Towarzystwo "Żegluga Wisła - Bałtyk"

Regulamin forum
1. Treści i załączniki umieszczane w postach mogą być użyte w działalności Dawnego Tczewa przy zachowaniu dbałości o dane wrażliwe.
Awatar użytkownika

Autor Tematu
niespokojna66
Rajca
Rajca
Reakcje:
Posty: 1302
Rejestracja: 26 sie 2011, o 19:37
Podziękował : 142 razy
Otrzymał podziękowań: 59 razy
Płeć:
Kontakt:

Towarzystwo "Żegluga Wisła - Bałtyk"

#1

Post autor: niespokojna66 » 18 gru 2012, o 19:48

Tczew kiedyś naprawdę był miastem, które kwitło...Tylu dygnitarzy, pracowników portu, statków...Jestem pod wrażeniem...
Załączniki
port1.jpg
Morze , styczeń 1927
port1.jpg (183.36 KiB) Przejrzano 270 razy
port1.jpg
Morze , styczeń 1927
port1.jpg (183.36 KiB) Przejrzano 270 razy
port2.jpg
Morze, styczeń 1927
port2.jpg (245.69 KiB) Przejrzano 270 razy
port2.jpg
Morze, styczeń 1927
port2.jpg (245.69 KiB) Przejrzano 270 razy
Naj­piękniej­szych chwil w życiu nie zap­la­nujesz. One przyjdą same../P.Bosmans/

Awatar użytkownika

LukaszB
Burmistrz
Burmistrz
Reakcje:
Posty: 7125
Rejestracja: 21 sty 2011, o 17:54
Lokalizacja: Tczew
Podziękował : 151 razy
Otrzymał podziękowań: 185 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Towarzystwo "Żegluga Wisła-Bałtyk"

#2

Post autor: LukaszB » 9 maja 2013, o 23:01

Towarzystwo „ Żegluga Wisła-Bałtyk” to przedsiębiorstwo armatorskie zarejestrowane jako spółka 21 czerwca 1926, zajmujące się transportem węgla z portu w Tczewie do krajów skandynawskich. Głównymi udziałowcami były kopalnie z Zagłębia Dąbrowskiego, które wobec odcięcia od niemieckiego rynku zbytu (wojna celna 1925) poszukiwały nowych rynków do sprzedaży węgla. Wobec braku portu morskiego (Gdańsk został Wolnym Miastem) wykorzystano i rozbudowano infrastrukturę w naszym mieście. Węgiel przeładowywano na barki, które następnie holowniki transportowały w dół Wisły. W listopadzie 1926 firma zakupiła 14 pełnomorskich barek i 6 holowników. Początkowe wyniki ekonomiczne były dobre, ale konkurencja ze strony innych przewoźników (Żegluga Polska oraz Polskarob), przeszkody stawiane przez władze w Gdańsku (zlikwidowano część infrastruktury na Wiśle, uniemożliwiły pływanie polskim jednostkom nocą), a przede wszystkim zatonięcie w 1927 holownika "Górnik" i dwóch barek spowodowała duże straty i w 1928 spółkę zlikwidowano. Sam wypadek opisano dokładnie na http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Daw ... 68526.html" onclick="window.open(this.href);return false;

1 listopada 1927 r. Z portu w Kopenhadze wypłynął do Tczewa holownik "Górnik", doczepione zostały do niego dwie lichtugi - "Bolek" i "Felek". Gazeta Toruńska z 2 listopada donosiła, że dzień wcześniej na polskim morzu szalał sztorm. Z tego powodu zostały zakłócone m.in. prace przy budowie portu w Gdyni. Kapitan holownika z podczepionymi dwiema lichtugami, będąc na wysokości 10 mil morskich na północ od Rozewia, nadał sygnał SOS. Holownik "Górnik" przechylił się niebezpiecznie na prawą burtę, po czym zatonął w zaledwie 15 minut. Na pomoc marynarzom z gdańskiego portu wyruszył holownik "Danzig". Niestety akcja ratownicza okazała się bezskuteczna i uznano, że zaginęła cała załoga holownika - 10 osób.
Co ciekawe, w chwili katastrofy, pięć mil przed holownikiem "Górnik" płynęła inna jednostka towarzystwa - "Rybak". Na skutek sztormu zerwała się jej jedna spośród dwóch lichtug. Kapitan holownika postanowił ocalałą barkę zacumować w gdyńskim porcie i wrócić po zagubioną lichtugę.

Po dopłynięciu w okolice Helu kapitan holownika "Rybak" natknął się na lichtugę, ale nie tą, która zerwała się mu wcześniej, a należącą do holownika "Górnik". Na pokładzie przebywał Władysław Szczęsnowicz, mechanik zatopionej jednostki - jedyny świadek tamtej tragedii. Tak trzy dni po katastrofie Władysław Szczęsnowicz opisał kulisy zatonięcia holownika "Górnik" przed urzędnikami Urzędu Morskiego w Gdyni:

"Fale były ogromne lecz wobec małej szybkości statku i należytego sterowania woda w niezbyt wielkiej ilości trafiała na pokład. Na mostku przy sterze stał sternik - Piotr Carstens, któremu czasami nie udawało się utrzymać statku na kursie. W takich momentach fale wdzierały się na pokład z prawej burty, na którą "Górnik" bardzo się pochylał, mam wrażenie, że o przeszło 30 stopni. Ja miałem wachtę do godz. 12, a potem po południu zastąpił mnie drugi mechanik Anim Moldenhauer.

Ok. godz. 13 przyszedłem do swej kabiny i położyłem się spać w ubraniu. Mniej więcej ok. godz. 15:30 zauważyłem, że statek parę razy pochylił się więcej niż wpierw. Następnie pochylił się raz, mocno, nabierając prawą burtą dużo wody. Wstałem z koi i czekałem na wyrównanie się statku, lecz następowało to bardzo wolno. Jeszcze statek daleki był od równowagi, gdy uderzyła go druga fala.

Woda gwałtownie zaczęła się wdzierać do pomieszczenia, a ja pospieszyłem do wyjścia, zasuwając drzwi z prawej burty, przez które wdzierała się woda. Następnie wybiegłem przez lewe drzwi i ponieważ statek był pochylony o 90 stopni, wskoczyłem na lewą, poziomą już wtedy burtę. Zatrzymałem się na chwilę, zauważywszy tylko palacza Alojzego Fortunę, któremu krzyknąłem: "ratuj się, rozbieraj się!" Poczem zerwałem część ubrania i rzuciłem się do wody.

Starałem się jak najdalej odpłynąć od statku. W odległości ok. 30 m obejrzałem się na "Górnika", który szybko pogrążał się i zatonął bez eksplozji kotła. Wkrótce zauważyłem niedaleko od siebie sternika i drugiego mechanika, obu w pasach ratunkowych, ja zaś uczepiłem się deski. Z lichtugi "Felek" zwieszała się lina z pływającym kołem ratunkowym, na którą wlazłem trzymając się liny."

Ostatecznie Sąd Powiatowy w Wejherowie umorzył sprawę zatonięcia holownika "Górnik", bowiem trudno było wskazać winnych morskiej tragedii.

"Nasze czyny mogą jednakowoż przetrwać długo, o ile otrzymają potwierdzenie poprzez słowa świadków lub uratują pamięć dzięki spisaniu" Sambor II

Awatar użytkownika

LukaszB
Burmistrz
Burmistrz
Reakcje:
Posty: 7125
Rejestracja: 21 sty 2011, o 17:54
Lokalizacja: Tczew
Podziękował : 151 razy
Otrzymał podziękowań: 185 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Towarzystwo "Żegluga Wisła - Bałtyk"

#3

Post autor: LukaszB » 9 lut 2014, o 17:19

Towarzystwo zakupiło 6 holowników:
SAMBOR, SPFQ, ex „Simson”; holownik morski; 12.47: CENTAUR, holownik portowy; zbud. w 1892 r., B. Wenc-ke Söhne, Hamburg (Niemcy); 209 BRT, 9 NRT; 35,1(32,8 rej.)×6,6×3,8 m; 1 MP22, 620 KM, 1 śr, 8 w; 1 pokł.; z. 7.
Uwagi: Zakupiony w listopadzie 1926 r. wraz z pięcioma innymi holownikami od f-my Bugsier, Reeder und Bergungs AG, Hamburg, przez Towarzystwo „Żegluga Wisła-Bałtyk” celem holowania lichtug morskich z węglem eksportowa-nym z Tczewa do krajów skandynawskich. 12.12.26 został jako „Sambor” oddany do eksploatacji wraz z całą flotą To-warzystwa. Po likwidacji tego ostatniego w sierpniu 1928 r. statek został w roku następnym nabyty przez gdańską f-mę Sieg & Co. GmbH i pływał pod kolejnymi nazwami „Union” oraz „Ernst”. Jako jednostka należąca uprzednio do W. M. Gdańska został przejęty w Kilonii przez naszą Misję Morską i podniósł 13.12.47 polską banderę po raz drugi. Wchodził w skład Wydziału Holowniczo-Ratowniczego Żeglugi Polskiej, a od 1.1.51 eksploatowany przez Zarząd Por-tu Gdynia. W końcu 1962 r. oddany na złom.
 
RYBAK, S..., ex „Seeadler”; holownik morski; zbud. w 1893 r., Schiffswerfte & Maschinenfabriek v. h. Janssen & Schmilinsky AG, Hamburg (Niemcy); 215 BRT, 33 NRT; 33,6(mp)×6,5×. m; 1 MP33, . KM, 1 śr, . w; 1 pokł.; z. ..
Uwagi: Zakupiony w listopadzie 1926 r. przez Towarzystwo „Żegluga Wisła-Bałtyk” od f-my Bugsier, Reeder und Bergungs AG, Hamburg, celem holowania lichtug morskich z węglem eksportowanym z Tczewa do krajów skandy-nawskich. Oddany do eksploatacji 12.12.26. Po likwidacji towarzystwa – w sierpniu 1928 r. – statek został sprzedany do Estonii i zmienił nazwę na „Marmor I”. Dalsze losy nieustalone.
 
TYRAN, S..., ex „Vulcan”, ex „Gebruder Wrede”; holownik morski; zbud. w 1894 r., Schiffswerfte & Maschinenfab-riek v. h. Janssen & Schmilinsky AG, Hamburg (Niemcy); 139 BRT, . NRT; 29,2×5,8×. m; 1 MP22, . KM, 1 śr, . w; 1 pokł.; z. ..
Uwagi: Zakupiony w listopadzie 1926 r. przez Towarzystwo „Żegluga Wisła-Bałtyk” od f-my Bugsier, Reeder und Bergungs AG, Hamburg, celem holowania lichtug morskich z węglem eksportowanym z Tczewa do krajów skandy-nawskich. Oddany do eksploatacji 12.12.26. Po likwidacji towarzystwa – w sierpniu 1928 r. – statek został w nabyty w roku następnym przez gdańską f-mę Bugsier- und Bergungs-Reederei i pływał pod nazwą „Neufahrwasser”. Dalsze lo-sy nieustalone.
 
KRAKUS, S..., ex „Brussa”, ex „Hercules”; holownik morski; zbud. w 1903 r., F. Schichau, Gdańsk (Niemcy); 159 BRT, . NRT; 30,0(mp)×6,5×. m; 1 MP33, 560 KM, 1 śr, . w; 1 pokł.; z. ..
Uwagi: Zakupiony w listopadzie 1926 r. przez Towarzystwo „Żegluga Wisła-Bałtyk” od f-my Bugsier, Reeder und Bergungs AG, Hamburg, celem holowania lichtug morskich z węglem eksportowanym z Tczewa do krajów skandy-nawskich. Oddany do eksploatacji 12.12.26. Po likwidacji towarzystwa – w sierpniu 1928 r. – statek został przejęty przez PMW i służył do września 1939 r. pod nazwą „Lech”. Dalsze losy nieustalone.
 
ORKAN, S..., ex „Angora”; holownik morski; zbud. w 1920 r., Neptunwerft AG, Rostock (Niemcy); 241 BRT, . NRT; 32,6(mp)×7,6×. m; 1 MP33, . KM, 1 śr, . w; 1 pokł.; z. ..
Uwagi: Zakupiony w listopadzie 1926 r. przez Towarzystwo „Żegluga Wisła-Bałtyk” od f-my Bugsier, Reeder und Bergungs AG, Hamburg, celem holowania lichtug morskich z węglem eksportowanym z Tczewa do krajów skandy-nawskich. Oddany do eksploatacji 12.12.26. Po likwidacji towarzystwa – w sierpniu 1928 r. – statek wrócił do po-przedniego właściciela, zmieniając nazwę na „Ajax”. Dalsze losy nieustalone.
 
GÓRNIK, S..., ex „Galata”; holownik morski; zbud. w 1921 r., Schiffs- und Dockbauwerft Flender AG, Lubeka (Niemcy); 211 BRT, . NRT; 32,7(mp)×7,0×. m; 1 MP33, . KM, 1 śr, . w; 1 pokł.; z. 10.
Uwagi: Zakupiony w listopadzie 1926 r. przez Towarzystwo „Żegluga Wisła-Bałtyk” od f-my Bugsier, Reeder und Bergungs AG, Hamburg, celem holowania lichtug morskich z węglem eksportowanym z Tczewa do krajów skandynawskich. Oddany do eksploatacji 12.12.26. Wracając z Kopenhagi do Tczewa z dwoma lichtugami na holu zatonął 1.11.27 w sztormie 10 Mm na NW od Rozewia. Zginęło 9 ludzi załogi, uratował się tylko mechanik. Obie lichtugi ocalały

O Samborze znalazłem informacje na http://www.graptolite.net/Facta_Nautica ... ntaur.html

Sojusznicza Rada Kontroli na podstawie decyzji 135. posiedzenia Komitetu Koordynacyjnego z dnia 28 czerwca 1947 wydała decyzję o przekazaniu Polsce siedmiu statków b. Wolnego Miasta Gdańsk. Jednostki te nosiły nazwy: ERNST, ERYK, GERTA, JOHANNES WESTPHAL, META, RICHARD DAMME oraz TIGER (J.K. Sawicki 1988). Pierwsza z wymienionych, holownik portowy ERNST, przemianowany został w Polsce na CENTAUR i podjął służbę dla Zarządu Portu Gdynia.
Trudno odtworzyć, jak i kiedy zorientowano się w Polsce, że CENTAUR to przedwojenny polski holownik SAMBOR, pracujący od 1926 roku dla towarzystwa "Żegluga Wisła-Bałtyk", później zaś dla armatora gdańskiego. Nie ma o tym jeszcze informacji w notatce na jego temat w miesięczniku MORZE z roku 1958. Ze wzmianki zamieszczonej w tym samym piśmie w 1963 roku wynika, że używany był do holowania lichtug z węglem na trasie Tczew - bałtyckie porty skandynawskie.

Jerzy Miciński (1996) tak pisał o tym holowniku: "Holownik ten w 1940 r. został przejęty przez Kriegsmarine i służył w Emden do zadań specjalnych (Sonderaufgaben); jeszcze w tym samym roku zwrócono go armatorowi, tj. firmie Sieg & Co.Uprowadzony na Zachód, znalazł się w 1945 r. w Kilonii.
Do Gdyni przybył via Trelleborg 13 listopada 1947, holując inną pogdańską jednostkę - stary holownik ratowniczy RICHARD DAMME (zbudowany w 1888) r., późniejszy MAMUT w Polskim Ratownictwie Okrętowym). Przyprowadził ten zespół szyper M. Wesołowski. Dawny SAMBOR został nazwany CENTAUREM i wszedł od razu do służby w Wydziale Holowniczo- Ratowniczym "Żeglugi Polskiej", następnie był holownikiem portowym Zarządu Portu Gdynia. Z eksploatacji wycofano go w [końcu, pm] 1962 r., po czym pocięto na złom".
Inne nazwy holownika z czasów służby pod banderą niemiecką lub gdańską: SIMSON i UNION.
"Nasze czyny mogą jednakowoż przetrwać długo, o ile otrzymają potwierdzenie poprzez słowa świadków lub uratują pamięć dzięki spisaniu" Sambor II

Awatar użytkownika

LukaszB
Burmistrz
Burmistrz
Reakcje:
Posty: 7125
Rejestracja: 21 sty 2011, o 17:54
Lokalizacja: Tczew
Podziękował : 151 razy
Otrzymał podziękowań: 185 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Towarzystwo "Żegluga Wisła - Bałtyk"

#4

Post autor: LukaszB » 12 lut 2014, o 08:35

O katastrofie Górnika (podobno największa katastrofa na morzu polskiego statku przed wojną!) w ówczesnej prasie
Załączniki
Orędownik Wrzesiński 10 listopada 1927.jpg
Orędownik Wrzesiński 10 listopada 1927.jpg (73.97 KiB) Przejrzano 149 razy
Orędownik Wrzesiński 10 listopada 1927.jpg
Orędownik Wrzesiński 10 listopada 1927.jpg (73.97 KiB) Przejrzano 149 razy
"Nasze czyny mogą jednakowoż przetrwać długo, o ile otrzymają potwierdzenie poprzez słowa świadków lub uratują pamięć dzięki spisaniu" Sambor II

Awatar użytkownika

LukaszB
Burmistrz
Burmistrz
Reakcje:
Posty: 7125
Rejestracja: 21 sty 2011, o 17:54
Lokalizacja: Tczew
Podziękował : 151 razy
Otrzymał podziękowań: 185 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Towarzystwo "Żegluga Wisła - Bałtyk"

#5

Post autor: LukaszB » 8 cze 2016, o 13:25

Wiele informacji o spółce i samym porcie z broszury LukaszB @ Katalog "Okręgowa wystawa filatelistyczna 35 lat PRL
vist.jpg
vist.jpg (190.46 KiB) Przejrzano 118 razy
vist.jpg
vist.jpg (190.46 KiB) Przejrzano 118 razy
vist1.jpg
vist1.jpg (601.85 KiB) Przejrzano 118 razy
vist1.jpg
vist1.jpg (601.85 KiB) Przejrzano 118 razy
Załączniki
vist3.jpg
vist3.jpg (257.65 KiB) Przejrzano 118 razy
vist3.jpg
vist3.jpg (257.65 KiB) Przejrzano 118 razy
"Nasze czyny mogą jednakowoż przetrwać długo, o ile otrzymają potwierdzenie poprzez słowa świadków lub uratują pamięć dzięki spisaniu" Sambor II

ODPOWIEDZ