W powojennym Pelplinie


mzk
Budnik
Budnik
Reakcje:
Posty: 335
Rejestracja: 21 lut 2011, o 15:14
Lokalizacja: Tczew
Otrzymał podziękowań: 10 razy
Kontakt:

Re: W powojennym Pelplinie

#11

Post autor: mzk » 28 paź 2014, o 02:47

Człowiek nigdy nie wie, co może znaleźć na starej, niepozornej fotografii. Na pochodzącym z 1947 r. zdjęciu (w zbiorach prywatnych; na razie nie do pozyskania) prezentującym pelplińskie obchody święta PKWN (22 lipca) w pierwszym rzędzie, przeznaczonym dla przedstawicieli miejskich władz partyjnych i samorządowych, możemy dostrzec (przy użyciu lupy) starszego, dość niepozornego pana. Nie należał on do przemawiających, choć zapewne mógłby wiele powiedzieć, szczególnie gdy komuniści nie przebierając w słowa atakowali okres dwudziestu lat wolności (1918-1939). Gdy prelegenci atakowali władze Józefa Piłsudskiego, nasz bohater mógł wspominać te co najmniej kilka swoich spotkań z Naczelnikiem. W odmętach pamięci mógł wskrzeszać swoją znajomość z takimi postaciami jak Edward Rydz Śmigły, Ignacy Matuszewski, Tadeusz Kasprzycki czy Stanisław Maczek. Gdy podkreślono "zasługi" nowej władzy mógł myśleć o jednym z jej założycieli - Zygmuncie Berlingu, którego niegdyś, jako swojego podwładnego, przedstawił do Virtuti Militari. Niewykluczone, iż jego wspomnienia błąkały się również gdzieś po krakowskich ulicach, gdzie w okresie wojny był szefem sztabu tamtejszego Okręgu AK. Możliwe jednak, iż jego myśli skupiały się na lekcjach, które - jako nauczyciel - musiał najprawdopodobniej przeprowadzić następnego, środowego dnia.


mzk
Budnik
Budnik
Reakcje:
Posty: 335
Rejestracja: 21 lut 2011, o 15:14
Lokalizacja: Tczew
Otrzymał podziękowań: 10 razy
Kontakt:

Re: W powojennym Pelplinie

#12

Post autor: mzk » 29 paź 2014, o 12:43

Jedno z wcześniejszych zdjęć naszego nauczyciela (jeszcze w czasach wojskowych):
http://13pulkpiechoty.pl/wp-content/upl ... Smykal.jpg
Zamieszczone na stronie internetowej: www.13pulkpiechoty.pl
A także nasz nauczyciel na zdjęciu pamiątkowym wraz z płk. Maczkiem i Matuszewskim (na stronie NAC):
http://audiovis.nac.gov.pl/obraz/62325/

Awatar użytkownika

Moderatorzy globalnizielu
Moderator
Moderator
Rajca
Rajca
Reakcje:
Posty: 2251
Rejestracja: 31 sty 2011, o 22:12
Lokalizacja: Tczew
Podziękował : 42 razy
Otrzymał podziękowań: 38 razy
Kontakt:

Re: W powojennym Pelplinie

#13

Post autor: Moderatorzy globalnizielu » 29 paź 2014, o 13:21

Marcinie, przydałoby się podać jeszcze nazwisko tej ciekawej postaci. Pelplinianom jest ono zapewne znane, ale forumowiczom DT już raczej nie :)
"Smoka pokonać trudno, ale starać się trzeba"


mzk
Budnik
Budnik
Reakcje:
Posty: 335
Rejestracja: 21 lut 2011, o 15:14
Lokalizacja: Tczew
Otrzymał podziękowań: 10 razy
Kontakt:

Re: W powojennym Pelplinie

#14

Post autor: mzk » 29 paź 2014, o 13:27

Płk Florian Józef Smykal, w Pelplinie zapamiętany głównie jako działacz polityczny (lata 1947-1948; stąd jego obecność na akademii PKWN), ale również jako dyrektor i nauczyciel Collegium Marianum

Awatar użytkownika

zunia
Obywatel
Obywatel
Reakcje:
Posty: 589
Rejestracja: 16 mar 2011, o 20:55
Lokalizacja: Tczew:Bajkowe
Podziękował : 32 razy
Otrzymał podziękowań: 79 razy
Kontakt:

Re: W powojennym Pelplinie

#15

Post autor: zunia » 29 paź 2014, o 13:37

Zdjęcie dyrektora z uczniami i wspomnienia z pobytu w szkole zawarte są w artykule Czesława Glinkowskiego: Byłe i niebyłe Collegium Marianum w Pelplinie ( Pomerania : miesięcznik regionalny, 2008, nr 11) http://bibliotekacyfrowa.eu/dlibra/plai ... nt?id=3101
Smykal_1.jpg
Smykal_1.jpg (41.64 KiB) Przejrzano 208 razy
Smykal_1.jpg
Smykal_1.jpg (41.64 KiB) Przejrzano 208 razy
Smykal_2.jpg
Smykal_2.jpg (42.85 KiB) Przejrzano 208 razy
Smykal_2.jpg
Smykal_2.jpg (42.85 KiB) Przejrzano 208 razy


mzk
Budnik
Budnik
Reakcje:
Posty: 335
Rejestracja: 21 lut 2011, o 15:14
Lokalizacja: Tczew
Otrzymał podziękowań: 10 razy
Kontakt:

Re: W powojennym Pelplinie

#16

Post autor: mzk » 29 paź 2014, o 13:43

Odnośnie Pana Pułkownika mogę jeszcze "sprzedać" ciekawostkę, iż jest jednym z dwóch powojennych mieszkańców powiatu tczewskiego, którzy znali osobiście Józefa Piłsudskiego (tzn. więcej niż przy okazji oficjalnych uroczystości). Drugim był pewien mieszkaniec Tczewa. Pozwolą Państwo, że nie zdradzę jego personaliów. Od dłuższego czasu zbieram siły na napisanie artykułu o tym niezwykle ciekawym człowieku i jego losach. Choć będzie to niezwykle trudna opowieść.

Awatar użytkownika

Moderatorzy globalnizielu
Moderator
Moderator
Rajca
Rajca
Reakcje:
Posty: 2251
Rejestracja: 31 sty 2011, o 22:12
Lokalizacja: Tczew
Podziękował : 42 razy
Otrzymał podziękowań: 38 razy
Kontakt:

Re: W powojennym Pelplinie

#17

Post autor: Moderatorzy globalnizielu » 29 paź 2014, o 21:18

Florian Smykal we wrześniu 1946 r. został drugim - po Egonie Tkaczyku - powojennym dyrektorem Collegium Marianum (a raczej Prywatnego Gimnazjum i Liceum Koedukacyjnego). Jego żona była sekretarką szkoły. Pułkownik prowadził lekcje języka polskiego i łacińskiego. Uczniowie szanowali go przede wszystkim za sprawiedliwość. Po zlikwidowaniu szkoły, Smykal do 1952 r. był dyrektorem Państwowego Liceum Ogólnokształcącego w Pelplinie, gdzie do 1954 r. uczył języka polskiego, łaciny i geografii.

Dodam jeszcze, że Florian Smykal był absolwentem Wydziału Filozofii Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Wyższej Szkoły Wojennej w Warszawie (dyplom oficera sztabu generalnego). Odznaczony został Krzyżami: Virtuti Militari, Polonia Restituta i wieloma innymi odznaczeniami. Był też (zakładam, że po wyjeździe z Pelplina) pracownikiem naukowym biblioteki PAN w Gdańsku. Zmarł nagle 22 marca 1963 r.

(za: "Collegium Marianum 1836 - 2011. Na 175. rocznicę")
"Smoka pokonać trudno, ale starać się trzeba"

Awatar użytkownika

Big Zbig
Obywatel
Obywatel
Reakcje:
Posty: 570
Rejestracja: 30 sty 2011, o 23:08
Znajomość języków obcych: rosyjski i niemnożko niemiecki
Otrzymał podziękowań: 81 razy
Kontakt:

Re: W powojennym Pelplinie

#18

Post autor: Big Zbig » 13 sty 2015, o 14:19

W wyniku dalszej penetracji dokumentów i fotografii, które pozostały po ś.p. teściowej, natknąłem się na kilka zdjęć, niestety mniej lub bardziej zniszczonych. Na pierwszej fotografii wraz ze swoją nowo poślubioną żoną stoi brat teściowej Konstanty Kreft, który po wojnie pozostał w Anglii. Po kilku listach i fotografii, którą wysłał do matki, słuch o nim zaginął. Na odwrocie zdjęcia napisał:"Pamiątka z ślubu dla mojej Matki. Kost and Franciss".
Na drugiej fotografii znajduje się grupa pielgrzymów z Pelplina na tle Jasnej Góry. Przewodnikiem był ksiądz Jerzy Kryger, ówczesny wikariusz parafii Bożego Ciała. (lata 60 ubiegłego wieku). Udzielał on mnie i mojej żonie ślubu ( 23.10.1971) . Obecnie jest proboszczem w Rajkowach.
Na trzeciej, najbardziej zniszczone fotografii na tle budynku gospodarczego na zapleczu domu przy ul. Kościuszki 14 stoją dwie staruszki> Ta po prawej to mama mojej teściowej- Zofia Kreft, natomiast po lewej to sąsiadka , Pani Glich. Fotografie wykonano pod koniec lat 50-tych podczas pracy (pranie).
Załączniki
0000001-367.JPG
0000001-367.JPG (256.68 KiB) Przejrzano 181 razy
0000001-367.JPG
0000001-367.JPG (256.68 KiB) Przejrzano 181 razy
0000001-376.JPG
0000001-376.JPG (619.03 KiB) Przejrzano 181 razy
0000001-376.JPG
0000001-376.JPG (619.03 KiB) Przejrzano 181 razy
0000001-378.JPG
0000001-378.JPG (499.26 KiB) Przejrzano 181 razy
0000001-378.JPG
0000001-378.JPG (499.26 KiB) Przejrzano 181 razy

Awatar użytkownika

Big Zbig
Obywatel
Obywatel
Reakcje:
Posty: 570
Rejestracja: 30 sty 2011, o 23:08
Znajomość języków obcych: rosyjski i niemnożko niemiecki
Otrzymał podziękowań: 81 razy
Kontakt:

Re: W powojennym Pelplinie

#19

Post autor: Big Zbig » 14 sty 2015, o 21:43

Chciałbym w nawiązaniu do ostatniego zdjęcia z poprzedniego postu ( dwie staruszki w fartuchach) dodać kilka zdań moich wspomnień dotyczących "procedury" prania. Mieszkając przez prawie 2 lata w Pelplinie (wraz z teściową, żoną i małą córką), wielokrotnie doświadczyłem, co to znaczy "robić pranie".
Do tego celu służyła pralnia w oddzielnym pomieszczeniu, które trzeba było sobie zarezerwować. Dzień wcześniej ( po południu ) do dużej blaszanej balii nosiłem wodę z rzeki (Wierzycy - ok. 100 m), natomiast do kotłów, w których gotowano bieliznę woda musiała być z pompy, która znajdowała się po drugiej stronie ulicy. Na podwórzu również czynna była pompa , lecz nikt z mieszkańców domu do prania jej nie używał, gdyż zdaniem teściowej "miała za dużo żelaza". Jakaż była więc ulga, gdy w roku 1974 otrzymaliśmy przydział na mieszkanie w Tczewie ( jako pracownicy FPS Polmo), gdzie woda była po prostu w kranie. Takie to Mocium Panie były czasy.


Na widokówce z początku lat 70 na tle ówczesnej szkoły podstawowej ( obecne Liceum Ogólnokształcące ) na chodniku widoczna jest taka sama pompa, jak na podwórzu domu, w którym jakiś czas mieszkałem. Widocznie czerpali z niej wodę okoliczni mieszkańcy ul. Sambora. Dziś już jej nie ma, jak i wiele innych. Zostały zastąpione wodociągiem miejskim .
Załączniki
0000001-374.JPG
0000001-374.JPG (422.62 KiB) Przejrzano 167 razy
0000001-374.JPG
0000001-374.JPG (422.62 KiB) Przejrzano 167 razy

Awatar użytkownika

Big Zbig
Obywatel
Obywatel
Reakcje:
Posty: 570
Rejestracja: 30 sty 2011, o 23:08
Znajomość języków obcych: rosyjski i niemnożko niemiecki
Otrzymał podziękowań: 81 razy
Kontakt:

Re: W powojennym Pelplinie

#20

Post autor: Big Zbig » 7 cze 2015, o 10:18

Skończył się okres , w którym w parafiach odbywały się uroczystości przyjęcia dzieci do I Komunii Św. W swoich rodzinnych pamiątkach odnalazłem fotografię z roku 1955, na której uwieczniono dziewczynki z parafii Bożego Ciała w Pelplinie. Proboszczem był ks. Sychta, wikariuszem ks. Lewandowski. W drugim rzędzie trzecia od prawej - siostra mojej żony Janina. Tamte dziewczynki to obecnie 70 letnie babcie ( nie wypominając ich wieku).
Załączniki
0000001-441.JPG
0000001-441.JPG (675.23 KiB) Przejrzano 143 razy
0000001-441.JPG
0000001-441.JPG (675.23 KiB) Przejrzano 143 razy

ODPOWIEDZ