Aresztowania, zsyłki i zaginięcia po "wyzwoleniu" 1945

Regulamin forum
1. Treści i załączniki umieszczane w postach mogą być użyte w działalności Dawnego Tczewa przy zachowaniu dbałości o dane wrażliwe.
Awatar użytkownika

Michał
Budnik
Budnik
Reakcje:
Posty: 385
Rejestracja: 4 lut 2011, o 15:33
Otrzymał podziękowań: 4 razy
Kontakt:

Re: Aresztowania, zsyłki i zaginięcia po "wyzwoleniu" 1945

#21

Post autor: Michał » 24 cze 2013, o 21:48

Przepraszam, ale nie rozumiem.

Czyich danych tam nie ma? Funkcjonariuszy gestapo, robiących rewizję w czasie II wojny światowej? Czy pracowników UB, czy SB?

Tych ostatnich są jak najbardziej, choć w dużej mierze jeszcze niezinwentaryzowane i nieopracowane.

Natomiast trudno szukać w IPN-ie "teczek" funkcjonariuszy III Rzeszy, na wzór tych z czasów PRL-u. Znaczy są o nich informacje ale głównie w aktach procesowych z rozpraw toczonych po wojnie. Funkcjonariuszami tymi w zdecydowanej większości byli ludzie, którzy żadnych list nie podpisywali (nawet jak przed wojną byli obywatelami II RP). Rzecz jasna jakaś część z nich próbowała po wojnie "wtopić się w tłum", ale akurat pracowników (i współpracowników) pomorskiego gestapo SMIERSZ najprawdopodobniej rozpracował już w kwietniu 1945 roku stąd bardzo nieliczne są przypadki, gdy jakiś etatowy gestapowiec, w rodzaju Jana Kaszubowskiego, po wojnie, jak by nigdy nic składał wniosek o rehabilitację w rejonie swojej wojennej działalności. Choć prawdopodobnie część "aktywów" personalnych gdańskiego gestapo Rosjanie przejęli na własne potrzeby i niewykluczone, że ten czy ów "suchą stopą" wszedł w nowy system, ale w polskich archiwach informacji na ten temat raczej nie znajdziemy.

Problemem dla PRL-owskich służb raczej byli ludzie, którzy dokonywali zbrodni (np. w SS), gdzieś w Europie i wracali do domu próbując uciec przed odpowiedzialnością, udając "zwykłych" weteranów Wehrmachtu.

Tropiono także tajnych współpracowników gestapo, tudzież zwykłych donosicieli, czy ludzi, którzy szkodzili w czasie wojny Polakom i tymi kategoriami ludowe służby bezpieczeństwa zajmowały się jeszcze długo.

Ja natomiast pisałem o zwykłych Polakach wpisanych w czasie wojny na DVL, którzy po niej chcieli pozostać na terenie Polski i przechodzili procedurę rehabilitacji. Jak pisałem, trudno tutaj o kompletne dane, ale słowo "niewiele" jest chyba ciut na wyrost. W katalogu w oddziale gdańskim z samego Tczewa widziałem (szukając całkiem innych spraw) co najmniej kilkadziesiąt nazwisk, a drugie tyle wynotowałem sobie przy okazji przeglądania różnych interesujących mnie wątków prowadzonych w naszej okolicy przez UB.

Co do "dokumentów więziennych", to takowe także znajdziemy w IPN, bo przypominam, że Instytut to prawny następca Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce, która ścigała zbrodniarzy z czasów II wojny. Ino naszukać i naprzeglądać się trzeba sporo by znaleźć interesujące informacje. O czym dużo mówiła choćby wspomniana dr Bykowska, a pewnie potwierdzi Kolega MZK... Jak ktoś liczy, że wpisze w komputer z katalogiem nazwisko i mu wyskoczy gruba teczka, to niestety to jeszcze nie te czasy.

Awatar użytkownika

Autor Tematu
LukaszB
Burmistrz
Burmistrz
Reakcje:
Posty: 7138
Rejestracja: 21 sty 2011, o 17:54
Lokalizacja: Tczew
Podziękował : 157 razy
Otrzymał podziękowań: 188 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Aresztowania, zsyłki i zaginięcia po "wyzwoleniu" 1945

#22

Post autor: LukaszB » 6 lip 2015, o 17:01

LukaszB pisze:Dowiedziałem się kolejnych szczegółów aresztowania. Joseph Franz Suszek ukrywał się w ostatnich dniach okupacji, zapewne przed wcieleniem do volkssturmu i skierowaniem na front. 12 marca, po zajęciu Tczewa przez ACZ do jego domu przy ul. Rybackiej 22 przyszedł Niemiec Buca (zapewne jako tłumacz) z żołnierzem radzieckim i powiedział że Rosjanie potrzebują elektryka. Wyprowadzili go z domu, dołączył do grupy mężczyzn stojących na ulicy pod eskortą sołdatów. Tego samego dnia zabrano także ojca koleżanki jego córki Kozikowskiego chyba Wiktora.
Z Bigosem napisaliśmy do stowarzyszenia Memoriał z Moskwy. Jeżeli oni nic nie mają to ta historia prawdopodobnie nie zostanie nigdy wyjaśniona :(
Załączniki
WP_20150703_010.jpg
WP_20150703_010.jpg (240.29 KiB) Przejrzano 75 razy
WP_20150703_010.jpg
WP_20150703_010.jpg (240.29 KiB) Przejrzano 75 razy
"Nasze czyny mogą jednakowoż przetrwać długo, o ile otrzymają potwierdzenie poprzez słowa świadków lub uratują pamięć dzięki spisaniu" Sambor II

ODPOWIEDZ