami i za każdą opcję były punkty. O ile dobrze pamiętam najwięcej było, kiedy pudełko stanęło w pionie. Kolejna zabawa na pochmurne dni to "kości", pięć kostek do gry było, wyrzucało się oczka, potem zliczało ilość punktów-podobnie jak w pokerze :scratch , generał, jedynki, dwójki i wszystkie dostępne opcje. Oczywiście jeszcze powinny być " statki ". Każdy rysował dwie plansze na papierze w kratkę, następnie nanosił swoje statki-5 masztowiec x 1,3 masztowiec x 2, 2 masztowiec x3,4 jednomasztowce,plansze miały numerację ABC i cyfry. Następnie podawało się namiary statku-udany strzał, trafiony zatopiony lub pudło. Ostatnio grałyśmy w to z Bulmą ;) . Kiedy przepadały lekcje lub w wakacje grało się w wisielca. Jedna osoba pisała na kartce jakieś słowo, druga zgadywała po literce. Jeśli nie trafiła z literką, to rysowało się elementy szubienicy :facepalm aż był wisielec :oops:
Zapomniałam jeszcze o prostych, lecz bardzo lubianych zabawach: pchełki, domino,warcaby,bierki,podchody, ciuciubabka i gra w "chowanego" :oops:
Naj­piękniej­szych chwil w życiu nie zap­la­nujesz. One przyjdą same../P.Bosmans/

Awatar użytkownika

Łukasz
Najemca
Najemca
Reakcje:
Posty: 298
Rejestracja: 6 lut 2011, o 20:46
Otrzymał podziękowań: 10 razy
Kontakt:

Re: Gry i zabawy z naszej młodości

#49

Post autor: Łukasz » 22 wrz 2013, o 20:00

LukaszB pisze:Jak miło że na starym podchody jeszcze istnieją :yahoo
kilka lat temu w lasach w Łapinie koło Kolbud zrobiliśmy podchody. Wieczór, pochodnie i dwa zespoły po 10 osób. Wypas niesamowity, oczywiście w plecakach co nieco na drogę i ponad trzy godziny łażenia po lesie i szukania wskazówek.

Awatar użytkownika

Yarro
Przybysz
Przybysz
Reakcje:
Posty: 20
Rejestracja: 29 kwie 2014, o 15:01
Lokalizacja: Prątnica
Otrzymał podziękowań: 4 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Gry i zabawy z naszej młodości

#50

Post autor: Yarro » 1 cze 2014, o 12:05

Big Zbig pisze:W dziedzinie wytwarzania huku
Ja pamiętam strzelanie "ze szprychy". Rowerową lub motorowerową szprychę nadziewano zdrapaną siarką z zapałek i zaklepywano blachą ołowianą( u nas w szkole szedł tym handel jak się patrzy). Następnie należało ustrojstwo podgrzać nad świeczką lub ogniem. Strzelało aż miło :lol: . Czasem jak kto przesadził z grubością blachy lub ilością siarki, szprychę rozrywało i siało odłamkami po okolicy ale cóż...
Ojciec mi opowiadał że za jego dzieciństwa była podobna zabawa tylko że zamiast szprych używano kluczy. To musiał być hardkor.

Oczywiście teraz jest to nielegalne i nie próbujcie tego robić w domu :ok .

ODPOWIEDZ