Henryk Ossowski - adiutant „Hubala”

Znani i nieznani tczewianie; ludzie zasłużeni dla miasta i
honorowi obywatele miasta
Regulamin forum
1. Treści i załączniki umieszczane w postach mogą być użyte w działalności Dawnego Tczewa przy zachowaniu dbałości o dane wrażliwe.
Awatar użytkownika

Autor Tematu
zunia
Obywatel
Obywatel
Reakcje:
Posty: 593
Rejestracja: 16 mar 2011, o 20:55
Lokalizacja: Tczew:Bajkowe
Podziękował : 37 razy
Otrzymał podziękowań: 101 razy
Kontakt:

Henryk Ossowski - adiutant „Hubala”

#1

Post autor: zunia » 5 wrz 2011, o 11:02

Henryk Ossowski - pseudonim „Dołęga”
Henryk Ossowski.jpg
Henryk Ossowski - pseudonim „Dołęga”
Henryk Ossowski.jpg (61.7 KiB) Przejrzano 175 razy
Henryk Ossowski.jpg
Henryk Ossowski - pseudonim „Dołęga”
Henryk Ossowski.jpg (61.7 KiB) Przejrzano 175 razy
Ogniomistrz podchorąży Henryk Ossowski kampanię wrześniową odbył w szeregach Armii „Pomorze". Przeszedł szlak bojowy od krwawej bitwy w okolicach Chojnic w Borach Tucholskich aż do twierdzy Modlin. Po kapitulacji twierdzy 29 września 1939 r. dostał się do niewoli niemieckiej. Po uwolnieniu powrócił do rodzinnych Kunic, gdzie rodzice gospodarowali niewielkim majątkiem i zamieszkiwali w starym dworze.
Już w listopadzie 1939 r. nawiązał łączność z oddziałem mjra „Hubala" i do końca stycznia 1940 r. pomagał mu w zaopatrzeniu. W pierwszych dniach lutego stawił się konno w mundurze i z bronią w oddziale kwaterującym w Gałkach Krzczonowskich.
Początkowo Henryk Ossowski był wcielony do szwadronu kawalerii, a następnie został adiutantem majora. W oddziale służył do 25 czerwca 1940 r. Od lipca 1940 r. działał w konspiracji ZWZ i AK. W 1941 r. koło Tarnopola i Stryja pośredniczył w przerzucaniu uciekinierów na Węgry. Latem 1944 r. powrócił do Warszawy i uczestniczył w powstaniu. Podczas walk ulicznych został ranny w szyję.
Hubalczycy.jpg
Pierwszy z lewej Henryk Ossowski ps. „Dołęga”
Hubalczycy.jpg (135.93 KiB) Przejrzano 175 razy
Hubalczycy.jpg
Pierwszy z lewej Henryk Ossowski ps. „Dołęga”
Hubalczycy.jpg (135.93 KiB) Przejrzano 175 razy

„Zniszczcie gniazda, a ptaki do nich nie powrócą – mówił Stalin. Właścicielom ziemskim po wojnie zabroniono zbliżać się do swoich dworów i majątków rodzinnych. Wydano zakaz powrotu wypędzonych ziemian do swoich dóbr (podobno do dzisiaj oficjalnie nieodwołany).

I teraz pojawia się wątek tczewski w życiorysie adiutanta „Hubala” . Henryk Ossowski z rodziną wyjechał do Tczewa. Nie ujawnił swoich losów okupacyjnych: przynależności do AK i partyzantki majora „Hubala”. Pracował jako naczelnik Powiatowego Urzędu Repatriacyjnego dla Tczewa i Starogardu. W Tczewie 24 sierpnia 1945 r. urodził się syn Piotr.

Gdy w 1947 r. Urząd Bezpieczeństwa zaczął się interesować Ossowskim, przeniósł się
w 1948 r. w Szczecińskie. Tam objął kierownictwo PGR-u w Kamiennym Jarze, później w Dańkowie. Po ukazaniu się zarządzenia wzywające do ujawnienia się członków AK, ujawnił się.
W 1952 r. udał się do rodzinnych Kunic na cmentarz rodzinny. Ktoś szybko doniósł do Urzędu Bezpieczeństwa, że Henryk przebywa „blisko dworu”. Został aresztowany.
Ponieważ był to okres żniw, a Ossowski był niezbędny w gospodarstwie, zwolniono go.
W 1960 r. objął funkcję dyrektora PGR w Osieku gm.Pulkowo, pracował tam do 1973 r.
Gdy jeździł po Polsce i opowiadał młodzieży o „Hubalu”, pilnowali go „smutni panowie”
Wielki nieszczęście dotknęło rodzinę Ossowskiego w 1976 r. Jego dwaj synowie Hubert i Piotr utopili się 1 maja pływając omegą na jeziorze Lucień koło Płocka. Ta tragedia i towarzyszące jej okoliczności przyspieszyły śmierć Ossowskiego. Zmarł na serce 3 kwietnia 1981 r., gasząc trawy, które zapaliły się wokół jego domu.


O poruszającej historii adiutanta „Hubala” możemy przeczytać w książce "Dwór w Kraśnicy i
Hubalowy demon" Aleksandry Ziółkowska-Boehm wydanej w 2009 r.
dwor_w_Krasnicy.jpg
dwor_w_Krasnicy.jpg (47.49 KiB) Przejrzano 175 razy
dwor_w_Krasnicy.jpg
dwor_w_Krasnicy.jpg (47.49 KiB) Przejrzano 175 razy

ODPOWIEDZ