Pożar domu przy ul. Mickiewicza 1

Regulamin forum
1. Treści i załączniki umieszczane w postach mogą być użyte w działalności Dawnego Tczewa przy zachowaniu dbałości o dane wrażliwe.
Awatar użytkownika

Autor Tematu
zet48
Pisarz Miejski
Pisarz Miejski
Reakcje:
Posty: 4415
Rejestracja: 30 sty 2011, o 19:05
Lokalizacja: Tczew / Gdańsk
Otrzymał podziękowań: 8 razy
Kontakt:

Pożar domu przy ul. Mickiewicza 1

#1

Post autor: zet48 » 24 lip 2011, o 19:53

Dom w okresie Świąt Bożego Narodzenia ...kilka lat temu
DSCF1738.jpg
DSCF1738.jpg (178.61 KiB) Przejrzano 363 razy
DSCF1738.jpg
DSCF1738.jpg (178.61 KiB) Przejrzano 363 razy
Szukam zdjęć tego budynku z pożaru w 1995 roku ...za zdjęcia jest nagroda - na początek 500 punktów DT
"Od dziś dzień , do końca świata w ludzkiej będziem pamięci, My wybrani - Kompania Braci, Kto dziś wespół ze mną krew przeleje ten mi Bratem"

Awatar użytkownika

Opiekun forumJadzia
Moderator
Moderator
Pisarz Miejski
Pisarz Miejski
Reakcje:
Posty: 4058
Rejestracja: 30 sty 2011, o 20:23
Podziękował : 178 razy
Otrzymał podziękowań: 181 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Pożar domu przy ul. Mickiewicza 1

#2

Post autor: Opiekun forumJadzia » 6 lut 2013, o 23:09

Mam skany artykułów prasowych związanych z tym wydarzeniem (zdjęcia niestety kiepskiej jakości :nea ). Dodam, że w MBP zdjęcia (nie p. Zaczyńskiego) z pożaru do wglądu (przynajmniej do czasu rozwiązania spraw formalnych związanych z prawami autorskimi ;) )
"Dziennik Bałtycki", 04.01.1995 r.:
1.jpg
1.jpg (463.16 KiB) Przejrzano 312 razy
1.jpg
1.jpg (463.16 KiB) Przejrzano 312 razy
2.jpg
2.jpg (483.19 KiB) Przejrzano 312 razy
2.jpg
2.jpg (483.19 KiB) Przejrzano 312 razy
"Gazeta Tczewska", nr 2 z dn. 12.01.1995 r.:
3ar.jpg
3ar.jpg (536.56 KiB) Przejrzano 312 razy
3ar.jpg
3ar.jpg (536.56 KiB) Przejrzano 312 razy
3art.jpg
3art.jpg (546.95 KiB) Przejrzano 312 razy
3art.jpg
3art.jpg (546.95 KiB) Przejrzano 312 razy
3arty.jpg
3arty.jpg (352.81 KiB) Przejrzano 312 razy
3arty.jpg
3arty.jpg (352.81 KiB) Przejrzano 312 razy
3fot.jpg
3fot.jpg (292.69 KiB) Przejrzano 312 razy
3fot.jpg
3fot.jpg (292.69 KiB) Przejrzano 312 razy

Awatar użytkownika

Opiekun forumJadzia
Moderator
Moderator
Pisarz Miejski
Pisarz Miejski
Reakcje:
Posty: 4058
Rejestracja: 30 sty 2011, o 20:23
Podziękował : 178 razy
Otrzymał podziękowań: 181 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Pożar domu przy ul. Mickiewicza 1

#3

Post autor: Opiekun forumJadzia » 6 lut 2013, o 23:12

C.d. poprzedniego artykułu:
3fot1.jpg
3fot1.jpg (290.15 KiB) Przejrzano 308 razy
3fot1.jpg
3fot1.jpg (290.15 KiB) Przejrzano 308 razy
3fot2.jpg
3fot2.jpg (272.45 KiB) Przejrzano 308 razy
3fot2.jpg
3fot2.jpg (272.45 KiB) Przejrzano 308 razy
3fot3.jpg
3fot3.jpg (243.83 KiB) Przejrzano 308 razy
3fot3.jpg
3fot3.jpg (243.83 KiB) Przejrzano 308 razy
3fot4.jpg
3fot4.jpg (282.77 KiB) Przejrzano 308 razy
3fot4.jpg
3fot4.jpg (282.77 KiB) Przejrzano 308 razy
3fot5.jpg
3fot5.jpg (265.98 KiB) Przejrzano 308 razy
3fot5.jpg
3fot5.jpg (265.98 KiB) Przejrzano 308 razy
"Gazeta Tczewska", nr 30 z dn. 27.07.1995 r.:
4.jpg
4.jpg (363.67 KiB) Przejrzano 308 razy
4.jpg
4.jpg (363.67 KiB) Przejrzano 308 razy

Awatar użytkownika

Opiekun forumJadzia
Moderator
Moderator
Pisarz Miejski
Pisarz Miejski
Reakcje:
Posty: 4058
Rejestracja: 30 sty 2011, o 20:23
Podziękował : 178 razy
Otrzymał podziękowań: 181 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Pożar domu przy ul. Mickiewicza 1

#4

Post autor: Opiekun forumJadzia » 6 lut 2013, o 23:18

"Gazeta Tczewska", nr 27 z dn. 06.07.1995 r.:
5.jpg
5.jpg (431.11 KiB) Przejrzano 304 razy
5.jpg
5.jpg (431.11 KiB) Przejrzano 304 razy
"Gazeta Tczewska", nr 43 z dn. 26.10.1995 r.:
06.jpg
06.jpg (537.1 KiB) Przejrzano 304 razy
06.jpg
06.jpg (537.1 KiB) Przejrzano 304 razy
"Gazeta Tczewska", nr 3 z dn. 19.01.1995 r.:
7.jpg
7.jpg (333.22 KiB) Przejrzano 304 razy
7.jpg
7.jpg (333.22 KiB) Przejrzano 304 razy
"Gazeta Tczewska", nr 14 z dn. 06.04.1995 r.:
08.jpg
08.jpg (489.44 KiB) Przejrzano 304 razy
08.jpg
08.jpg (489.44 KiB) Przejrzano 304 razy
Może zet widział te artykuły :scratch Jeśli tak, to niech se inni przeczytają :)

Awatar użytkownika

Autor Tematu
zet48
Pisarz Miejski
Pisarz Miejski
Reakcje:
Posty: 4415
Rejestracja: 30 sty 2011, o 19:05
Lokalizacja: Tczew / Gdańsk
Otrzymał podziękowań: 8 razy
Kontakt:

Re: Pożar domu przy ul. Mickiewicza 1

#5

Post autor: zet48 » 6 lut 2013, o 23:19

Mam oryginały tych gazet ...i muszę przyznać że piszą tam brednie :tongue3 Szczególnie w kwestii wyciągnięcia małej Julitki z łóżeczka - totalna bzdura - żaden strażak jej nie wyciągnął, zanim strażacy weszli do tego mieszkania dziewczynka już dawno była w szpitalu ...jej mama pierwsze co zrobiła to ratowała dzieci.
"Od dziś dzień , do końca świata w ludzkiej będziem pamięci, My wybrani - Kompania Braci, Kto dziś wespół ze mną krew przeleje ten mi Bratem"

Awatar użytkownika

Opiekun forumJadzia
Moderator
Moderator
Pisarz Miejski
Pisarz Miejski
Reakcje:
Posty: 4058
Rejestracja: 30 sty 2011, o 20:23
Podziękował : 178 razy
Otrzymał podziękowań: 181 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Pożar domu przy ul. Mickiewicza 1

#6

Post autor: Opiekun forumJadzia » 6 lut 2013, o 23:23

zet48 pisze:Mam oryginały tych gazet ...i muszę przyznać że piszą tam brednie :tongue3
To prostuj: co tam jest jeszcze nie tak? :scratch Przyczyna pożaru? Mieszkańcy wrócili w 100% na Mickiewicza?

Awatar użytkownika

Autor Tematu
zet48
Pisarz Miejski
Pisarz Miejski
Reakcje:
Posty: 4415
Rejestracja: 30 sty 2011, o 19:05
Lokalizacja: Tczew / Gdańsk
Otrzymał podziękowań: 8 razy
Kontakt:

Re: Pożar domu przy ul. Mickiewicza 1

#7

Post autor: zet48 » 6 lut 2013, o 23:46

Wszystkie mieszkania (oczywiście poza lokalem nr 3 - gdzie mieszkała samotna staruszka - ofiara śmiertelna pożaru) wróciły do lokatorów mieszkających tam przed pożarem.
Jeśli chodzi o przyczynę pożaru to było to podpalenie ...prawdopodobnie ktoś podpalił drewnianą klatkę schodową przy drzwiach od piwnicy. Lokatorzy nie weszli na dach ...Dwie rodziny (jedna z poddasza i jedna z 2 piętra) ewakuowały się na taras na 2 piętrze, rodziny z pierwszego piętra ewakuowano przez okna. Dach został zniszczony przez strażaków, może tak chcieli się dostać do mieszkania na poddaszu, ale dzięki dużej dziurze w dachu do kamienicy dostało się więcej powierza a ogień strawił całe poddasze i strych.
"Od dziś dzień , do końca świata w ludzkiej będziem pamięci, My wybrani - Kompania Braci, Kto dziś wespół ze mną krew przeleje ten mi Bratem"

Awatar użytkownika

tczewianka
Najemca
Najemca
Reakcje:
Posty: 115
Rejestracja: 1 lut 2011, o 20:12
Otrzymał podziękowań: 2 razy
Kontakt:

Re: Pożar domu przy ul. Mickiewicza 1

#8

Post autor: tczewianka » 7 lut 2013, o 14:56

W artykułach jest dużo nieścisłości postaram się wieczorem opisać całą sprawę oczami ofiary pożaru. Po prostu muszę znaleźć więcej czasu, ale w jednym Zet ma rację żaden strażak Julitki z łóżeczka nie wyciągał osobiście podałam ją sąsiadowi Romanowi K., który odebrał ją będąc na tarasie drugiego piętra. Potem zrobiłam to samo z Krzysiem a sama zeskoczyłam. Staliśmy tam przez dłuższą chwilę bez ciepłego ubrania. Pamiętam, że padał wtedy śnieg i wiał wiatr. Dopiero gdy na taras wszedł strażak wyższy rangą oddał mi swój płaszcz a ja okryłam nim Julitkę. Ewakuowano nas podnośnikiem najpierw mnie z dziećmi potem rodzinę sąsiada.

Resztę później.

Awatar użytkownika

Autor Tematu
zet48
Pisarz Miejski
Pisarz Miejski
Reakcje:
Posty: 4415
Rejestracja: 30 sty 2011, o 19:05
Lokalizacja: Tczew / Gdańsk
Otrzymał podziękowań: 8 razy
Kontakt:

Re: Pożar domu przy ul. Mickiewicza 1

#9

Post autor: zet48 » 7 lut 2013, o 16:57

Miałem skończone 7 lat jak doszło do tego pożaru. Wróciłem tego dnia ze szkoły, odwiedziła nas babcia - jak babcia wyszła ja zabrałem się za odrabianie lekcji. Chwilę później pamiętam tylko dym ...dużo dymu w moim pokoju i kłęby wydobywające się spod drzwi wejściowych do mieszkania. Przy twarzy miałem ręcznik - dała mi go mama abym nie wdychał tego świństwa. Mama wzięła moją siostrę i mnie do okna - na terasie piętro niżej już byli przestraszeni sąsiedzi. To była jedyna droga ucieczki. Mama podała małą siostrę sąsiadowi, potem przyszła moja kolej. Kucnąłem na parapecie mama trzymała mnie za ręce, nie pamiętam ale chyba kazała mi skoczyć - przestraszony skoczyłem i po chwili wisiałem trzymany za ręce przez mamę. Potem wpadłem w ręce sąsiada i "bezpieczny" na tarasie czekałem na mamę. Mama również skoczyła - wszyscy czekaliśmy teraz na strażaków. Było zimno, w dole pełno ludzi, hałas syren i pełno dymu. Nie pamiętam jak długo czekaliśmy, ale wreszcie zjawił się podnośnik. Zjechaliśmy na dół - cała nasza trójka była już bezpieczna ...po nas podnośnik zabrał sąsiadów. Potem pamiętam tylko szpital, pielęgniarki i lekarza, maskę tlenową na mojej twarzy i mamę siedzącą przy szpitalnym łóżeczku mojej małej siostry Julity.
"Od dziś dzień , do końca świata w ludzkiej będziem pamięci, My wybrani - Kompania Braci, Kto dziś wespół ze mną krew przeleje ten mi Bratem"

Awatar użytkownika

tczewianka
Najemca
Najemca
Reakcje:
Posty: 115
Rejestracja: 1 lut 2011, o 20:12
Otrzymał podziękowań: 2 razy
Kontakt:

Re: Pożar domu przy ul. Mickiewicza 1

#10

Post autor: tczewianka » 7 lut 2013, o 20:31

W artykule z "Gazety Tczewskiej" z dnia 05.01.1995r jest napisane, lokatory z wyższych pięter ratują się ucieczką na dach to bzdura uciekaliśmy na taras znajdujący się na drugim piętrze; tak jak pisałam wcześniej nikt nie wynosił też Julitki z łóżeczka. Nie wiem co działo się na pierwszym piętrze ale sąsiadce nic się nie stało. Ogień rozprzestrzeniał się bardzo szybko po klatce schodowej. Była drewniana a lokatorzy mieli pod schodami na każdym piętrze schowki na opał. Gdy strażacy wybili otwór w dachu ogień dostał powietrza i wzmógł się spalając całe poddasze no i nasze mieszkanie. Praktycznie nic nie udało się uratować tylko nieliczne pamiątki, zdjęcia, świadectwa. Ubrania i sprzęt agd tylko za wyjątkiem pralki i tak musieliśmy wyrzucić bo nie nadawał się do użytku. Jeśli chodzi o ofiarę śmiertelną to pani Janina była osobą, która lubiła poobiednie drzemki pewnie wpadła w popłoch budząc się a tu pełno dymu. Otworzyła drzwi a tam nie ma już gdzie uciekać, a zabezpieczone przed zimą okna nie dały się otworzyć. Dym wdzierający się do płuc spowodował utratę przytomności a wtedy czad i ogień zrobiły swoje. Ja z Julitką, Krzysiem i córką sąsiadów trafiliśmy do szpitala tam po zbadaniu Krzyś wrócił do domu, Julitka na oddział dziecięcy a ja po stwierdzeniu silnego zatrucia tlenkiem węgla na internę.

Nie obyło się też bez aktów wandalizmu. Dom był w bliskim sąsiedztwie z innym, w którym mieszkała tzw."czwarta zmiana". Policjanci pilnowali domu na dole a u góry grasowali wandale i złodzieje. Duże zniszczenia oprócz pożaru przyniósł też mróz - zamarzła woda i rozsadziła naczynia i inne szklane przedmioty.
Po pożarze pomoc jaka przyszła była różna. Byli tacy, którzy pomagali z dobroci serca a przede wszystkim Szkoła Podstawowa nr 1 ( obecna Gimnazjum nr 1), do której uczęszczały Rysiu i Krzysiu, Kościół i wspólnoty kościelne a także inni zwykli ludzie no i miasto.
Nie wiem co by tu jeszcze napisać jeżeli będą jakieś pytania postaram się na nie odpowiedzieć.
Jestem w posiadaniu protokołu o umorzeniu śledztwa i mojego wypisu ze szpitala z wynikami.

ODPOWIEDZ