Powojenny interes

Regulamin forum
1. Treści i załączniki umieszczane w postach mogą być użyte w działalności Dawnego Tczewa przy zachowaniu dbałości o dane wrażliwe.
Awatar użytkownika

Autor Tematu
zet48
Pisarz Miejski
Pisarz Miejski
Reakcje:
Posty: 4415
Rejestracja: 30 sty 2011, o 19:05
Lokalizacja: Tczew / Gdańsk
Otrzymał podziękowań: 8 razy
Kontakt:

Powojenny interes

#1

Post autor: zet48 » 15 maja 2012, o 13:32

Nawiązał ze mną kontakt pewien gdańszczanin - pan Michał - którego ojciec rozkręcił w Tczewie krótki, ale dochodowy interes.
Kilka dni po zakończeniu II Wojny Światowej (nikt nie pamięta dokładnej daty) pan Zygmunt - bo tak ma na imię przypłynął do Tczewa z Grudziądza na małej motorowej łódce. Spał w pustostanie w wysokiej kamienicy przy ulicy Zamkowej, a łódkę chował w krzakach przy brzegu rzeki. Chciał płynąć do Gdańska, ale wyczuł że to w Tczewie trochę zarobi. Mosty na rzece były zniszczone wiec wniosek nasunął się sam ...transport ludzi na drugi brzeg. Ludzie chętnie korzystali z jego usług - oczywiście zachowując dyskrecje przed "nową władzą" w mieście ...pasażerowie płacili mu warzywami lub innymi towarami (pieniędzy nie chciał - bo korzystniej było sprzedawać to co otrzymywał).
Jedynym poważnym problemem z tych jakie napotykał przy tej pracy to zamykanie pobrzeża przez wojsko ...nawet na kilka dni.
Mundurowi niszczyli niewybuchy w rzece :o Wiem brzmi to dziwnie, ale jak wspominał staruszek całe główne miasto było brukowane i ryzykownie było wywozić pociski przez miasto. Większe rozbrajano, a mniejsze detonowano w wodach Wisły. Niewybuchów z Tczewa i z okolicy używano też do kruszenia lodu i rozdrabnianiu kry na Wiśle.
Właśnie zimą pan Zygmunt stracił łódź - ktoś wyrąbał w niej kilka dziur i nie nadawała się już na naprawy - a nasz bohater trafił do gdańska i rozpoczął prace przy odbudowie dachów zniszczonych kamienic.
"Od dziś dzień , do końca świata w ludzkiej będziem pamięci, My wybrani - Kompania Braci, Kto dziś wespół ze mną krew przeleje ten mi Bratem"

ODPOWIEDZ