Samuel Stanisław Nadolski - starosta tczewski

Znani i nieznani tczewianie; ludzie zasłużeni dla miasta i
honorowi obywatele miasta
Regulamin forum
1. Treści i załączniki umieszczane w postach mogą być użyte w działalności Dawnego Tczewa przy zachowaniu dbałości o dane wrażliwe.
Awatar użytkownika

Autor Tematu
LukaszB
Burmistrz
Burmistrz
Reakcje:
Posty: 7187
Rejestracja: 21 sty 2011, o 17:54
Lokalizacja: Tczew
Podziękował : 180 razy
Otrzymał podziękowań: 203 razy
Płeć:
Kontakt:

Samuel Stanisław Nadolski - starosta tczewski

#1

Post autor: LukaszB » 22 lip 2013, o 19:47

Cytując skrócony życiorys za wikipedią (wiem wiem :whistle )

Samuel Stanisław Nadolski h. Roch (ur. 1590, zm. 1655) – starosta tczewski, kasztelan rozpierski, a później rawski, rotmistrz, kapitan piechoty. Pochodził ze znanej polskiej rodziny szlacheckiej. W roku 1627 wziął udział w bitwie pod Tczewem, gdzie, na skutek akcji podjętej z jego inicjatywy, ranny został król Szwecji, Gustaw Adolf. Od 1636 mąż Anny Nadolskiej, właściciel dóbr łaskich, a także Wiewiórczyna i Wronowic. W maju 1655 roku Samuel Nadolski za wierność królowi Janowi Kazimierzowi otrzymał od niego godność kasztelana raw­skiego. Tytuł ten posiadał krótko, gdyż zmarł w tym samym roku na Śląsku, gdzie wyjechał za królem Janem Kazimierzem. Ciało jego sprowadzono do Łasku i pochowano w podziemiach łaskiej kolegiaty.

To tylko wprowadzenie do tematu, bo starosta musiał być postacią nietuzinkową, o czym świadczą liczne skargi wysyłane na niego do samego króla. Czym podpadł Nadolski mieszczanom? Od momentu objęcia stanowiska w 1633 roku (na 15 lat) wbrew prawom i przywilejom wymuszał dostarczanie podwodów, łamał prawo jednej mili miejskiej (w promieniu około 8,6 km od miasta w karczmach mogło być sprzedawane tylko piwo miejskie) zakładając w jego pobliżu karczmę z wyszynkiem starościńskiego piwa, narusza zasadę ustalania cen tego trunku w mieście. Oskarżono starostę o próbę przejęcia nadzoru nad wagami i miarami w mieście, rybakami miejskimi, wymuszanie obsadzania stanowisk sprzyjającymi mu ludźmi, utrudnianie apelacji od wyroków sądu miejskiego i więzienie mieszkańców wbrew prawu. Dodatkowo na podległych sobie terenach starosta osadził rzemieślników nie związanych z cechami miejskimi tworząc konkurencję dla tych ostatnich, pobierał wyższe niż gdzie indziej opłaty za mielenie zboża w młynie starościńskim i wbrew prawu pobierał myto za korzystanie z publicznej drogi prowadzącej przez teren starostwa do miasta. Byłbym zapomniał - zmuszał też władze miejskie do zezwalania na osiedlanie się Szkotów :nono :lol:
Niestety nie mam innych informacji o osobie starosty :help
"Nasze czyny mogą jednakowoż przetrwać długo, o ile otrzymają potwierdzenie poprzez słowa świadków lub uratują pamięć dzięki spisaniu" Sambor II

ODPOWIEDZ