Czesława Kościańska-Szczepińska

Znani i nieznani tczewianie; ludzie zasłużeni dla miasta i
honorowi obywatele miasta
Regulamin forum
1. Treści i załączniki umieszczane w postach mogą być użyte w działalności Dawnego Tczewa przy zachowaniu dbałości o dane wrażliwe.
Awatar użytkownika

Autor Tematu
treviss
Najemca
Najemca
Reakcje:
Posty: 134
Rejestracja: 19 lut 2011, o 15:48
Podziękował;: 3 razy
Otrzymał podziękowań: 18 razy
Kontakt:

Czesława Kościańska-Szczepińska

#1

Post autor: treviss » 22 lut 2011, o 10:00

jak nazywa się medalista/tka olimpijski/ka z Tczewa?

Awatar użytkownika

zet48
Pisarz Miejski
Pisarz Miejski
Reakcje:
Posty: 4415
Rejestracja: 30 sty 2011, o 19:05
Lokalizacja: Tczew / Gdańsk
Otrzymał podziękowań: 9 razy
Kontakt:

Re: Czesława Kościańska-Szczepińska

#2

Post autor: zet48 » 22 lut 2011, o 11:09

Jeśli chodzi o medalistkę to jest to pewnie Czesława Kościańska-Szczepińska polska wioślarka, srebrna medalistka olimpijska z Moskwy.
Wielokrotna mistrzyni Polski w różnych osadach. Największe sukcesy odnosiła w parze z Małgorzatą Dłużewską. Razem zdobyły srebro w Moskwie oraz dwa medale mistrzostw świata: brąz w 1979 i srebro w 1982. Brała udział w IO 88 (w czwórce).

Do medalistów zalicza się również pięściarz Krzysztof Kosedowski - mistrz Polski w wadze piórkowej, brązowy medalista olimpijski z Moskwy (1980).
[zaakceptowany][/zaakceptowany]
"Od dziś dzień , do końca świata w ludzkiej będziem pamięci, My wybrani - Kompania Braci, Kto dziś wespół ze mną krew przeleje ten mi Bratem"

Awatar użytkownika

niespokojna66
Rajca
Rajca
Reakcje:
Posty: 1362
Rejestracja: 26 sie 2011, o 19:37
Podziękował;: 171 razy
Otrzymał podziękowań: 112 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Czesława Kościańska-Szczepińska

#3

Post autor: niespokojna66 » 4 lut 2012, o 19:23

Czesława KOściańska-Szczepińska

elektromechanik, wioślarka klubów gdańskich, medalistka mistrzostw świata (1979, 1982) i srebrna medalistka olimpijska z Moskwy (1980) w dwójce bez sternika z Małgorzatą Dłużewską, olimpijka z Seulu (1988).

Urodzona 22 maja 1959 w Tczewie, córka Bogumiła Stanisława i Ireny Frohlke, absolwentka Technikum Mechaniczno-Elektrycznego w Gdańsku. Wioślarka (174 cm, 80 kg), reprezentantka Unii Tczew, Gwardii i Gedanii Gdańsk, podopieczna trenerów: Krzysztofa Marka (klub), Ryszarda Kocha i Ryszarda Kędzierskiego (kadra). Jak wiele tczewskich dziewcząt pierwszy kontakt z wioślarstwem miała już jako uczennica szóstej klasy Szkoły Podstawowej w Tczewie (nauczycielki wf Jadwiga Lemke i Gabriela Godzina przygotowywały ją do występu w Spartakiadzie Młodzieży). Ze swoją partnerką Małgorzatą Dłużewską spotkała się w Gedanii (1978). Decyzję o tym, że będą tworzyć osadę dwójki bez sternika (najbardziej "techniczna łódka", długie wiosła po jednym z każdej strony, jedna zawodniczka wiosłuje tylko na prawą, druga tylko na lewą stronę) podjął trener Krzysztof Marek. Był to, jak się okazało, bardzo szczęśliwy pomysł. Polska dwójka (choć "docieranie" było bardzo pracochłonnym i niełatwym zabiegiem) awansowała do światowej czołówki, będąc awangardą polskiego wioślarstwa lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Kościańska (duża siła i energia) była prawdziwym motorem tego duetu, jej partnerka - mózgiem i strategiem, czyli tzw. szlakową. Kiedy jednak doszły do największych sukcesów, były jednym organizmem pracującym dla wspólnego celu. Po 20 latach chudych nasza osada sięgnęła znów po medal olimpijski (i tym razem srebrny). Polki 26 lipca 1980, w sobotni, piekielnie zimny poranek (deszcz, przenikliwy silny wiatr), po pasjonującej walce przegrały z Niemkami złoty medal dosłownie o nosek łodzi, a konkretniej o 0.46 sekundy. Mimo, iż moskiewskie igrzyska uważane są za kadłubowe (bojkot kilku znaczących reprezentacji), w wioślarstwie kobiecym nie zabrakło nikogo z czołówki. Sukces naszej osady był więc niepodważalny. Swoją klasę zresztą potwierdziły Polki na wielu innych imprezach. 15-krotna mistrzyni Polski (1978-1989) w dwójce bez sternika, czwórce ze sternikiem i ósemce była też dwukrotną medalistką MŚ: brązową 1979 Bled i srebrną 1982 Lucerna w dwójce bez sternika z Małgorzatą Dłużewską. Także finalistka MŚ 1981 Monachium: 5 m. (dwójka bez sternika, z M. Dłużewską) i uczestniczka MŚ 1989 Bled: 8 m. (dwójka bez sternika, z E. Lorenz). Mimo kłopotów ze zdrowiem, już po wycofaniu się z życia sportowego swojej znakomitej partnerki, pływała dalej. Próbowała sił w jedynce, w dwójce z Elwirą Lorenz, a na kolejne igrzyska poleciała do Seulu w składzie czwórki ze sternikiem. Ale nigdy już nie powtórzyła sukcesów, które były jej udziałem z Małgorzatą Dłużewską. Wycofała się po MŚ w Bled (1989), gdzie przed dziesięcioma laty (1979) zdobyła brązowy medal MŚ. W plebiscycie na najlepszego wioślarza w 80-leciu PZTW zajęła wysokie 7 miejsce. Odznaczona m. in. złotym, srebrnym i brązowym Medalem za Wybitne Osiągnięcia Sportowe. Mężatka (od 1985,Lechosław), ma dwoje dzieci: Roberta i Joannę. Mieszka w Gdańsku.

Bibl.: Głuszek, Leksykon 1999, s. 235-236; Pawlak, Olimpijczycy, s. 127; MES, t. 1, s. 303, t. 2, s. 48; Porada, Igrzyska, s. 1002; Kobendza, 80 lat PZTW, s. 84, 85, 95-97, 194; Gebert, Poczet olimpijczyków, s. 33-36; Duński, Od Paryża, s. 388-389; USC Tczew, AU 521/1959, AM 118/1985.
*1980 Moskwa: dwójki bez sternika - 1 m. w przedb. (3 osady) z czasem 3:56.08, 2 m. w finale (5 osad) z czasem 3:30.95 zdobywając srebrny medal (zw. NRD - 3:30.49). Partnerką w osadzie była M. Dłużewska.
*1988 Seul: czwórki ze sternikiem - 3 m. w przedb. (5 osad) z czasem 7:29.72, 4 m. w rep. (4 osady) z czasem 7:32.55, 2 m. w finale B (4 osady) z czasem 7:22.59, zajmując 8 m. w konk. (zw. NRD - 6:56.00)
Partnerkami w osadzie były: E. Jankowska, Z. Jarka, E. Lorenz i st. G. Błąd.
Nie ma nigdzie zdjęcia :(
http://www.sports-reference.com/olympic ... ska-1.html" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.gdansk.pl/sport,862,10446.html" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.olimpijski.pl/pl/subpages/di ... _2402.html" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.londyn2012.net/czeslawa-koscianska" onclick="window.open(this.href);return false;
Naj­piękniej­szych chwil w życiu nie zap­la­nujesz. One przyjdą same../P.Bosmans/

ODPOWIEDZ