Nowe ulice

Awatar użytkownika

Autor Tematu
LukaszB
Burmistrz
Burmistrz
Reakcje:
Posty: 7142
Rejestracja: 21 sty 2011, o 17:54
Lokalizacja: Tczew
Podziękował : 158 razy
Otrzymał podziękowań: 188 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Nowe ulice

#101

Post autor: LukaszB » 4 lut 2012, o 16:48

zet48 pisze:Czy muszą to być tylko ludzie związani ze Szkołą Morską? Ja proponuje ulicę poświęconą Okrętowi "Lwów" ...piękny żaglowiec opłynął cały świat.
Bardzo ciekawy pomysł, tylko czy nie będzie się myliło z miastem Lwowem? Czy gdzie w Polsce są ulice okrętów?
Musimy zebrać więcej propozycji bo ulic jest kilka.
"Nasze czyny mogą jednakowoż przetrwać długo, o ile otrzymają potwierdzenie poprzez słowa świadków lub uratują pamięć dzięki spisaniu" Sambor II

Awatar użytkownika

zet48
Pisarz Miejski
Pisarz Miejski
Reakcje:
Posty: 4415
Rejestracja: 30 sty 2011, o 19:05
Lokalizacja: Tczew / Gdańsk
Otrzymał podziękowań: 8 razy
Kontakt:

Re: Nowe ulice

#102

Post autor: zet48 » 4 lut 2012, o 16:55

Była w Gdyni ulica ORP "Orła" czy "Burzy" ale to już stare dzieje. Jak mi wiadomo to w żadnym mieście w Polsce nie ma ulicy poświęconej jakiejkolwiek jednostce pływającej ...ale mogę się mylić. Jak udało się w Tczewie stworzyć muzeum poświęcone rzece Wiśle tak może uda się nazwać ulice imieniem Okrętu "Lwów"
"Od dziś dzień , do końca świata w ludzkiej będziem pamięci, My wybrani - Kompania Braci, Kto dziś wespół ze mną krew przeleje ten mi Bratem"

Awatar użytkownika

aga_piet
Obywatel
Obywatel
Reakcje:
Posty: 670
Rejestracja: 30 sty 2011, o 17:30
Podziękował : 5 razy
Otrzymał podziękowań: 7 razy
Kontakt:

Re: Nowe ulice

#103

Post autor: aga_piet » 4 lut 2012, o 17:12

Ale jak? ul. Okrętu "Lwów"? Tak by wygladała tabliczka?
Nie przejdzie :nono
Nie ma smalcu! Z dżemem są puree!

Awatar użytkownika

Autor Tematu
LukaszB
Burmistrz
Burmistrz
Reakcje:
Posty: 7142
Rejestracja: 21 sty 2011, o 17:54
Lokalizacja: Tczew
Podziękował : 158 razy
Otrzymał podziękowań: 188 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Nowe ulice

#104

Post autor: LukaszB » 4 lut 2012, o 17:39

Dobrze byłoby, gdyby nasze propozycje wychodziły ponad prosty związek danej osoby ze Szkołą Morską w Tczewie, ale podkreślały także zasługi danego człowieka. Pozbierałem z wcześniejszych postów propozycje:

- dr med. Florian Hłasko ( lekarz Szkoły Morskiej, niosący pomoc lekarską w różnych miejscach świata)
- Antoni Halka-Ledóchowski (wykładowca w Szkole Morskiej, autor pierwszych w niepodległej Polsce podręczników do nawigacji)
- Antoni Garnuszewski (organizator Szkoły Morskiej, autorem pierwszych polskich podręczników z zakresu budownictwa okrętowego)
garnuszewski.jpg
garnuszewski.jpg (29.06 KiB) Przejrzano 77 razy
garnuszewski.jpg
garnuszewski.jpg (29.06 KiB) Przejrzano 77 razy
(fot. http://www.zst.etczew.eu/index.php?page=37" onclick="window.open(this.href);return false;)
- budząca wątpliwości - Okrętu Lwów

Kogo jeszcze możemy zaproponować?
"Nasze czyny mogą jednakowoż przetrwać długo, o ile otrzymają potwierdzenie poprzez słowa świadków lub uratują pamięć dzięki spisaniu" Sambor II

Awatar użytkownika

mirza3
Budnik
Budnik
Reakcje:
Posty: 478
Rejestracja: 6 lut 2011, o 20:29
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 69 razy
Otrzymał podziękowań: 41 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Nowe ulice

#105

Post autor: mirza3 » 6 lut 2012, o 14:22

LukaszB pisze:Kogo jeszcze możemy zaproponować?
Praktycznie wszystkich wykładowców i pracowników Szkoły Morskiej, jako że byli wielkimi indywidualnościami.

Do listy propozycji dodać by można niepospolitą postać trzeciego dowódcy "Lwowa" i pierwszego "Pierwszego" "Daru Młodzieży" - "Kapitana Kapitanów" (kpt. ż.w. Konstantego Maciejewicza). Warto również pamiętać o tczewianinie z wyboru, lekarzu Szkoły i statku "Lwów", który najdłużej sprawował tę funkcję, dr. Mieczyławie Węglewskim.
A co do statku, to warto spróbować choćby w ten sposób uhonorować pamięć o pierwszym polskim statku, który przepłynął równik i pomimo bogatej choć krótkej historii pod biało-czerwoną banderą, doczekał się tylko złomowania.
"To co daje nam szczęście, nie jest fikcją"
Pozdrawiam

Awatar użytkownika

mirza3
Budnik
Budnik
Reakcje:
Posty: 478
Rejestracja: 6 lut 2011, o 20:29
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 69 razy
Otrzymał podziękowań: 41 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Nowe ulice

#106

Post autor: mirza3 » 6 lut 2012, o 22:53

mirza3 pisze:Do listy propozycji dodać by można niepospolitą postać trzeciego dowódcy "Lwowa" i pierwszego "Pierwszego" "Daru Młodzieży" - "Kapitana Kapitanów" (kpt. ż.w. Konstantego Maciejewicza)
"Daru Pomorza" oczywiście
:oops:

Przepraszam
mirza3

Awatar użytkownika

Autor Tematu
LukaszB
Burmistrz
Burmistrz
Reakcje:
Posty: 7142
Rejestracja: 21 sty 2011, o 17:54
Lokalizacja: Tczew
Podziękował : 158 razy
Otrzymał podziękowań: 188 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Nowe ulice

#107

Post autor: LukaszB » 25 lut 2012, o 16:05

O Antonim Ledóchowskim ukazała się książka - Franciszek Semer "Kapitan Żeglugi Wielkiej Antoni Halka-Ledóchowski "Dziadek",
Wydawnictwo MER Rekowski, Gdańsk 2005. Bardzo ciekawe informacje o nim znalazłem na http://www.wppp.vel.pl/artykul.php?id=1102546800&gaz=gg" onclick="window.open(this.href);return false;

Antoni hrabia Ledóchowski (1895-1972) służył w Marynarce Wojennej Austrii. Po uzyskaniu przez Polskę niepodległości brał udział w organizowaniu szkolnictwa morskiego organizując szkołę w Tczewie,wykładając astronawigację w Toruniu i Gdyni. Napisał pierwsze podręczniki do nawigacji w przedwojennej Polsce. Wielokrotnie odznaczany za zasługi w służbie państwowej. Po wojnie przystąpił do tworzenia szkolnictwa morskiego od podstaw w Szczecinie. Kilka lat później zaczęły się kłopoty. Już w piśmie z 1951 r., dyrektora Państwowej Szkoły Morskiej Konstantego Maciejewicza czytamy jakże usprawiedliwiającą przed władzą notkę o Ledóchowskim: "Obywatel pochodzi wprawdzie z rodu hrabiowskiego, lecz jego uczciwe zapatrywanie się na życie i wyzysk społeczny, jeszcze przed wojną doprowadziły do zerwania stosunków z rodziną. Całe życie żyje wyłącznie z własnej pracy."
Już takie sformułowania zapowiadały ciemne czasy, jakie nadciągały nad Polskę. Hrabia, choćby był najlepszym fachowcem, nie miał szans w starciu z władzą komunistycznych aparatczyków. Rok później zostało to napisane czarno na białym: "Komunikujemy, że ob. Ledóchowski Antoni pod względem fachowym mógłby się nadawać do pracy jako ekspert dla kompensacji kompasów na statkach, lecz pod względem społeczno-obywatelskim absolutnie nie powinien być dopuszczony do tego rodzaju prac."
W książce kilka takich charakterystyk z tamtych lat oddaje atmosferę grozy, jaka zapanowała w urzędach. Zaczęły się czystki. Każda opinia zawodowa bardzo dobra, polityczna - negatywna:
"Bezpartyjny: jako syn płk sanacyjnego i sam będąc na Arystokrackiej Szkole Marynarki Wojennej, uzyskując już w 1922 r. stopień kpt. wychowywał się w duchu wrogim klasie robotniczej, co może nawet stwierdzić w chwili obecnej, gdyż w pracy społeczno-politycznej w ogóle się nie udziela i zostaje poza nawiasem życia społeczno-politycznego. Stosunek do obecnej rzeczywistości "negatywny." - napisano w lutym 1953 r. To brzmiało jak wyrok. W kwietniu Ledóchowskiego zwolniono z pracy. Sytuację w jakiej się znalazł oddaje pismo wicedyrektora Technikum Morskiego Nawigacji do Ministra Żeglugi z dnia 5 maja 1953 r.:
"Ponieważ widzę na podstawie własnych obserwacji, że Ob. Ledóchowski chodzi bardzo zdenerwowany oraz na podstawie relacji innych pracowników T.M.N., dochodzę do wniosku, że może on popełnić jakieś głupstwo, które może odbić się echem po całym wybrzeżu. Ob. Ledóchowski wyraził się do mnie, że "Dawniej, gdy się zwalniało lokaja po 30-letniej wiernej służbie, to nie w ten sposób, jak zrobiono ze mną" - do Ob. Giertowskiego wyraził się - "że nie pozostaje mu nic innego, tylko zarąbać siekierą dzieci i żonę i samemu się powiesić".
Miał troje dzieci i nagle stracił pracę. Wszędzie, gdzie jej szukał, mówiono mu - "nie". Został pracownikiem fizycznym, później pływał motorówką. Dopiero po rozruchach w Poznaniu i "odwilży?"roku 1956 mógł wrócić do pływania na statkach i nauczania studentów. Zmarł w 1972 r. i został pochowany na cmentarzu w Szczecinie. Ledóchowski był wychowawcą wszystkich kapitanów żeglugi wielkiej, wszystkich nawigatorów w okresie międzywojennym i przez kilka lat po 1945. Napisał siedem podręczników z zakresu astronawigacji.
"Nasze czyny mogą jednakowoż przetrwać długo, o ile otrzymają potwierdzenie poprzez słowa świadków lub uratują pamięć dzięki spisaniu" Sambor II

Awatar użytkownika

Autor Tematu
LukaszB
Burmistrz
Burmistrz
Reakcje:
Posty: 7142
Rejestracja: 21 sty 2011, o 17:54
Lokalizacja: Tczew
Podziękował : 158 razy
Otrzymał podziękowań: 188 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Nowe ulice

#108

Post autor: LukaszB » 20 mar 2012, o 00:05

Dzisiaj odbyło się posiedzenie komisji ds. nazewnictwa ulic.
Dr. Scheffler (bez Hermann :nono2 ) będzie patronem skweru :ok W połowie opisu jego osoby radni byli za, ostatecznie przekonało ich to ze nie należał do HAKATY ;) Jeżeli chodzi o ulice związane z postaciami ze Szkoły Morskiej bezapelacyjnie "wygrał" http://www.dawnytczew.pl/forum/viewtopi ... 7135#p7135" onclick="window.open(this.href);return false;. Pozostałe propozycje będą zapewne rozpatrywane w momencie powstawania nowych ulic na tamtym osiedlu. Garnuszewski raczej nie zostanie doceniony, ze względu na to, że osiedle jego imienia znajduje się na Nowym Mieście. Przykład Witosa i Staszica nie pomógł, chociaż ktoś przytomnie tłumaczył, ze nawet tczewianie nie używają nazw osiedli, a co dopiero przyjezdni. Zresztą wśród niektórych propozycje nadania nazw ulic nawiązujących do tradycji szkoły morskiej są niepotrzebne bo "co oni dla Tczewa zrobili" i "zaraz wyprowadzili się do Gdyni". Z kolei propozycja nadania ulicy Ludwikowi Rydygierowi bo "w ostatnich latach życia profesor zamierzał przeprowadzić się do Tczewa" http://www.dawnytczew.pl/forum/viewtopi ... 5508#p5508" onclick="window.open(this.href);return false;, spotkała się z aplauzem. Wiadomo, że warto "podczepić" się pod kogoś znanego, ale my musimy pilnować naszych lokalnych zasłużonych. Chociaż, gdyby za nazwaniem ulicy imieniem Rydygiera poszły pieniądze na remont jego niedoszłego domu to byłbym za :whistle
Załączniki
fot. Zet48.jpg
fot. Zet48.jpg (132.7 KiB) Przejrzano 113 razy
fot. Zet48.jpg
fot. Zet48.jpg (132.7 KiB) Przejrzano 113 razy
"Nasze czyny mogą jednakowoż przetrwać długo, o ile otrzymają potwierdzenie poprzez słowa świadków lub uratują pamięć dzięki spisaniu" Sambor II

Awatar użytkownika

Opiekun forumJadzia
Moderator
Moderator
Pisarz Miejski
Pisarz Miejski
Reakcje:
Posty: 4058
Rejestracja: 30 sty 2011, o 20:23
Podziękował : 178 razy
Otrzymał podziękowań: 181 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Nowe ulice

#109

Post autor: Opiekun forumJadzia » 11 maja 2012, o 10:33

LukaszB pisze:Dr. Scheffler (bez Hermann :nono2 ) będzie patronem skweru :ok
Komentarze, jak zwykle powalające ;) http://www.tcz.pl/index.php?p=1,47,0,wi ... Schefflera" onclick="window.open(this.href);return false;

Awatar użytkownika

Autor Tematu
LukaszB
Burmistrz
Burmistrz
Reakcje:
Posty: 7142
Rejestracja: 21 sty 2011, o 17:54
Lokalizacja: Tczew
Podziękował : 158 razy
Otrzymał podziękowań: 188 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Nowe ulice

#110

Post autor: LukaszB » 18 paź 2012, o 08:03

Coraz realniejsze jest powstanie ulicy Nowosuchostrzyckiej, która jest dla Tczewa potrzebna, ale nie z taką nazwą ;) Podobnie jak Nowokolejowa, która stała się Dworcową proponuje zmianę tego przykładu nowomowy na np. Lunowska. Co wy na to?
"Nasze czyny mogą jednakowoż przetrwać długo, o ile otrzymają potwierdzenie poprzez słowa świadków lub uratują pamięć dzięki spisaniu" Sambor II

ODPOWIEDZ