Wojskowe Bataliony Górnicze

Regulamin forum
1. Treści i załączniki umieszczane w postach mogą być użyte w działalności Dawnego Tczewa przy zachowaniu dbałości o dane wrażliwe.
Awatar użytkownika

Autor Tematu
Big Zbig
Obywatel
Obywatel
Reakcje:
Posty: 560
Rejestracja: 30 sty 2011, o 23:08
Znajomość języków obcych: rosyjski i niemnożko niemiecki
Otrzymał podziękowań: 74 razy
Kontakt:

Wojskowe Bataliony Górnicze

#1

Post autor: Big Zbig » 3 kwie 2017, o 10:20

Podczas marcowego spotkania rodzinnego mąż mojej szwagierki dal się namówić na wspomnienia z okresu , gdy został zmuszony do 27 miesięcznej służby w Wojskowym Batalionie Górniczym w Bytomiu. Wydobywał węgiel w kopalni Bobrek i Rozbark, gdzie pracowali również jego rówieśnicy z Tczewa: Drążek i Frelka , oraz z Pelplina - Zygmunt Gutkowski. Kopalnie te charakteryzowały się dużym zagrożeniem gazowym i bardzo niskimi pokładami węglowymi, tak że na niektórych chodnikach praca odbywała się na kolanach. Do Batalionu trafił dlatego, że jego ojciec ( zmobilizowany pod koniec sierpnia 1939 roku do Gródka Jagiellońskiego kawalerzysta)), po powrocie z niewoli został zmuszony do podpisania niemieckiej listy narodowościowej. W efekcie tego wcielony został pod koniec wojny do Wehrmachtu i wysłany do Włoch.Tam dostał się do niewoli i wstąpił do Armii gen. Andersa.To wystarczyło, żeby jego syn ,jako niepewny klasowo swoją służbę wojskową odbywał w kopalni. Jest to do dziś bardzo ciekawy i jednocześnie tragiczny rozdział w życiorysach żyjących jeszcze Polaków.

Awatar użytkownika

zunia
Obywatel
Obywatel
Reakcje:
Posty: 585
Rejestracja: 16 mar 2011, o 20:55
Lokalizacja: Tczew:Bajkowe
Podziękował : 28 razy
Otrzymał podziękowań: 71 razy
Kontakt:

Re: Wojskowe Bataliony Górnicze

#2

Post autor: zunia » 5 kwie 2017, o 15:40

„Żołnierze z kilofami”,” Czarni żołnierze”, „Czarni baronowie” – tak o nich mówiono.
Jednym z nich był mój tata. Służył w 2 Batalionie Pracy od 13.11.1949 do 4.11.1952 r. Skierowano go do kopalni „Wujek” w Katowicach Brynowie razem innymi ,prawdopodobnie 60. Kociewiakami.
01.jpg
W opowieściach taty pojawiały się nazwiska panów: Przechowskiego, Kaczyńskiego, Kuchty, Domiana – z Tczewa, Drążka (z Piotrowa),Ziegarta ze Starogardu Gdańskiego.
Ci żołnierze –górnicy byli synami bogatszych rolników, kupców, właścicieli przedsiębiorstw, osobami z niemiecką grupą narodowościową (Pomorzanie), bądź posiadającymi członków rodziny na Zachodzie.

Zakwaterowano ich na terenie byłych obozów jenieckich (po jeńcach radzieckich i niemieckich) w drewnianych barakach.
02.jpg
Barak widoczny po lewej stronie.
Kierowano ich w niebezpieczne rejony, gdzie cywile odmawiali pracy. Przedłużano im dniówki. Teoretycznie pod ziemią mieli pracować 8 godzin, faktycznie średni czas wynosił 12-14 godzin. Pracowali w soboty, także w niedzielę.

W czasie pracy nosili ubrania robocze
03.jpg
04.jpg
Po pracy obowiązywał ich mundur LWP.
05.jpg
Po wykańczającej dniówce żołnierze-górnicy odbywali kilkugodzinne ćwiczenia wojskowe.
Uciążliwość pracy początkowo utrudniał stosunek zwykłych górników do żołnierzy, którym wmawiano, że żołnierze są kryminalistami.
Żołnierze – górnicy zatrudnieni byli na warunkach ogólnie obowiązujących w przemyśle węglowym. Potrącano im jednak większą część zarobków na pokrycie kosztów utrzymania, umundurowania, utrzymania kadry oficerskiej, co budziło uzasadniony protest żołnierzy.

Mimo ciężkiej służby wojskowej, w przykopalnianych barakach kwitło życie towarzyskie, sportowe i kulturalne. Przymusowi górnicy cieszyli się z każdej wolnej chwili. Tato z przyjaciółmi redagował
gazetkę „Nauka i Praca”
06.jpg
Żałuję, że tak niewiele pamiętam z opowieści mojego taty :(

Więcej informacji:
Film „Czarni Baronowie”


http://bazhum.muzhp.pl/media/files/Prze ... 23-133.pdf

ODPOWIEDZ