Stolica księstwa i Królestwo Polskie (1260 - 1308)

Regulamin forum
1. Treści i załączniki umieszczane w postach mogą być użyte w działalności Dawnego Tczewa przy zachowaniu dbałości o dane wrażliwe.
Awatar użytkownika

Autor Tematu
Opiekun forumJadzia
Moderator
Moderator
Pisarz Miejski
Pisarz Miejski
Reakcje:
Posty: 4048
Rejestracja: 30 sty 2011, o 20:23
Podziękował : 175 razy
Otrzymał podziękowań: 175 razy
Płeć:
Kontakt:

Stolica księstwa i Królestwo Polskie (1260 - 1308)

#1

Post autor: Opiekun forumJadzia » 10 lut 2011, o 02:34

W skrócie :)

Akt lokacyjny wystawiono w bardzo uroczystej formie na zamku tczewskim w 1260 r. W dokumencie tym książę Sambor II oświadcza, że czyni to za zgodą swej małżonki Matyldy i dzieci oraz za radą baronów. Lokacja odbyła się na prawie lubeckim. Oznaczało to, że: struktura organów samorządu gminy miejskiej oraz kadencja i sposób powoływania przedstawicieli mieszczan miały się odbywać na zasadach utrwalonych w Lubece i na takich samych zwyczajach miało obowiązywać prawo sądowe. Jednakże w sferze funkcjonowania miasta na prawie lubeckim wprowadzono pewne ograniczenia. Wprowadzono niewygórowany czynsz od parceli na rzecz księcia. Następnie, książę zastrzegł sobie prawo do do emisji monety (rada miejska miała tylko kontrolować przypadki fałszerstwa). Poza tym, odmówiono miastu możliwości tworzenia lub powoływania odmiennych instytucji prawnych.
W tym czasie Tczewskie posiadłości ciągnęły się od granic Gorzędzieja i Knybawy, od Czarlina na południu, aż po nizinne łąki położone na północ od miasta, a do Szpęgawy na zachodzie. Z tego terytorium wyłączone zostały: warownie, podzamcze oraz obszar wokół nieistniejącego dziś jeziora Jaśnicz (miał służyć za pastwisko wspólne).
Mieszczanie zostali zwolnieni z płacenia ceł. Miasto eksploatowało młyny na Wiśle i prom (książę pobierał 2/3 dochodów), ale zmiany i budowa nowych wymagały zgody księcia i rady.
Sambor II wśród współcześnie panujących książąt wyróżniał się rzadką wówczas cechą – rozległą znajomością świata. Jego małżonka, księżniczka Matylda, była wnuczką księcia obodrzyckiego Przybysława, a córką księcia Henryka Borwina (znała dobrze stosunki w Lubece). Natomiast Sambor II, urodził się w Gdańsku (ok. 1207 r.), spowinowacony był z dworami książęcymi Szczecina, Rugii, Kujaw i Śląska. Duże znaczenie miało wydanie córki księcia tczewskiego (1251 r.) Małgorzaty, za księcia, a potem króla Danii – Krzysztofa I. W związku z tym Sambor II bywał na dworach Rugii, Dani, Elbląga (ówczesna stolica państwa krzyżackiego) oraz na Kujawach. Można sądzić, że pod wpływem księstw obodrzycko – maklemburskich i rodziny księżnej Matyldy, Sambor II jako pierwszy przeszczepił na ziemie nadwiślane godło w postaci gryfa.
W związku z opanowaniem przez Krzyżaków (lata 1233-1237) prawego brzegu Wisły i Nogatu oraz utworzenia tu państwa zakonnego, książę Świętopełk przez 15 lat (1237-1238 do 1253 r.) toczył walkę z zakonem i jego sojusznikami. Traktat pokojowy zawarto na Kowalowym Ostrowie 30.VII.1253 r. Na Pomorzu zapanował pokój i rozpoczęto odbudowę kraju, czego dowodem są lokacje Tczewa i Gdańska. Niestety po śmierci księcia Świętopełka II (styczeń 1266 r.), jego synowie, a zarazem następcy: Warcisław II (książę Gdańska) oraz Mściwoj II (książę Świecia), niemal natychmiast zaatakowali zakon krzyżacki. Tę wojnę zakończył pokój z zakonem, zawarty odrębnie przez Warcisława II (Świecie, 1.VIII.1267 r.) i przez Mściwoja II (Chełmno, 02.I. 1268 r.). W tej wojnie Sambor II zachował neutralność. W II poł. 1269 r. drogi synów księcia Świętopełka rozeszły się i między braćmi rozpoczęła się walka. W toku walk w 1271 r. umiera Warcisław II. W latach 1271-1272 odparto Brandenburczyków, wspierających Mściwoja II i utrącono ich pretensje. W czasie tej inwazji rycerstwo niemieckie i mieszczanie opowiedzieli się po stronie agresorów. Po zakończeniu walk domowych zdrajców osądzono. Miasto Gdańsk zostało znacznie ograniczone w prawach i nadaniach gospodarczych. W tym czasie (1271 r.) książę Sambor II schronił się u swojej córki, księżnej kujawskiej Salomei i nie odzyskał już utraconego księstwa. Swoje ostatnie pięć lat spędził na wygnaniu i tułaczce. Zmarł 30.XII.1276 r. w Inowrocławiu.
Tczew został włączony do księstwa gdańskiego Mściwoja (1271 lub 1272 r.). Na miasto nie spadły represje, a dawne władze miasta zachowano na dotychczasowych stanowiskach, w przeciwieństwie do Gdańska. Po śmierci księcia Mściwoja Pomorzem rządził Przemysław II, a po nim władzę obejmują Władysław Łokietek oraz Leszek Kujawski. Spór o sukcesję został zakończony wraz z osobistym przyjazdem Łokietka do Tczewa, który stale tu przebywał od stycznia 1298 r. do mają 1299 r. W tym czasie Tczew uzyskał prawo do wolnej eksploatacji łaźni publicznej, a gmina miejska pozyskała górę przylegającą do obwarowania.
W 1301 r. Tczew na sześć lat przechodzi pod panowanie Wacława II i Wacława III (królowie Polski). Jest to czas, w którym wzrósł autorytet miasta, a członkowie rady miejskiej występują w roli arbitrów w sporach między feudałami a duchowieństwem. Dzięki temu można zrekonstruować uprawiane rzemiosła. W tym czasie w Tczewie funkcjonują: krawcy, kowale, złotnicy, kupcy - żeglarze, garncarze (W XIX w. odkryto ślady warsztatów garncarskich w „dolnym mieście”).
W 1289 r. pojawia się klasztor dominikanów. W 1275 r. cysterki z Chełmna uzyskują parcelę w mieście i kaplicę w budującym się kościele św. Krzyża. Jednak brak śladów ich działalności może oznaczać, że ich pobyt w Tczewie był krótkotrwały lub nawet wątpliwy. Natomiast w tym czasie joannici uzyskują parcelę przy Rynku. Miasto otoczono podwójnym wałem ziemnym (zewnętrzny zwano większym).
Kiedy w listopadzie 1306 r. rządy na Pomorzu obejmuje ponownie Łokietek, odżyły roszczenia brandenburskie. Ich oddziały przybywają pod Gdańsk (sierpień 1308 r.) i po długiej walce zdobywają miasto. Dopiero przybyłe na pomoc wojska krzyżackie uwolniły gród z rąk brandenburskich. Skutkowało to zawłaszczeniem przez Krzyżaków stolicy Pomorza, co natomiast spotkało się ze sprzeciwem gdańszczan. Łamanie oporu przekształciło się w rzeź mieszkańców i zniszczenie miasta (13.XI.1308 r.). Już następnego dnia wojska krzyżackie dotarły do Tczewa. Wiadomo, że Krzyżacy nie zdobyli zbrojnie miasta, a opór stawiany był przez 3 miesiące. Po tym czasie rozpoczęto układy w obecności arbitrów (opaci cysterscy klasztorów w Oliwie i Pelplinie). Ostatecznie porozumienie zostało zawarte 06.II.1309 r. w Tczewie.

Źródło: „Dzieje Tczewa”, Edwin Rozenkranz.
Załączniki
1.jpg
Akt lokacyjny Tczewa 1260 r.
1.jpg (119.8 KiB) Przejrzano 217 razy
1.jpg
Akt lokacyjny Tczewa 1260 r.
1.jpg (119.8 KiB) Przejrzano 217 razy
timthumb.php.png
Herb Tczewa
timthumb.php.png (135.31 KiB) Przejrzano 217 razy
timthumb.php.png
Herb Tczewa
timthumb.php.png (135.31 KiB) Przejrzano 217 razy
b18e279838c15335ffb9ff97f1e6853d_200x310.jpg
Herb Zakonu Krzyżackiego
b18e279838c15335ffb9ff97f1e6853d_200x310.jpg (8.43 KiB) Przejrzano 217 razy
b18e279838c15335ffb9ff97f1e6853d_200x310.jpg
Herb Zakonu Krzyżackiego
b18e279838c15335ffb9ff97f1e6853d_200x310.jpg (8.43 KiB) Przejrzano 217 razy

Awatar użytkownika

Michał
Budnik
Budnik
Reakcje:
Posty: 385
Rejestracja: 4 lut 2011, o 15:33
Otrzymał podziękowań: 4 razy
Kontakt:

Re: Stolica księstwa i Królestwo Polskie (1260 - 1308)

#2

Post autor: Michał » 12 lut 2011, o 16:58

Edmund Raduński napisał ważną dla naszego miasta pracę, ale w wielu miejscach się ona już zdeaktualizowała. Tym bardziej, że mamy kilka nowych opracowań na temat średniowiecznego Tczewa z biografią Sambora II, pióra Błażeja Śliwińskiego na czele (o opracowaniach popularyzatorskich, choćby Józefa Golickiego nie wspominając).


I tak prostując kilka ewidentnych omyłek.

Książę Sambor II (ciągle nie znamy precyzyjnie jego daty urodzin i śmierci: B. Śliwiński za najbardziej prawdopodobne podaje lata 1212-1278) w roku 1260 nie tyle wydał akt lokacji miasta Tczewa, co uroczystym dokumentem potwierdził lokowanie miasta. Czyli rzeczywisty akt lokacji, kontrakt między feudałem, a przyszłymi osadnikami (zazwyczaj reprezentowanymi przez zasadźcę) zawarty musiał być kilka lat wcześniej. Natomiast w roku 1260 książę w obliczu powstania miasta (i być może w związku upływem czasu tzw. wolnizny) potwierdza wcześniejsze obietnice. Stąd tczewski dokument jest dość enigmatyczny w wielu sferach dotyczących nowej osady.


Co do wyjątkowości Sambora, polegającej na „rozległej znajomości świata” to bym tu polemizował. Wśród najbliższych sąsiadów nie brakowało książąt bywałych i na Ziemi Świętej, a kontakty w obszarze: Dania-Meklemburgia-Pomorze Zachodnie-Wielkopolska-Kujawy-Prusy), to mieli faktycznie wszyscy książęta pomorscy od czasów Sambora I. Wyjątkowość Sambora II polegała raczej na szybkim zrozumieniu nowych procesów gospodarczych i umiejętnym ich zaimportowaniu na Pomorze. Tutaj można doszukiwać się ogromnego wpływu jego małżonki (czego symbolicznym dowodem jest nowo przyjęty herb – meklemburski gryf).

Dalej idąc, w ślad za współczesnymi historykami, należy podkreślić, że tak naprawdę do 1308 roku, Krzyżacy są głównie sojusznikami (i przeciwnikami) w sporach pomiędzy książętami polskimi (w tym pomorskimi).

Sambor II popadł w konflikt z bratem (na tle samodzielności swojego księstwa) już w latach 30-tych XIII w, którego pierwszy akt zakończył się zniszczeniem nowobudowanego grodu w Gorzędzieju przez Świętopełka Wielkiego już w 1236 r. Wtedy po raz pierwszy został wygnany i nie znajdując pomocy ani wśród Krzyżaków, ani wśród książąt kujawskich, udał się aż do Meklemburgii do szwagrów. W roku następnym Sambor, przy pomocy brata Racibora, próbował nieskutecznie, wmanewrować Krzyżaków w wojnę z Świętopełkiem, ale poniósł znów porażkę, która przypłacił niewolą u brata. Akt pierwszy tego konfliktu zakończył się na Wielkanoc 1239 r., gdy, najpewniej po mediacji siostry Witosławy, Sambor opuścił więzienie, obejmując swoją dzielnicę na warunkach starszego brata.

Dopiero w kolejnym konflikcie pojawili się Krzyżacy, którzy w koalicji z biskupem włocławskim Michałem i Konradem Mazowieckim oraz jego synami Bolesławem i Kazimierzem, pod koniec 1242 roku zaczęli wojować z Świętopełkiem. Po początkowych sukcesach, karta się od koalicjantów odwróciła i zaczęli mocno naciskać na naszego bohatera by przyłączył się do walki z księciem gdańskim. Sambor zagrał dość wysoko, bo w zamian zażądał całego południowego Pomorza dla siebie. Jednak dość misterny plan uderzenia młodszych braci na seniora został zdemaskowany i w styczniu 1244 r. Sambor II znów znalazł się na wygnaniu.

Jednak Konrad Mazowiecki zaangażował się w Małopolsce, biskup Michał zawarł separatystyczną ugodę ze Świętopełkiem i Samborowi zostali tylko Krzyżacy. W 1248 roku Sambor, który nieco wbrew Krzyżakom opanował nagle Zandr i wobec wycofania się z walk braci zakonnych, zaczął prowadzić własne pertraktacje ze starszym bratem. Trwały one dość długo co było głównie wynikiem nieugiętości naszego księcia, który nawet swoim sojusznikom – Krzyżakom sprawiał wiele problemów. Mi.in. gdy ci poprosili go o nadanie Wielkiej Żuławy, o którą spór wiedli z Świętopełkiem (przez co chcieli wzmocnić swoje atuty w pertraktacjach z księciem gdańskim), to ten im nadał dokument, w którym zaznaczył wyraźnie, że do tej ziemi nie ma żadnych praw.

Ostateczne zakończenie tej fazy sporu był atak sił krzyżackich w styczniu 1252 roku na teren dawnej dzielnicy Sambora, w wyniku którego nasz książę odzyskał swoją dzielnicę co potwierdził ostatecznie pokój zawarty z Świętopełkiem w lecie następnego roku.

No i na koniec. Pobożnymi spekulacjami są niestety opinie o długotrwałej obronie Tczewa przed Krzyżakami w 1308 r. Budowano je na jednym jedynym fakcie: dokumencie wystawionym przez radę miejską z lutego 1309 r. Tymczasem inne liczne świadectwa i to bezpośrednich świadków wskazują jednoznacznie, że tak zamek, jak i miasto dostało się w ręce braci zakonnych nad rankiem 13 listopada. A ów dokument z lutego 1309 r. to późniejsze, dyplomatyczne zagranie zakonu, które nie została zresztą zrealizowane (wydaje się, że zdecydowana większość mieszczan pozostała w mieście po 1309 r.).

Tyle tak najważniejszych uwag ad vocem.

Pozdrawiam

Awatar użytkownika

Autor Tematu
Opiekun forumJadzia
Moderator
Moderator
Pisarz Miejski
Pisarz Miejski
Reakcje:
Posty: 4048
Rejestracja: 30 sty 2011, o 20:23
Podziękował : 175 razy
Otrzymał podziękowań: 175 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Stolica księstwa i Królestwo Polskie (1260 - 1308)

#3

Post autor: Opiekun forumJadzia » 17 lut 2011, o 23:37

Uzupełniając wypowiedź użytkownika Michał:
Dowodem na to, iż w 1308 r. obrona Tczewa nie miała miejsca są zeznania świadka listopadowych zajść, niejakiego rycerza Antoniego z Kujaw, towarzysza księcia Kazimierza III (proces polsko - krzyżacki z 1339 r. w Warszawie).
„ Gdyśmy następnie do Tczewa wrócili, już krzyżackie znaki były w mieście, a na tyłach grodu stało wojsko. Kazimierz tedy posłał mnie powtórnie. Prosiłem mistrza, by dotrzymał obietnicy o tym, żebyśmy bez straty na zdrowiu i mieniu odejść mogli. Mistrz odpowiedział: - Czy ty i książę twój myślicie, że śpimy? Wiedzcie, że nie chcemy spać, tylko pracować. Wróć do niego i powiedz, by z grodu wyszedł, albo się bronił! Wróciwszy opowiedziałem Kazimierzowi orędzie mistrza, poczem opuściwszy gród, bośmy go bronić nie mogli, udaliśmy się do Świecia. Krzyżacy zaś natychmiast podłożyli ogień i spalili zamek.”
Jednak wśród historyków istnieją spory o to, czy Tczew rzeczywiście został zdobyty bez walki. Hipoteza zakładająca obronę Tczewa, opiera się na dokumencie burmistrza i rajców (z 06.II.1309 r.).
„Z powodu ciężkich szkód i rozlicznych krzywd, któreśmy Wielebnemu Mistrzowi i braciom Domu Niemieckiego w Prusach w nieszczęsnym a opłakanym rozterku, między nimi a nami długo trwającym wyrządzili, wszystkiego mienia i chudoby naszej nie straczyłoby na jakiekolwiek wynagrodzenie.”
Ten uniżony styl wskazuje na to, że o ile pismo to jest autentyczne, to zostało wymuszone przez Krzyżaków, ewentualnie sfałszowane (Zakon uciekał się do takich praktyk).
Prof. Rozenkranz twierdził, że obrona miasta miała miejsce. Uważa on, że została ona zatarta przez historyków (szczególnie niemieckich), gdyż taka postawa mieszczaństwa (obronna) była rzadko spotykana. Na wytrwałość obrońców miasta miała wpłynąć wiadomość o sytuacji w Gdańsku. Zamek tczewski poddał się w listopadzie 1308 r. i uciekł z niego książę Kazimierz (zamek spłonął). Mieszczanie poddali się dopiero, gdy opaci klasztorów w Oliwie i Pelplinie zagwarantowali swoją obecnością dochowanie przez Zakon warunków kapitulacji.
I w co tu wierzyć??? Historia... :hi

Awatar użytkownika

Michał
Budnik
Budnik
Reakcje:
Posty: 385
Rejestracja: 4 lut 2011, o 15:33
Otrzymał podziękowań: 4 razy
Kontakt:

Re: Stolica księstwa i Królestwo Polskie (1260 - 1308)

#4

Post autor: Michał » 18 lut 2011, o 13:47

Profesor Śliwiński wydanej prawie dziesięć lat temu monografii na temat wydarzeń w latach 1306-1309, w ślad za wcześniejszymi artykułami (m.in. W.Długokęckiego, czy K. Kordy) podważał właśnie sąd Edwina Rozenkranza.

Bowiem opierał się on jedynie na tym jednym jedynym dokumencie, który de facto wcale nie wspomina o jakiejkolwiek obronie miasta, a jedynie o krzywdach wyrządzonych Zakonowi . Natomiast mamy co najmniej dwie relacje świadków z tego okresu, którzy wspominają szybkie spalenie zamku, od którego zajęły się leżące w obrębie miasta budynki dominikańskie, co wprost sugeruje, że ewentualne umocnienia między miastem a grodem (jak takowe w ogóle były) musiały ulec zniszczeniu. Zatem trudno sobie wyobrazić, jakim cudem w sytuacji gdy załoga wojskowa opuściła Tczew, a umocnienia zostały zniszczone, miasto mogło się bronić jeszcze 3 miesiące.

Reasumując, Śliwiński uważa ten dokument z lutego 1309 roku, za typową zagrywkę propagandową, przygotowującą do zajęcia całego Pomorza. Prawdopodobnie jeszcze w listopadzie, Krzyżacy liczyli się z tym, że tak Tczew, jak i Gdańsk mogą szybko wrócić pod panowanie Łokietka, stąd m.in. zniszczenie grodu w Tczewie, jako potencjalnego punktu oparcia dla wojsk polskich. Jednak już po kilku miesiącach stało się jasne, że Polacy nie będą w stanie odbić północnego Pomorza i Krzyżakom wykrystalizowała się koncepcja zajęcia całego Pomorza.

Dlatego zaczęli porządkować podbite tereny i wystawili rzeczony dokument, który z jednej strony miał dać zakonowi wolna rękę codo zniesienia prawa lubeckiego (a nawet wysiedlenia mieszkańców), a z drugiej, co podkreśla Śliwiński, miał on być alibi wobec zarzutów nieuzasadnionego spalenia Gdańska i wypędzenia jego mieszkańców. Wobec bardzo negatywnej reakcji, jaką wywołało to zdarzenie, Krzyżacy najpewniej wymuszając na tczewianach takie oświadczenie, mogli je przedstawiać, jako ogólne przyznanie się mieszczan pomorskich do wyrządzania (wcześniej, nie w czasie walk) Zakonowi szkód, które zmusiło go do tak drastycznej reakcji (przypominam, to właśnie w tym momencie Krzyżacy zmieniają „linię” i odkupują prawa do Pomorza od Brandenburczyków, zaczynając rozgłaszać, że wchodzą w posiadanie prawnie do nich należących ziem. Tym bardziej potrzebowali ładnej podkładki, dlaczego tak drastycznie potraktowali swoich chrześcijańskich „poddanych”.

Koronnym argumentem za tym sądem jest natomiast analiza mieszkańców Tczewa po 1309 r., która pokazuje, że mimo tego dokumentu, najważniejsze rody miejskie dalej mieszkają na miejscu i pełnią wysokie miejskie urzędy. To wg. Śliwińskiego, pokazuje, że raczej nie ma mowy, by tczewianie w czymkolwiek faktycznie zaszkodzili Krzyżakom w czasie działań zbrojnych (per analogia wiemy bowiem jak traktowali po 1309 r. zwolenników Łokietka zmuszając ich do sprzedawania za bezcen majątków i opuszczenia Pomorza), a cały dokument był raczej politycznym zabezpieczeniem na przyszłość, mającym też na celu wymuszenie lojalności tczewian.

Profesor Śliwiński napisał o tych wydarzeniach potężną monografię, do której odsyłam wszystkich zainteresowanych.

Ps. W historii nie należy nic brać na wiarę. Grunt, to stawianie krytycznych pytań. :ok

Awatar użytkownika

mirza3
Budnik
Budnik
Reakcje:
Posty: 478
Rejestracja: 6 lut 2011, o 20:29
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 66 razy
Otrzymał podziękowań: 41 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Stolica księstwa i Królestwo Polskie (1260 - 1308)

#5

Post autor: mirza3 » 29 kwie 2011, o 23:45

Wyklęte Księstwo ?
be-good pisze:Tu ma odzienie nieco w stylu oświeceniowym :)
Tak, to on, sam Sambor II WYKLĘTY przez Urbana IV.
Tej ekskomuniki chyba nikt nie cofnął? Czy to mija jak punkty karne u drogówki?
Tak jak i interdyktu biskupa włocławskiego z 1267, który dotyczył całego księstwa ...
Żyjemy w przeklętej krainie :o
Wszystkich zmartwionych chciałbym podnieść na duchu. Sprawa ekskomuniki Sambora II i obłożenia interdyktem jego księstwa nie wygląda bynajmniej tragicznie.
Nie jest też również tak prosta jak mogło by się wydawać.
U jej źródeł leżą dwa wydarzenia, których związek ze sprawą wydawać się może dość zaskakujący. To śmierć w 1254 roku jedynego syna Sambora Subisława i decyzja ojca o ufundowaniu w księstwie tczewskim klasztoru w intencji syna. Ostatecznie, na klasztor macierzysty tczewskiej fundacji Sambor wybrał klasztor cystersów w meklemburskim Doberanie, z którego pierwsi zakonnicy wraz z opatem przybyłi do Pogódek w 1258 roku.
Przygotowywać się do nadań związanych z nową fundacją Sambor zaczął już od roku 1256, konfiskując w swoim księstwie majątki cystersów oliwskich. Poszkodowani zakonnicy odwoływali się do kolejnych papieży - Aleksandra IV, a po jego śmierci, do wspomnianego wyżej Urbana IV, którzy wyznaczali sędziów dla rozstrzygnięcia sporu. Posmaku sprawie dodaje fakt posługiwania się przez oliwskich cystersów sfałszowanymi dokumentami nadań dla udokumentowania swoich praw do części spornych majątków.
W 1263 roku kolejni papiescy sędziowe, norbertańscy opaci z klasztorów z Uznamia i Białobuku, uznali winę Sambora i zagrozili sankcją ekskomuniki. W roku 1267 cystersi oliwscy uzyskali zatwierdzenie tego wyroku przez papieskiego legata kardynała Gwidona, zatwierdzenie jednak tak nieprecyzyjne, że pozostawiało szeroki margines interpretacji dla obydwu stron. Biegły w prawie tczewski książę obrócił to na swoją korzyść, uznając, że sankcja ekskomuniki ma zastosowanie jedynie w przypadku nie zwrócenia spornych majątków, przy czym termin owego zwrotu nie został bliżej określony. W odpowiedzi na to, papiescy sędziowie ogłosili karę interdyktu, tj. zakazu odprawiania obrzędów religijnych, z wyjątkiem chrztów nowonarodzonych i spowiedzi umierających, a egzekucję sankcji powierzyli zwierzchnikowi diecezji - biskupowi włocławskiemu Wolimirowi.
Kosa trafiła jednak na kamień, gdyż Sambor był oddanym sojusznikiem biskupa Wolimira w jego konflikcie z księciem kujawskim Kazimierzem o immunitet i majątki. Panując nad biegiem Wisły, skutecznie blokował i zajmował transporty kujawskich towarów, czym doprowadził do zakończenia konfliktu, zostając jednym z jego rozjemców.
Dzięki przychylności patronującemu klasztorowi w Pogódkach biskupowi Wolimirowi a także jego znajomościom u arcybiskupa gnieźnieńskiego Janusza, sankcje interdyktu w księstwie tczewskim nie tylko nie zostały wprowadzone, ale także nie uzyskały aprobaty polskiego Kościoła, a Sambor nie był uznawany za pozostającego pod klątwą.
"To co daje nam szczęście, nie jest fikcją"
Pozdrawiam

Awatar użytkownika

zet48
Pisarz Miejski
Pisarz Miejski
Reakcje:
Posty: 4415
Rejestracja: 30 sty 2011, o 19:05
Lokalizacja: Tczew / Gdańsk
Otrzymał podziękowań: 8 razy
Kontakt:

Re: Stolica księstwa i Królestwo Polskie (1260 - 1308)

#6

Post autor: zet48 » 8 lis 2012, o 23:03

W niemieckim piśmie "Weichselland" ("Powiśle") z kwietnia 1940 roku znalazłem artykuł dotyczący zdobycia Tczewa przez "Zakon Niemiecki" w listopadzie 1308 roku.
Niestety mój niemiecki ostro "kuleje" i nie mogę przetłumaczyć tego tekstu.
Załączniki
pismo - 1.jpg
pismo - 1.jpg (499.76 KiB) Przejrzano 73 razy
pismo - 1.jpg
pismo - 1.jpg (499.76 KiB) Przejrzano 73 razy
pismo - 2.jpg
pismo - 2.jpg (455.82 KiB) Przejrzano 73 razy
pismo - 2.jpg
pismo - 2.jpg (455.82 KiB) Przejrzano 73 razy
pismo - 3.jpg
pismo - 3.jpg (454.66 KiB) Przejrzano 73 razy
pismo - 3.jpg
pismo - 3.jpg (454.66 KiB) Przejrzano 73 razy
pismo - 4.jpg
pismo - 4.jpg (442.51 KiB) Przejrzano 73 razy
pismo - 4.jpg
pismo - 4.jpg (442.51 KiB) Przejrzano 73 razy
"Od dziś dzień , do końca świata w ludzkiej będziem pamięci, My wybrani - Kompania Braci, Kto dziś wespół ze mną krew przeleje ten mi Bratem"

ODPOWIEDZ