Zamek

Regulamin forum
1. Treści i załączniki umieszczane w postach mogą być użyte w działalności Dawnego Tczewa przy zachowaniu dbałości o dane wrażliwe.
Awatar użytkownika

Autor Tematu
zet48
Pisarz Miejski
Pisarz Miejski
Reakcje:
Posty: 4415
Rejestracja: 30 sty 2011, o 19:05
Lokalizacja: Tczew / Gdańsk
Otrzymał podziękowań: 8 razy
Kontakt:

Re: Zamek

#141

Post autor: zet48 » 31 sty 2014, o 23:27

Państwo może pomóc finansowo, ale tylko z dobrej woli (a z tym to różnie bywa). Nikt nie zabroni właścicielowi pisać różnych podań i starać się o dofinansowanie lub inną pomoc finansową ...jednak dobrze wiemy, że o kasę z budżetu (czy to miejskiego, wojewódzkiego czy to z Budżetu Państwa) jest bardzo trudno.
"Od dziś dzień , do końca świata w ludzkiej będziem pamięci, My wybrani - Kompania Braci, Kto dziś wespół ze mną krew przeleje ten mi Bratem"

Awatar użytkownika

Cez
Budnik
Budnik
Reakcje:
Posty: 428
Rejestracja: 8 sie 2012, o 21:11
Lokalizacja: Tczew Suchostrzygi
Otrzymał podziękowań: 1 raz
Kontakt:

Re: Zamek

#142

Post autor: Cez » 1 lut 2014, o 10:59

Jadzia pisze:
Cez pisze:...musi je zabezpieczyć na własny koszt do 30 czerwca...
...
Do 30 CZERWCA? Na co oni czekają? Tydzień mu dać i tyle.
No i tutaj (jak dla mnie) pojawia się problem. Z jakiej racji na własny koszt?!
Dlaczego "Tydzień mu dać i tyle"? Cez, co byś zrobił mając takie znalezisko na własnej działce?
Dodam: jestem ZA ochroną tego "znaleziska". Jednak ja się pytam: gdzie jest pomoc państwa?
Z takiej racji na własny koszt, bo właścicielowi wielokrotnie ponoc miasto proponowało zamiane działki. Miał szanse pozbyc sie problemu, za ktory by nie płacił. Trwa to od kilku lat. Chocby z tego wzgledu powinien miec teraz kilkanascie dni na załatwienie sprawy, a nie dawac mu pół roku. Dla mnie to skandal, bo te ruiny, cudownie odkopane, zasługuja na szybka konserwacje, a nie niemoc i bezradność, która obserwujemy. Poza tym co tkwi w głowie tego własciciela - tylko chęc zysku? Co to za człowiek, który ma za przeproszeniem w d... to, że na jego działce znalazła sie ruina, o odkopaniu ktorej tczewianie marzyli od kilkuset lat. Jakby to było na mojej działce, to od razu bym sie tym prawidlowo zajął. Ale jak facet mysli, ze to jest sposob na wyciągniecie kasy od lokalnych władz, to w ogole nie jest mi go szkoda. Ja bym mu wlepił takie kary za tę bezczynność, ze chętnie oddałby działkę za darmo.

Awatar użytkownika

Michał
Budnik
Budnik
Reakcje:
Posty: 384
Rejestracja: 4 lut 2011, o 15:33
Otrzymał podziękowań: 3 razy
Kontakt:

Re: Zamek

#143

Post autor: Michał » 1 lut 2014, o 13:35

Sprawa naszych ruin jest niestety wyraźnym przypadkiem niemocy instytucji państwowych. A właściciel jest niestety ich główną ofiarą.

Po pierwsze pamiętajmy, że na tej działce miała powstać inwestycja prywatna, do której wykopy prowadzono, jak nakazuje prawo, pod tzw. "nadzorem archeologicznym". Który to nadzór "nie dostrzegł" kilkudziesięciometrowego muru z XIV wieku. Niestety nic nam nie wiadomo, czy wobec tak dużego "błędu w sztuce" wyciągnięto wobec owej nadzorującej firmy archeo jakiekolwiek konsekwencje. Przy czym jestem skłonny wierzyć, że cała sprawa nie wynikła bynajmniej z jakichś chęci właściciela by uniknąć kłopotów, ale zwykłej niekompetencji połączonego z lenistwem owego nadzoru. Tak czy siak właściciel na pewno mógł się czuć mocno zaskoczony, że na działce, gdzie według "archeologicznych zwiadów" nic nie powinno być, ktoś "z ulicy" odkrył mu zamek.

Po drugie aż kilka miesięcy zajęło WUOZ-owi samo zainteresowanie się tematem. A zainteresowali się dopiero jak sprawą zajęło się Radio Gdańsk, nie reagując na wcześniejsze dwa oficjalne zawiadomienia w tej sprawie.

Jako ciekawostkę podam, że do dziś (a minęły ponad cztery lata) na kilka ogółem wystosowanych pism do konserwatora wojewódzkiego w Gdańsku, nie dostaliśmy ani jednej (sic!) pisemnej odpowiedzi. A co tu dopiero mówić o terminach przewidzianych w KPA. Zaś korespondencję mejlową między ówczesnym prezesem ZKP w Tczewie, a rzecznikiem WUOZ w Gdańsku najdelikatniej uznać można za kuriozalną. (Słynne "larum nie grają, Niemcy nie biją, a naród nie musi śpiewać Roty pod ruinami zamku", to najbardziej merytoryczna odpowiedź jaką uzyskaliśmy z ust tego dżentelmena, w temacie przyspieszenia działań jego instytucji w tej sprawie).

Stąd aż dwukrotnie interweniować musieliśmy u szefa konserwatora (czyli wojewody) i trudno nie odnieść wrażenia, że dopiero jego zainteresowanie się sprawą ruszało całą rzecz do przodu.

Reasumując ten wątek właściciel przez prawie trzy lata był w prawnym Matrixie. Prace musiał zawiesić w związku z badaniami (na jego koszt). Wszyscy merytorycznie zainteresowani sprawą (jak i archeolodzy, którzy przebadali obiekt w 2010 r.), mówili mu, że ma tutaj ważny zabytek. Co z jego perspektywy podnosiło jego wartość w przypadku ewentualnej wymiany z samorządem. Jednak tak samorząd, jak i inne struktury III RP (wojewoda) nie za bardzo mogły z nim rozmawiać o takowej wymianie, bo oficjalnie na tym terenie nie było żadnego zabytku. Jedynie murek przebadany przez archeologów, którego wartość WUOZ dość mocno starał się deprecjonować (pamiętamy wszyscy, tą "budowlę obronną nie będącą zamkiem"). Być może jakiś miłośnik historii by mimo wszystko sypnął groszem, by zabezpieczyć te ruiny. Ale trudno się dziwić biznesmenowi, że wstrzymywał się z poniesieniem dużego wydatku, którego tak zasięg, jak i celowość była oficjalnie, przez całe trzy lata, pod dużym znakiem zapytania. Jestem święcie przekonany, że gdyby nie zainteresowanie mediów i wojewody, nasz mur spokojnie by się rozpadł i za jakieś dwa-trzy lata, konserwator przysłał by komisję, która by z spokojnym sumieniem nakazała rozbiórkę pozostałości.

Na koniec zaś najlepszym przykładem "chęci" gdańskiej instytucji względem naszego obiektu jest to, że mimo wpisu do rejestru zabytków w pierwszej połowie 2013 r. (jakoś koniec lutego, czy marzec), to dopiero po naszym październikowym piśmie do wojewody i ponownym zainteresowaniu się tegoż sprawą, dopiero w początkach grudnia zjechała się do Tczewa komisja by się zastanowić, co by zrobić z tą ruiną. Przy takim podejściu wyznaczenie terminu zabezpieczenia do 30 czerwca, wydaje się być uwarunkowane chyba terminarzami w samym WUOZ, które najpewniej wcześniej nie byłoby w stanie sprawdzić, czy cokolwiek zrobiono.

Być może gdyby właściciel był ciut sprytniejszy i bardziej doświadczony w tych sprawach, ruiny dawno by zabezpieczył (w 2010 roku wystarczyło zasypać to piaskiem), albo działkę oddał samorządowi z pocałowaniem ręki. A tak, stał się ofiarą nieudolności WUOZ w Gdańsku, który przez swoją nieporadność decyzyjną dopuścił do tak dużej degradacji obiektu, że cena zabezpieczenia dziś jest pewnie horrendalna.

Powiem szczerze, że parę razy się zastanawiałem, czy tematem naszego zamku nie zainteresować CBA. Zwłaszcza, że chodziły słuchy, że poprzedni wojewódzki konserwator, był osobiście zainteresowany w niewykazywaniu grubej pomyłki nadzoru archeologicznego inwestycji na Zamkowej 12/13. Ale jak przyszła nowa ekipa (opozycyjna do pana Kwapińskiego), a sytuacja nie uległa zmianie, to dałem sobie spokój, bo wygląda to na typową biurkratyriozę, na którą nawet towarzysz Stalin nie znalazł nigdy recepty...
Ostatnio zmieniony 1 lut 2014, o 13:41 przez Michał, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika

Cez
Budnik
Budnik
Reakcje:
Posty: 428
Rejestracja: 8 sie 2012, o 21:11
Lokalizacja: Tczew Suchostrzygi
Otrzymał podziękowań: 1 raz
Kontakt:

Re: Zamek

#144

Post autor: Cez » 1 lut 2014, o 13:40

Jeśli jest rzeczywiscie tak jak piszesz, to zwracam honor wlascicielowi dzialki. Do mnie docierały słuchy, ze to wlasnie przez właściciela jest problem z zamianą terenu, bo żąda nie wiadomo czego i nie wiadomo jak wielkich pieniędzy. Może te słuchy są błędne, nie wiem. Ale warto by było wreszcie zidentyfikować winowajców tego stanu rzeczy i to nagłośnić...

Awatar użytkownika

Michał
Budnik
Budnik
Reakcje:
Posty: 384
Rejestracja: 4 lut 2011, o 15:33
Otrzymał podziękowań: 3 razy
Kontakt:

Re: Zamek

#145

Post autor: Michał » 1 lut 2014, o 13:51

Z tego co wiem, to tak samorząd (wcześniej), jak i wojewoda (później) przedstawiali jakieś propozycje wymiany gruntów. Jednak właściciel początkowo uważał, że wartość działki po znalezieniu ruin wzrosła, nie przyjmując argumentów jakie koszty będzie musiał z tego powodu ponieść. A rzeczona nieudolność WUOZ-u go w tej postawie utwierdzała (bo jakie to mają być koszty zabezpieczenia, skoro dwa lata po badaniach, nikt oficjalnie o czymś takim nie wspominał).

Dla instytucji publicznych zaś niegospodarnością było "dopłacanie" w jakiejkolwiek formie, przy wymianie zwykłej działki, na której (do wiosny 2013 r.) nie było żadnego zabytku.

Jak już pisałem, zabrakło mu doświadczenia i sprytu. Pytanie co zrobi teraz, jak ma nakaz podjęcia działań.

Awatar użytkownika

Opiekun forumJadzia
Moderator
Moderator
Pisarz Miejski
Pisarz Miejski
Reakcje:
Posty: 4022
Rejestracja: 30 sty 2011, o 20:23
Podziękował : 169 razy
Otrzymał podziękowań: 161 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Zamek

#146

Post autor: Opiekun forumJadzia » 1 lut 2014, o 15:50

Michał pisze:Pytanie co zrobi teraz, jak ma nakaz podjęcia działań.
Może prasa się zapyta? Poznamy opinię tej drugiej strony ;)

Awatar użytkownika

Autor Tematu
zet48
Pisarz Miejski
Pisarz Miejski
Reakcje:
Posty: 4415
Rejestracja: 30 sty 2011, o 19:05
Lokalizacja: Tczew / Gdańsk
Otrzymał podziękowań: 8 razy
Kontakt:

Re: Zamek

#147

Post autor: zet48 » 1 lut 2014, o 21:35

Tu nasuwa się pytanie czy ta druga strona chce to nagłaśniać? Właściciel może (jak już wspomniałem) starać się o jakieś formy dofinansowania, ale nie wiem czy zdobędzie coś z pół roku. Może też ekspresowo sprzedać działkę - choć po tym co się dzieło to chyba niemożliwe.
"Od dziś dzień , do końca świata w ludzkiej będziem pamięci, My wybrani - Kompania Braci, Kto dziś wespół ze mną krew przeleje ten mi Bratem"

Awatar użytkownika

Opiekun forumJadzia
Moderator
Moderator
Pisarz Miejski
Pisarz Miejski
Reakcje:
Posty: 4022
Rejestracja: 30 sty 2011, o 20:23
Podziękował : 169 razy
Otrzymał podziękowań: 161 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Zamek

#148

Post autor: Opiekun forumJadzia » 2 lut 2014, o 00:48

zet48 pisze:Tu nasuwa się pytanie czy ta druga strona chce to nagłaśniać? Właściciel może (jak już wspomniałem) starać się o jakieś formy dofinansowania, ale nie wiem czy zdobędzie coś z pół roku. Może też ekspresowo sprzedać działkę - choć po tym co się dzieło to chyba niemożliwe.
Sam sobie teraz zaprzeczasz. Przecież o tej sprawie jest już na swój sposób głośno. Dotychczas chyba nie usłyszeliśmy/przeczytaliśmy zdania właściciela działki? Chyba warto poznać zdanie tej drugiej strony i wtedy ocenić.

Awatar użytkownika

Moderatorzy globalnizielu
Moderator
Moderator
Rajca
Rajca
Reakcje:
Posty: 2239
Rejestracja: 31 sty 2011, o 22:12
Lokalizacja: Tczew
Podziękował : 41 razy
Otrzymał podziękowań: 35 razy
Kontakt:

Re: Zamek

#149

Post autor: Moderatorzy globalnizielu » 2 lut 2014, o 22:53

Jadzia pisze:Sam sobie teraz zaprzeczasz. Przecież o tej sprawie jest już na swój sposób głośno. Dotychczas chyba nie usłyszeliśmy/przeczytaliśmy zdania właściciela działki? Chyba warto poznać zdanie tej drugiej strony i wtedy ocenić.
Zdanie właściciela działki można poznać po lekturze słowa drukowanego, nie elektronicznego ;) (po każdej "rewelacji" związanej z zamkiem dzwonię do tego pana z prośbą o komentarz...).

Właściciel może starać się o dotację na prace przy zabytkach, m. in. udzielane przez konserwatora wojewódzkiego. Oczywiście, że pomoc państwa jest mocno ograniczona, ale gdyby zawczasu zrobił z tym odkryciem tak, jak powinien był zrobić, to dzisiaj tych wszystkch przepychanek by nie było. Nie chcę bronić WUOZ, ale przypominam, że projekt zabezpieczenia murów wykonali z własnych środków - właściciel miał go "tylko" zrealizować...

Właściciel twierdzi, że podczas rozmów z miastem o zamianie działek otrzymywał propozycje mocno nieprzystające finansowo do wartości nieruchomości przy Zamkowej. Jeśli sumy, które mi podał, są rzeczywiste, to źle świadczy to o miejskch urzędnikach...
Cez pisze:Do 30 CZERWCA? Na co oni czekają? Tydzień mu dać i tyle.
Nie chciałbym oglądać efektów konserwacji murów trwającej tyko tydzień... ;)
"Smoka pokonać trudno, ale starać się trzeba"

Awatar użytkownika

Opiekun forumJadzia
Moderator
Moderator
Pisarz Miejski
Pisarz Miejski
Reakcje:
Posty: 4022
Rejestracja: 30 sty 2011, o 20:23
Podziękował : 169 razy
Otrzymał podziękowań: 161 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Zamek

#150

Post autor: Opiekun forumJadzia » 2 lut 2014, o 22:58

zielu pisze:Zdanie właściciela działki można poznać po lekturze słowa drukowanego, nie elektronicznego ;) (po każdej "rewelacji" związanej z zamkiem dzwonię do tego pana z prośbą o komentarz...).
Możesz zacytować? Jestem bardzo ciekawa zdania tej drugiej strony.

ODPOWIEDZ