Masoni w Tczewie

Regulamin forum
1. Treści i załączniki umieszczane w postach mogą być użyte w działalności Dawnego Tczewa przy zachowaniu dbałości o dane wrażliwe.

Wałasz
Przybysz
Przybysz
Reakcje:
Posty: 20
Rejestracja: 15 lis 2012, o 08:51
Otrzymał podziękowań: 1 raz
Kontakt:

Re: Masoni w Tczewie

#71

Post autor: Wałasz » 8 lip 2016, o 12:18

W międzyczasie udało się uzyskać do trzech spisów członków związku niemieckich lóż masońskich w II RP, którego członkiem był tczewski "Friedrich zum unauslöschlichen Gedächtnis". Tutaj datą założenia loży jest 1892 r., a w innych dokumentach 1891 r. Być może wynika to z tego, że w 91 r. loża została utworzona, natomiast do rejestru obediencji wciągnięto ją dopiero w 1892 r. Przy okazji wyjaśniło się kilka wątpliwości.
Nie było wśród członków loży tczewskiej takich osób, jak:
- Berthold Harhausen, pastor - przewodniczący gminy ewangelickiej (proboszczowie ewangeliccy byli za to członkami lóż w Starogardzie i Grudziądzu);
- Ludwig Kuhlmann, członek tczewskiej rady parafialnej kościoła ewangelickiego, z leegendy masońskiej o "skaczącym obuwiu";
- mistrz murarski Feldmann z legendy masońskiej o fartuszku, którego nie dało się podobno zdjąć; :D
- fotograf Max Heyn, który w rzeczywistości należał do loży chojnickiej (pomyłka Ludwika Hassa);
- osoby o nazwisku Marx (Marcks?), dziadka jednego z żyjących Tczewian, który podobno też miał tam należeć.
Wśród członków tczewskiego "Fryderyka" nie ma także nikogo ze Swarożyna czy Knybawy, zatem ten niszczejący dworek prawdopodobnie nie należał do masona.
Z kolei wrogi Polakom dziennikarz "Pomellerer Tageblatt", Max Krull, nawet po wyprowadzce do Katowic pozostał stałym członkiem loży tczewskiej. Z dat urodzenia wynika, że obok Fritza Schwartza z Malinowa był jednym z najmłodszych wolnomularzy w Tczewie.
Natomiast z opowieści Jadzia @ Wspomnienia pana Henia eF ;) potwierdziła się za to przynależność Waldemara Arndta (nie Arendta) do loży tczewskiej. Z Bałdowa tylko on i Max Ziehm byli członkami loży, nie było natomiast tam osoby o nazwisku Claessen (Claassen?/Klassen?).
Ciekawostką jest fakt, że gdy Max Ziehm został przewodniczącym loży, Alfred Schlesier wciąż żył. Być może ustąpił na swoje 75-lecie w 1931 r.
Informacja Ludwika Hassa, że w 1923 r. Schlesier przejął funkcję Mistrza Katedry od "doktora filozofii" może być również pomyłką. Już spis policyjny z 1921 r. wymienia go jako przewodniczącego. Wg wykazów z lat 1899-1901, Tczew miał w swoich szeregach dwóch doktorów filozofii - byli nimi Max Guenther (szef szkoły żeńskiej, późniejszy CED) oraz Adolf Klein. Jednak w dokumentach budynku w 1917 r. nie ma podpisu żadnego z nich, za to zastępcami burmistrza Eichharta jako szefa loży byli Hemann Hein (ojciec) jako I Dozorca oraz właśnie Alfred Schlesier jako II Dozorca. Biorąc pod uwagę, że Dembski-Eichhart ustąpił w grudniu 1917 r., nie później niż w 1918 r. wybrano nowe władze. Prawdopodobnie już wtedy Schlesier objął to stanowisko i nie było nikogo pośredniego, choć to wymagałoby jeszcze sprawdzenia. Odnośnie Ziehma warto zwrócić uwagę, że nie miał aż tak długiego stażu lożowego. Nie był również wtajemniczony w IV stopień, tj. Wewnętrzny Wschód, który funkcjonował przy gdańskiej loży "Zur Einigkeit".

Co się tyczy innych lóż niż tczewska, które występują w artykule o legendach masońskich:
- do loży starogardzkiej ani żadnej innej z wymienionych w spisie nie należał żaden Deckert;
- do loży w Bydgoszczy ani żadnej innej z wymienionych w spisie nie należał właściciel bydgoskiej przetwórni ani dóbr w Więcborku, A.C. Frank.
Również w pojedynczych spisach lóż tczewskich i starogardzkich oraz ww. wykazów z II RP nie ma żadnej osoby z rodu von Plehn (majątek Rynkówko-Kopytkowo-Smętowo), Modrow albo Gordon czy Lanz.
To wszystko pokazuje, jak łatwo przypisywano komuś przynależność do masonerii i dorabiano legendy.

Dla zainteresowanych poniżej zamieszczam skany stron z informacjami o członkach loży tczewskiej. Kompletna wersja elektroniczna (w lepszej rozdzielczości) wszystkich trzech wykazów została przekazana Sekcji Historii Miasta MBP w Tczewie. To mogą być ciekawe źródła bibliograficzne, np. pomagające ustalić daty urodzenia i śmierci przedstawicieli mniejszości niemieckiej, jak również ich miejsca zamieszkania (m.in. symbole na budynkach).

PS. Czy w trzech artykułach o tczewskim wolnomularstwie, które zostały opublikowane na Dawny Tczew, zostaną dodane zdjęcia/grafiki? Póki co jest tylko tekst.
Załączniki
1925-26_str.6-7.jpg
Mitglieder-Verzeichnis, Dirschau, 1925-26
1925-26_str.6-7.jpg (208.41 KiB) Przejrzano 233 razy
1925-26_str.6-7.jpg
Mitglieder-Verzeichnis, Dirschau, 1925-26
1925-26_str.6-7.jpg (208.41 KiB) Przejrzano 233 razy
1928-29_5.jpg
Mitglieder-Verzeichnis, Dirschau, 1928-29, cz. 1
1928-29_5.jpg (89.05 KiB) Przejrzano 233 razy
1928-29_5.jpg
Mitglieder-Verzeichnis, Dirschau, 1928-29, cz. 1
1928-29_5.jpg (89.05 KiB) Przejrzano 233 razy
1928-29_6.jpg
Mitglieder-Verzeichnis, Dirschau, 1928-29, cz. 2
1928-29_6.jpg (121.15 KiB) Przejrzano 233 razy
1928-29_6.jpg
Mitglieder-Verzeichnis, Dirschau, 1928-29, cz. 2
1928-29_6.jpg (121.15 KiB) Przejrzano 233 razy
1931-32_5.jpg
Mitglieder-Verzeichnis, Dirschau, 1931-32, cz. 1
1931-32_5.jpg (78.35 KiB) Przejrzano 233 razy
1931-32_5.jpg
Mitglieder-Verzeichnis, Dirschau, 1931-32, cz. 1
1931-32_5.jpg (78.35 KiB) Przejrzano 233 razy
1931-32_6.jpg
Mitglieder-Verzeichnis, Dirschau, 1931-32, cz. 2
1931-32_6.jpg (110.58 KiB) Przejrzano 233 razy
1931-32_6.jpg
Mitglieder-Verzeichnis, Dirschau, 1931-32, cz. 2
1931-32_6.jpg (110.58 KiB) Przejrzano 233 razy


Wałasz
Przybysz
Przybysz
Reakcje:
Posty: 20
Rejestracja: 15 lis 2012, o 08:51
Otrzymał podziękowań: 1 raz
Kontakt:

Re: Masoni w Tczewie

#72

Post autor: Wałasz » 13 lip 2016, o 11:15

be-good pisze:W innych miejscach są mimo upływu czasu wciąż widoczne ich symbole, takie jak cyrkiel i węgielnica na kamienicy na Obr. Westerplatte:
freima.jpg
Lub nieistniejące już niestety dwa sfinksy broniące wejścia do dworku w Knybawie:
(...)

W Skowarczu przy szosie stoi budynek, który dwa lata temu oklejono styropianem :( , były tam stalowe symbole cyrkla i węgielnicy.
Czy ktoś posiada jakieś inne ciekawe ślady związane z tczewskimi wolnomularzami? :scratch
Budynek na Westerplatte 17 się zgadza - według tych wykazów od 2 poł. lat 20. mieszkał tam (Hallera 17) kupiec mason Hans Büttner, syn Otto Büttnera - także wolnomularza.

http://ofb.genealogy.net/famreport.php? ... s=&lang=de

Z Knybawy nie było nikogo, chyba że w czasie, których posiadane wykazy nie dotyczą. Tak samo jak nie ma nikogo z rodu von Palleske zamieszkałych w pałacu Swarożyn - ani w loży starogardzkiej, ani tczewskiej. Nie ma też nikogo ze Skowarcza czy Różyn, chyba że mogli należeć do gdańsko-sopockich placówek. Sprawdzałem odpowiedniki nazw według poniższych:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Niemiecki ... wo%C5%9Bci

Tu z kolei ciekawostka - artykuł "Pod znakiem kielni i szatana", zmarłego profesora UG, Jerzego Sampa, odnośnie legend farmazońskich na Kociewiu i Kaszubach (str. 33-39):

http://www.kpbc.ukw.edu.pl/Content/9496 ... 60_Pom.pdf

A przy okazji, czy dawny budynek PGR w Malinowie to nie są pozostałości po majątku przedwojennych właścicieli ziemskich (np. Fritz Schwartz)?



Wałasz
Przybysz
Przybysz
Reakcje:
Posty: 20
Rejestracja: 15 lis 2012, o 08:51
Otrzymał podziękowań: 1 raz
Kontakt:

Re: Masoni w Tczewie

#73

Post autor: Wałasz » 14 lip 2016, o 18:56

Tytułem małego uzupełnienia warto jeszcze dodać, że wspomniany Hans Buettner był chyba mieszkańcem tego parterowego aneksu z nr 17 (wynajem?), natomiast kamienica 17A została wybudowana przez mistrza murarskiego Franza Wodtke.

http://www.gospodarka.tczew.pl/index.ph ... ced2a12bb0

Co prawda był on również wolnomularzem w okresie II RP, jednakże w momencie powstawania obiektu do loży nie należał. Zatem widoczne nad oknem symbole inspirowane były cechem budowlanym.
A co do obiektu na ul. Sambora, to trudno wyrokować. W późniejszym czasie na Sambora mieszkał b. dyrektor cukrowni i radca miasta Gdańsk Gustaw Wessel, ale nie jest podane, czy było to pod nr. 18.
"Freimaurem", który najczęściej chyba zmieniał miejsce zamieszkania był właściciel młyna i spichlerza, a następnie dóbr ziemskich w Czatkowach, Johannes Grosskopf.
Bardzo dużo odnośnie miejsc zamieszkania w przedwojennym Tczewie można też znaleźć w poniższym wykazie XLS.

http://www.tczew.pl/pdf/a_1_magistrat_m ... 0-1945.xls

W niektórych domach podobno występowały czarne tapety, pod którymi ściany pomalowane były na czerwono. Ten styl przypisywany był masonom. Słyszałem o takiej kamienicy na Placu Hallera i na Sobieskiego, ale nie wiem dokładnie, które to były.

Awatar użytkownika

Autor Tematu
be-good
Koordynator
Koordynator
Pisarz Miejski
Pisarz Miejski
Reakcje:
Posty: 4724
Rejestracja: 2 lut 2011, o 20:15
Znajomość języków obcych: English, Deutsch, Pусский
Lokalizacja: Najpierw Czyżykowo, potem Bajkowe, obecnie Górki, za jakiś czas - Rokitki :( ...
Podziękował : 123 razy
Otrzymał podziękowań: 92 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Masoni w Tczewie

#74

Post autor: be-good » 27 gru 2016, o 00:34

Wielki Mistrz Wielkiej Loży Royal York, Profesor Doktor Bruno Alwin Wagner odwiedził tczewską lożę w piątek, 6 kwietnia 1900 roku:
Thorner Presse 10 04 1900.jpg
A że to akurat były imieniny Wilhelma, z zawodu cesarza - musiał być to taki malutki zbieg okoliczności :nose 8-) :kamil

ODPOWIEDZ