Tradycje, wierzenia i zabobony

Regulamin forum
1. Treści i załączniki umieszczane w postach mogą być użyte w działalności Dawnego Tczewa przy zachowaniu dbałości o dane wrażliwe.

Autor Tematu
AnnaK
Przybysz
Przybysz
Reakcje:
Posty: 55
Rejestracja: 26 mar 2011, o 15:19
Otrzymał podziękowań: 1 raz
Kontakt:

Tradycje, wierzenia i zabobony

#1

Post autor: AnnaK » 27 lip 2012, o 20:56

Dzisiaj niedaleko mnie odbył się Polterabend.Czy wszyscy wiedzą co to jest ?

Awatar użytkownika

zet48
Pisarz Miejski
Pisarz Miejski
Reakcje:
Posty: 4415
Rejestracja: 30 sty 2011, o 19:05
Lokalizacja: Tczew / Gdańsk
Otrzymał podziękowań: 8 razy
Kontakt:

Re: Tradycje, wierzenia i zabobony

#2

Post autor: zet48 » 27 lip 2012, o 20:57

Tłuczenie szkła przed ślubem o mur domu Panny Młodej :)
Niedługo mnie czeka to samo
"Od dziś dzień , do końca świata w ludzkiej będziem pamięci, My wybrani - Kompania Braci, Kto dziś wespół ze mną krew przeleje ten mi Bratem"

Awatar użytkownika

Michał
Budnik
Budnik
Reakcje:
Posty: 385
Rejestracja: 4 lut 2011, o 15:33
Otrzymał podziękowań: 4 razy
Kontakt:

Re: Tradycje, wierzenia i zabobony

#3

Post autor: Michał » 28 lip 2012, o 22:37

To stary "dolnoniemiecki" zwyczaj sięgający onegdaj od Hamburga po Królewiec. Do dziś jest też żywy w północnych Niemczech. Jak aktualnie rozpowszechniony nie wiem, ale parę lat temu widziałem w jakimś współczesnym niemieckim filmie katastroficznym, jak w jakiejś miejscowości nad Morzem Północnym goście weselni tłukli butelki aż miło, choć, co ciekawe robili to tuż przed wejściem na samo wesele, a nie wieczór przed. Na bank znany tez w okolicach Szwerina.

W Gdańsku raczej też dość ma się on dobrze, choć pewnie bardziej u rodzin mających pomorskie korzenie. Kaszuby, Kociewie, bez wątpienia wiodą w podtrzymaniu tej tradycji prym, ale butelki tłucze się nie tylko w całych dawnych Prusach Zachodnich, ale nawet w Bydgoszczy. Choć rzecz jasna nawet w Tczewie znajdą się familie, mieszkające od lat kilkudziesięciu, które potrafią się zadziwić tym faktem, gdy dochodzi do wesela. :lol:

Awatar użytkownika

aga_piet
Obywatel
Obywatel
Reakcje:
Posty: 670
Rejestracja: 30 sty 2011, o 17:30
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 7 razy
Kontakt:

Re: Tradycje, wierzenia i zabobony

#4

Post autor: aga_piet » 25 paź 2012, o 14:59

Mieszkałam w Gdańsku do 30 roku życia, a z tym zwyczajem po raz pierwszy spotkałam się w Tczewie. A trochę pomorskich wesel zaliczyłam ;)
Zatem jak to jest?
Nie ma smalcu! Z dżemem są puree!

Awatar użytkownika

Emiii
Najemca
Najemca
Reakcje:
Posty: 118
Rejestracja: 5 cze 2012, o 09:19
Otrzymał podziękowań: 1 raz
Kontakt:

Re: Tradycje, wierzenia i zabobony

#5

Post autor: Emiii » 25 paź 2012, o 18:34

Fragment z książki "Wesele Polskie" pana Zdzisława Dembek:
DSCN6924.JPG
DSCN6924.JPG (263.6 KiB) Przejrzano 278 razy
DSCN6924.JPG
DSCN6924.JPG (263.6 KiB) Przejrzano 278 razy
czy pomogłam chociaż troszkę? :)
"Są w życiu chwile, w których trzeba podjąć ryzyko i dać się ponieść szaleństwu..." xD
Paulo Coelho

Awatar użytkownika

Opiekun forumJadzia
Moderator
Moderator
Pisarz Miejski
Pisarz Miejski
Reakcje:
Posty: 4046
Rejestracja: 30 sty 2011, o 20:23
Podziękował : 175 razy
Otrzymał podziękowań: 170 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Tradycje, wierzenia i zabobony

#6

Post autor: Opiekun forumJadzia » 25 paź 2012, o 19:09

Emiii pisze:czy pomogłam chociaż troszkę? :)
Dla mnie wręcz przeciwnie, dotychczas wszelkiej maści "polterabendy", na których bywałam miały inny przebieg (i termin) :facepalm To gdzie ja kurka wodna bywałam? :scratch

Awatar użytkownika

Ciotka Idalia
Budnik
Budnik
Reakcje:
Posty: 398
Rejestracja: 11 mar 2011, o 09:10
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 2 razy
Kontakt:

Re: Tradycje, wierzenia i zabobony

#7

Post autor: Ciotka Idalia » 26 paź 2012, o 09:09

Jadzia pisze:
Emiii pisze:czy pomogłam chociaż troszkę? :)
Dla mnie wręcz przeciwnie, dotychczas wszelkiej maści "polterabendy", na których bywałam miały inny przebieg (i termin) :facepalm To gdzie ja kurka wodna bywałam? :scratch
Ja właśnie znam takie tłuczenie butelek (może oprócz tego popiołu :lol: ) jakie przedstawiła Emiii. Wieczór poprzedzający ślub, to była impreza pod domem/blokiem/wieżowcem kończąca się czasem nad ranem 8-) :pijacy

Awatar użytkownika

Opiekun forumJadzia
Moderator
Moderator
Pisarz Miejski
Pisarz Miejski
Reakcje:
Posty: 4046
Rejestracja: 30 sty 2011, o 20:23
Podziękował : 175 razy
Otrzymał podziękowań: 170 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Tradycje, wierzenia i zabobony

#8

Post autor: Opiekun forumJadzia » 27 paź 2013, o 21:42

wieszczy.jpg
wieszczy.jpg (84.23 KiB) Przejrzano 210 razy
wieszczy.jpg
wieszczy.jpg (84.23 KiB) Przejrzano 210 razy
W istnienie wieszczego wierzono szczególnie wtedy, kiedy zdarzało się, że któraś z rodzin wymierała dość gwałtownie. Wieszczym była osoba, która za życia znała przyszłość i widziała duchy. Po śmierci taki człowiek miał rumieńce na twarzy, a pogrzebany nie zaznawał spokoju w grobie. Wieszczemu do trumny wkładano woreczki z makiem lub piaskiem – miał je liczyć i nie opuszczać grobu. Pod poduszkę kładziono mu 3 grosze i tabakę. Jednak nie zawsze te zabiegi powstrzymywały wieszczego przed opuszczeniem swojego miejsca spoczynku. Budził się, zjadał swoje ubranie i nocą wychodził z trumny. Udawał się do swojej rodziny, zagryzał ją we śnie lub wysysał z niej krew. W wyniku tych odwiedzin, rodzina wymierała.

Więcej w temacie tutaj:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Wieszczy" onclick="window.open(this.href);return false;
http://histmag.org/Kaszubskie-upiory-cz ... ubach-6050" onclick="window.open(this.href);return false;

Podarowanie komuś scyzoryka lub korkociągu może spowodować kłótnie pomiędzy tymi osobami.
buty i łzy.jpg
buty i łzy.jpg (80.33 KiB) Przejrzano 210 razy
buty i łzy.jpg
buty i łzy.jpg (80.33 KiB) Przejrzano 210 razy
Kociewskie ciężarne kobiety nie mogły patrzeć przez dziurkę od klucza, gdyż ich potomek mógł się urodzić zezowaty. Nie wolno im było także patrzeć przymkniętymi oczyma, bo wróżyło to ślepotę noworodka. Nie było także wskazane zbieranie przez nich grzybów do fartucha – dziecko mogło się stale ślinić.

Mieszkańcy Kociewia z wyglądu zabitych zwierząt prognozowali pogodę. I tak: jeśli po ugotowaniu kość gęsi była ciemna, to zima będzie łagodna i spadnie mało śniegu. Jeśli kość była jasna – wróżyło to zimę srogą i śnieżną.
$$.jpg
$$.jpg (115.4 KiB) Przejrzano 210 razy
$$.jpg
$$.jpg (115.4 KiB) Przejrzano 210 razy
O włosach...
Jeśli rośnie Ci włos na brodzie – rychło owdowiejesz.
Najeżone włosy na głowie – będzie wietrznie.
Kołtun zapuszczamy wplątując obce włosy we własne.
Rude włosy wzbudzają lęk.
Dzieciom w pierwszym roku życia nie należy obcinać włosów i paznokci.
włosy1.jpg
włosy1.jpg (265.04 KiB) Przejrzano 210 razy
włosy1.jpg
włosy1.jpg (265.04 KiB) Przejrzano 210 razy
:lol:
Zebrane z: "Kociewski Magazyn Regionalny", nr: 2,4,5 + fragment z: B. Sychta „Słownictwo kociewskie na tle kultury ludowej”, 1980 r.

Awatar użytkownika

niespokojna66
Rajca
Rajca
Reakcje:
Posty: 1302
Rejestracja: 26 sie 2011, o 19:37
Podziękował : 142 razy
Otrzymał podziękowań: 59 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Tradycje, wierzenia i zabobony

#9

Post autor: niespokojna66 » 16 maja 2014, o 21:40

Niedawno moja mama wspomniała kilka słów o wywodzie.Myślałam,że to jakiś przesąd, zabobon, który nie miał nic wspólnego z wiarą. Kiedy jednak w jednym programów regionalnych o tym usłyszałam, to stwierdziłam ,że był to ważny zwyczaj jeszcze kilkadziesiąt lat temu.
Mówi o nim również ksiądz Kupczyński w publikacji o Farze

Druga zakrystia znajdowała się według starych wizytacji jeszcze po drugiej stronie wielkiego ołtarza, po stronie lekcji, lecz jak podaje wizytacja przez ks. Krolau, 14 marca 1729 odprawiona, była ona bez okna i nieużywana - możenie była to zakrystia, lecz kruchta względnie tak zwany "babiniec" do wywodów i chrztów

Kiedy dziecko było już na świecie, dla matki zaczynał się okres zwany połogiem. Kobieta uchodziła wówczas za nieczystą, a związany z tym stanem był cały system różnych zwyczajów, obrzędów, przepisów izolacyjnych, których należało ściśle przestrzegać, aż do oczyszczającego kobietę kościelnego wywodu. Okres ten eliminował kobietę z udziału w życiu religijnym, kontaktach towarzyskich, udziału w uroczystościach. Powiadano bowiem, że do kobiety w połogu diabeł ma przystęp. Należało więc chronić ją i noworodka od sztuczek diabelskich, od złych mocy i istot. Uważano, że kobieta w połogu nie może przebywać w ciemności, co sprzyja duchom i mocom nieczystym.

Po porodzie rozpoczynał się okres połogu, podczas którego kobietę obowiązywało wiele kolejnych zakazów i nakazów związanych z jej „nieczystością”, występujących teraz w większym natężeniu. Matka z dzieckiem przebywała więc głównie w domu, chroniąc siebie i niemowlę. Do czasu wywodu ograniczała swoje kontakty ze środowiskiem: nie wolno jej było chodzić na mszę, przez 7 dni po porodzie doić krów, piec chleba, wychodzić w pole, czerpać wody ze studni, dotykać święconej wody, składać wizyt, przechodzić przez miedzę i wszelkiego typu granice. Za każdym razem kiedy wychodziła z domu, musiała wtykać w ubranie szpilki czy igły lub wkładać na szyję różaniec, bo złe mogłoby jej zaszkodzić.
Wywód był to rodzaj ceremonii kościelnej – „rytualnego oczyszczenia”, wprowadzający ponownie kobietę w zwykły tryb życia. Miał miejsce 40 dni po porodzie, kiedy to powracały podstawowe kobiece funkcje biologiczne, przede wszystkim menstruacja. Kobieta „nieczysta” wchodziła do kościoła bocznym wejściem, przez zakrystię, tak jak katechumeni przed przyjęciem do społeczności wiernych. W ręku trzymała zapaloną gromnicę, a ksiądz, po pokropieniu święconą wodą, dawał jej do pocałowania stułę. Potem przechodziła do głównej części kościoła i przed ołtarzem odmawiała z kapłanem oczyszczające ją modlitwy. Całowała podany krzyż i już sama obchodziła z tyłu ołtarz. Składała do skarbonki ofiarę i pojawiała się z drugiej strony ołtarza.

staropolski zwyczaj błogosławienia kobiety po urodzeniu dziecka (benedictio mulieris post partum). Jego pierwowzorem był obyczaj ze Starego Testamentu (Kpł 12,1-8; 15,19-30).

Kobieta wchodziła do kościoła bocznymi drzwiami i zatrzymywała się w zakrystii, gdzie kapłan odmawiał nad nią modlitwy. Następnie szła do kościoła, gdzie z zapaloną święcą obchodziła dookoła ołtarz.

Wywód zastąpiony po Soborze Watykańskim II błogosławieństwem matki podczas chrztu dziecka.]


Źródło:http://teatrnn.pl/leksykon/node/514/obr ... ie_kobiety
http://dziedzictwo.ekai.pl/@@wywod

http://mszatrydencka.waw.pl/index.php/d ... rzymskiego
http://rme.cbr.net.pl/archiwum/lipiec-s ... wodyq.html
Załączniki
66.jpg
66.jpg (6.84 KiB) Przejrzano 174 razy
66.jpg
66.jpg (6.84 KiB) Przejrzano 174 razy
67.jpg
67.jpg (15.34 KiB) Przejrzano 174 razy
67.jpg
67.jpg (15.34 KiB) Przejrzano 174 razy
1mal.jpg
1mal.jpg (43.54 KiB) Przejrzano 174 razy
1mal.jpg
1mal.jpg (43.54 KiB) Przejrzano 174 razy
Naj­piękniej­szych chwil w życiu nie zap­la­nujesz. One przyjdą same../P.Bosmans/

Awatar użytkownika

zet48
Pisarz Miejski
Pisarz Miejski
Reakcje:
Posty: 4415
Rejestracja: 30 sty 2011, o 19:05
Lokalizacja: Tczew / Gdańsk
Otrzymał podziękowań: 8 razy
Kontakt:

Re: Tradycje, wierzenia i zabobony

#10

Post autor: zet48 » 16 maja 2014, o 21:59

O Wywodzie wspomniano również w kalendarzu parafii św. Józefa na 1928 rok. :) W sumie to ciekawy zwyczaj, ale dobrze, że już nie jest stosowany.
DSCF1556.JPG
Zbiory prywatne
DSCF1556.JPG (409.72 KiB) Przejrzano 171 razy
DSCF1556.JPG
Zbiory prywatne
DSCF1556.JPG (409.72 KiB) Przejrzano 171 razy
Ciekawie też zapisano godziny :)
"Od dziś dzień , do końca świata w ludzkiej będziem pamięci, My wybrani - Kompania Braci, Kto dziś wespół ze mną krew przeleje ten mi Bratem"

ODPOWIEDZ